,,Nie jestem wynikiem lub skrzyżowaniem wielu szeregów przyczynowych, które determinują moje ciało lub moją "psychikę", nie mogę myśleć o sobie jak o części świata, jak o zwykłym przedmiocie biologii, psychologii i socjologii, ani zamknąć siebie w uniwersum nauki. Wszystko, co wiem o świecie, nawet w sposób naukowy, wiem dzięki swojemu widzeniu i dzięki doświadczeniu świata, bez którego symbole nauki nie miałyby żadnego znaczenia. Cały świat nauki jest zbudowany na świecie przeżywanym i jeżeli chcemy przemyśleć w ścisły sposób samą naukę, dokładnie ocenić jej sens i zasięg, musimy najpierw rozbudzić to doświadczenie świata, którego jest ona wtórnym wyrazem. Nauka nie ma i nigdy nie będzie miała tego samego sensu bytowego co świat postrzegany, po prostu dlatego, że jest tylko jego określeniem lub wyjaśnieniem. Nie jestem "istotą żywą" ani nawet "człowiekiem", ani nawet "świadomością", ze wszystkimi cechami, jakie zoologia, anatomia społeczna lub psychologia indukcyjna przypisuje tym tworom przyrody lub historii- jestem absolutnym źródłem, moja egzystencja nie pochodzi od minionych zdarzeń, od mojego fizycznego i społecznego otoczenia, ale zwraca się do nich i je podtrzymuje, bo to ja sprawiam, że istnieje dla mnie (a więc istnieje w jedynym sensie, jaki może mieć dla mnie to słowo) ta tradycja, którą sobie wybieram, albo ten oddalony ode mnie horyzont, którego oddalenie znikłoby- jako że nie należy do niego jako jego właściwość- gdyby mnie tu nie było i gdybym nie przemierzał tej odległości spojrzeniem. Poglądy naukowe, wedle których jestem momentem świata, są zawsze naiwne i obłudne, ponieważ zakładają milcząco inny ogląd, ogląd świadomości, dzięki której najpierw świat rozpościera się wokół mnie i zaczyna dla mnie istnieć. Powrócić do rzeczy samych to powrócić do tego świata sprzed poznania, o którym poznanie stale mówi i w stosunku do którego każde naukowe określenie jest abstrakcyjne, zależne i ma tylko charakter znaku, jak geografia w stosunku do pejzażu, który nauczył nas najpierw, czym jest las, łąka lub rzeka."
Maurice Merleau-Ponty [ Fenomenologia percepcji]
****
,,Nauki przyrodnicze są całkowicie świadome swoich zadań, środków, metod, zaś przedmioty, które wciągają w obręb swoich badań, rozpatrują wyłącznie z takich punktów widzenia, w jakich ugruntowana jest ich metoda."
Johann Gustaw Droysen [Historik. Vorlesungen über Enzyklopädie und Methodologie der
Geschichte]
****
,,Humanistyka nie ma własnej metody. Można jednak pytać za Helmholtzem, co tu oznacza 'metoda' i czy inne uwarunkowania nauk humanistycznych nie są przypadkiem o wiele ważniejsze od logiki indukcyjnej. Helmholtz słusznie to zaznaczył, gdy próbując właściwie określić istotę humanistyki wymienił pamięć i autorytet i mówił o psychologicznym wyczuciu, które zastępowałoby świadome wnioskowanie. Na czym polega takie wyczucie? Jak się je zyskuje? Czy naukowość nauk humanistycznych nie tkwi ostatecznie raczej w nim niż w ich metodyce?"
Hans Georg
Gadamer [Prawda
i metoda]
****
,,Do zdziwienia człowiek [...] musi się przebudzić. Nauka jest środkiem do tego, by go ponownie uśpić."
,,Celem filozofii jest logiczne rozjaśnianie myśli.
Filozofia nie jest teorią, lecz działalnością.
Dzieło filozoficzne składa się zasadniczo z objaśnień.
Wynikiem filozofii nie są żadne 'tezy filozoficzne', lecz jasność tez."
Ludwig
Wittgenstein [Uwagi
różne/Traktat logiczno-filozoficzny]
Rudolf Carnap [Scheinprobleme in der Philosophie]
****
,,Jeżeli dwóch geografów- jeden realista, drugi idealista- zostanie wysłanych, żeby rozstrzygnąć pytanie, czy pewna prawdopodobna w określonym miejscu Afryki góra jest legendą, czy istnieje realnie, to obaj dojdą do tego samego (pozytywnego lub negatywnego) wyniku. Albowiem dla pojęcia rzeczywistości w tym sensie- chcemy je scharakteryzować jako 'rzeczywistość empiryczną', istnieją w fizyce i geografii określone kryteria, które niezależnie od stanowiska filozoficznego badacza jednoznaczanie prowadzą do określonego wyniku. Zaś obaj geografowie dojdą do zgodnego wyniku nie tylko przy istnieniu góry, lecz również przy pytaniu o właściwości góry, o jej położenie, kształt, wysokość i tak dalej. We wszystkich empirycznych pytaniach panuje zgodność. A zatem wybór filozoficznego stanowiska nie ma treściowego wpływu na nauki przyrodnicze; tym samym nie powiedziano jeszcze nic o tym, czy mimo to on nie może mieć praktycznego wpływu na działalność badacza. Antagonizm pomiędzy obydwoma badaczami pojawia się dopiero wtedy, kiedy rozmawiają nie jako geografowie, lecz jako filozofowie, gdy filozoficznie interpretują znalezione w zgodzie empiryczne wyniki."
Rudolf Carnap [Scheinprobleme in der Philosophie]
****
CDN