Złowione w uchamgnieniu  

czyli zabawy ze słowem usłyszanym









 

refugium dla istnienia

 

struktura bezskutecznych usiłowań wpleciona

w zarys oczekiwań wczorajszych;

 

algorytm postradanych pożądań zarchiwizowany

bezładnie;

 

soteriologia zwietrzałych postanowień krotochwilnych,

szczątki zadufań niezupełnych –

 

osiadły zawiesiną brunatnych skrzepów kompromisu.

 







większością głosów

 

dziś uchwalana:

 

transmigracja kuchennych durszlaków,

[nowa forma jest wciąż w trakcie wyłaniania]

 

dokonuje się:

 

fundamentalne wywabienie konkluzji kulinarnych poprzez

nieudowadnialny triumf śmietany;

[przy czym ma miejsce zatrważający – aż po struchlenie – wysięk dogmatów oleistych],

 

ziemniaczany mąż zaufania czuwa nad rzetelnością przebiegu zgromadzeń chłopów włoszczyźnianych,

 

 podczas gdy zblanszowana  komisja skrutacyjna przecieka sfermentowaną  rzetelnością,

 

tymczasem:

 

przebieg pasteryzacji kandydatury twarogowej przebiega pod kontrolą konserwy mandatowej,

 

a sklarowane quorum  kandyzowanych libertynów nabrzmiewa kożuchem potoczystości;

 

 

akt normatywny organu spożywczego przeszedł większością głosów.







 

fobie

 

Scalonych refleksji teurgicznych iluminacja

Mamrotanie zadumanych fetyszystów

Atroficzna hierarchia afektów

Gradient umiłowanych zniechęceń

Dialektyka zjełczałych miazmatów

Sprzężone rozmodlenie proporcji

Symbiotyczny dylemat spolegliwych patologii

Sugestywne zanegowanie monadycznych zadumań

Ekspansja zwiotczałych heretyków

Napór fantazmatów zadzierzystych

Egzegeza trwożliwych bełkotów







 

 

 

Mizantropizujący esteta

zadumany studiuje fantasmagoryczne desenie grzybni semantycznych

wrosłych w zbutwiałą tkankę języka standaryzowanego;

wilgotny zaduch mniemań codziennych osiada tłustawą warstwą 

w załomach popękanego nieznacznie klepiska zamierzchłych konstatacji

a duch opiekuńczy słów [kotodama] czuwający nad spoistością klanu twierdzeń,

z rozkoszą wypluwa grubą godność herezji

                                 [tuż przed granicami spodziewanego oblężenia myśli]

i podejmuje wysiłek zbojkotowania rytuału przyswajania procedury zatrucia przytomności  [estety].

 







Uchamgnienia

 

zdania obowiązkowe,

lecz działalność dobrowolna;

wielość podmiotów,

lecz przyczyna bez skutku;

krótkie formy,

lecz argument doskonały

 

 

intencja rozwarstwiona

natura ofiarnika

czyn bez kropki

iluzoryczna wielość

jezioro hipotetyczne

idea czasu wielokrotna

 

 

forma dźwięku –

sekwencja odwieczna;

układ światła –

rozszczepienie bezpośredniości;

dymiące założenie,

bezbłędny upadek,

naturalne zaskoczenie:

barwa rozkładu szczerości.

 

 

 


Jonasz Orzechowski