Zapraszamy!
ZAPISKI Z BŁĘKITNYCH RUIN.
LABIRYNT ZASAD
„Labirynt
jest schematem błądzenia, możemy w nim zamknąć potwora, ale
pamiętaj to Ty go uczyniłeś; swoje dziecko potworem”
Dedal do Minosa
zasady
359. W pewnym mieście żył człowiek przytomny. Postępowanie jego odznaczało się zdumiewającą sąsiadów stałością. Nie mówił nic nadzwyczajnego, ale jego proste słowa pozwalały im dostrzec prawdę, ilekroć zwrócili się do niego o poradę. Wydawało się, że posiada on jakąś niewyczerpaną wiedzę i jest człowiekiem prawdziwie żelaznych zasad. Ale nic takiego nie miało miejsca. Nie znał on żadnych [wiążących] zasad ani nie posługiwał się żadną specjalną wiedzą [jako narzędziem formułowania wypowiedzi]. Będąc przytomnym, w każdym stanie rzeczy postępował zgodnie z nim i choć zmienność świata jest bardzo wielka, to przecież żadna zmiana nie jest w stanie zaskoczyć świadomości. Ci, którzy nie wiedzieli o co chodzi sądzili, że przestrzega on zasad i form i dzięki nim osiąga doskonałość. Zaczęli więc naśladować jego zachowanie i jego rozumowania. Czasem im to pomagało, ale nie było im zbyt wygodnie, postanowili więc jeszcze dokładniej stosować się do opracowanych przepisów, w ten sposób konstruowali formy, ale nie mieli dostępu do ich źródła, dlatego też doznali zawodu i niektórzy z nich zaczęli nawet odrzucać wszelką stałość sądząc, iż to ona jest źródłem niepowodzeń i doświadczenia niewoli.
360. Logika jest formą urzeczywistniania prawdy. Logika jest formą wyrażania prawdy.
361. Logika jest formą rozumienia świata. Jako forma rozumienia jest także formą [możliwych] rozumowań. Czasem mówimy: to rozumowanie odznacza się logicznością a tamto jest błędne [nielogiczne].
362. Dlatego logika jest także sposobem [formą, kształtem] mówienia [posługiwania się językiem]. W szczególności jest jego zasadami, prawidłowością języka.
363. Kiedy rozumiemy, że świat jest jakiś, żyjemy [dla siebie] w takim świecie, żyjemy zgodnie z naszym jego rozumieniem. W ten sposób logika staje się formą naszego bycia. Nazywamy to zaangażowaniem egzystencjalnym logiki. Kiedy zwracamy [zawężająco] uwagę na formy i zasady logiki, wtedy one zaczynają określać jaki jest nasz świat i co jest prawdą. Sama logika określa wtedy co jest a co nie i dlatego właśnie może być egzystencjalnie zaangażowana. Sytuacja negacji nie jest niczym innym jak sytuacją polegającą na zastosowaniu pewnej logiki poza jej naturalnymi granicami, zastosowaniu będącym skutkiem przekonania, że jest to całkiem powszechna [uniwersalna] logika.
364. Jeżeli jesteśmy przytomni, to mamy kompetencje [istotowe] logiczne, mamy dostęp do tego, co stanowi podstawę [prawdziwości] zasad formalnych. Jeżeli nasza przytomność ulegnie nieco zawężeniu, to możemy sobie poradzić stosując znaną zasadę, aby przywrócić pełnię świadomości. Logika, jej zasady służą nam wtedy [przez chwilę] za oparcie. Jeżeli zawęzimy naszą świadomość do zasad, to znajdziemy się w ich mocy. Będziemy też ich potrzebowali jako źródła naszej mocy, niezbędnej do życia, skoro znaleźliśmy się w sytuacji tego rodzaju.
rzecz
zasad
365. Prawda może być wyrażana na wiele sposobów, istnieje więc wiele zasad [np. powtarzalnych form] i wiele ich zespołów. Istnieje więc wiele szczególnych logik. Jeżeli ktoś zawęzi swoją przytomność do jakiejś takiej szczególnej logiki, to odnajdzie się w pewnej sytuacji egzystencjalnej. Jest faktem, że powietrze wielu kultur przesyca przeświadczenie o [dominującej] słuszności pewnych logik. W naszej kulturze taką logiką jest logika dwuwartościowa z negacją i choć niewielu zna ją od strony teoretycznej to jednak stosowana jest bardzo często. Także rozmaite ścisłe formalizacje [systemy] tworzone są zwykle jako wyraz tych [powszechnych] przeświadczeń.
366. Prawda jest przedmiotem dowodu a dowód sprawą logiki. Zatem prawda jest rzeczą logiki. Co przez to rozumiemy? Kiedy dowód jest efektywny [skuteczny] , doprowadza nas do świadomości tego, czego jest dowodem wtedy jego forma, sposób prowadzenia staje się rzeczywistą formą wyrazu [wskazania] prawdy. Dlatego mówimy, że dowód konstytuuje logikę. Możemy jednak rozumieć to inaczej. Prawda jest czymś, co pozostaje w mocy dowodu [on ją ujmuje], a dowód w mocy logiki. W takiej perspektywie logika nabiera niezwykłego wprost znaczenia, staje się narzędziem [instrumentalnego] dysponowania prawdą i zarazem w niej tylko nadzieja na odnalezienie [niewątpliwej] prawdy. Istotnie, w filozofii współczesnej logika odgrywa ogromną rolę a postulat redukcji filozofii do logiki niejednokrotnie bywał wysuwany.
367. Kto nie widzi [natury] dowodu, może zobaczyć metodę, może też pomyśleć, że prawda jest rzeczą metody. Chociaż metody mają swoje [ważne] miejsce, to jednak o tyle są one poprawnymi metodami [poznania], o ile same są rzeczą prawdy, są w niej ugruntowane. Dlatego nie jest przesadą powiedzieć, że to metody są rzeczą prawdy, ona je umożliwia.
368. Przyglądaliśmy się rozmaitym kryteriom i teoriom prawdy. Niewątpliwie logiczność jest faktycznie stosowana jako takie kryterium, cała logika wywodzi się w znacznej mierze z poszukiwania formalnych warunków i kryteriów prawdziwości. Formalnych to znaczy [zazwyczaj] dotyczących kształtu wyrażeń [wyrazów] niezależnie od tego, czego są wyrazami. Dlatego logiki są zarazem faktycznymi teoriami prawdy. Teoriami naprawdę pospolicie stosowanymi, także do oceny wszelkich teorii specjalnych.
źródła
logiki
369. Historycznie rzecz biorąc logika wywodzi się z jednej strony z rozważania zasad poprawnego rozumowania, z drugiej z badania zasad poprawnego posługiwania się językiem. Zasady te mają charakter formalny i jako takie określają zdolność języka [myśli] do wyrażania prawdy. Konstruując, badając logikę, zajmujemy się właśnie możliwymi formami wyrażania [prawdy]. To znaczy uczymy się form wyrazu przez prawdę [rzeczywistość] umożliwianych, poznajemy te formy. Dlatego tezy logiki jako odnoszące się do świata mają postać okresów warunkowych, „jeżeli [jest prawdą] to a to, to jest [zgodnie z logiką] tak a tak”. Jednak w obrębie samej logiki jej [formalne] zasady obowiązują bezwarunkowo. Dlatego logika jest także narzędziem [formą] poznawania świata, formą pielęgnowania świadomości. Kiedy coś zobaczymy, możemy, stosując odpowiednią logikę, zobaczyć [poznać] coś [jakby] więcej. Dlatego „idealna” logika umożliwiałaby poznanie całego świata dzięki poznaniu jednej tylko rzeczy czy faktu. Dlatego mówi się: „rozwijając się, wierzbowy liść rozwija świat”. W szczególności tym faktem mogłoby być samo istnienie takiej logiki, nazywalibyśmy ją wtedy logiką prawdy [albo rzeczywistości] a rozróżnienie pomiędzy tym, co formalne i tym, co materialne [treścią] byłoby samo czymś lokalnym, czymś wyrażanym przez nią [jako pewne szczególne rozróżnienie]. Taką właśnie logikę urzeczywistnia świadomość [przytomność]. Dalej zajmiemy się dokładniej możliwościami jej wyrażenia.
370. Logika współczesna wywodzi się gramatyki języka i „gramatyki” myślenia nie bez związku z „gramatyką” świata. Ale naprawdę wywodzi się z poszukiwania narzędzia [sposobu] poznania optymalnego i maksymalnego, takiego, które umożliwiałoby prawdziwe wyrażanie czegokolwiek. To bardzo mocna motywacja: móc poznać cały świat samą mocą myśli, niewątpliwie to właśnie należy do najważniejszych adaptacji naszego gatunku. Taka logika może być ugruntowana tylko w poznaniu całkowitym, prostej przytomności prawdy i odnaleziona [uświadomiona] jako forma tego poznania, jako ono samo. Jednak można dążyć do takiej logiki jako do narzędzia, które dopiero objawi nam prawdę [absolutną]. Nie tylko ją objawi, ale będzie jednocześnie narzędziem totalnej władzy nad rzeczywistością. Dlatego ludzie kompetentni pielęgnują logikę [praktykując świadomość] a uwikłani w sytuacje pożądają jej jako formy mocy i narzędzia władzy. W rozwoju logik odnajdujemy oba te wątki.
371. Mówiąc dzisiaj „logika” mamy zwykle na myśli logiki współczesne i to, co do nich [wyraźnie] podobne czy to obecnie czy w przeszłości. Postępując w ten sposób łatwo stracić z oczu fakt, iż logika, to, co należy do jej istoty, towarzyszyło ludzkości [i nie tylko jej] „od zawsze”. Towarzyszyło, należąc do życia, choć nie zawsze będąc wydzielonym przedmiotem specjalistycznych rozważań. Badając dawną aktywność logiczną możemy odkryć [uświadomić] sobie istnienie wielu logik o interesujących własnościach formalnych. Nie tylko teoretycznie interesujących, poznawanie przeszłości jest poznawaniem korzeni, podstaw tego, co konstytuuje samą istotę logiki i bez czego jest ona aktywnością błędną [prowadzącą do „kłopotów”]
372. Logika i przeświadczenia logiczne przenikają rzeczywistość naszej kultury. Każdy, kto żywi jakieś przeświadczenia, realizuje zarazem jakąś logikę. Każdy świadomy stanu rzeczy także ją urzeczywistnia. Pojęcie istnienia i nieistnienia właściwe są nie tylko ontologom. Przejmowanie się sprawami dobra i zła zaprząta nie tylko [uczonych] etyków. Poszukiwanie prawdy i odrzucanie fałszu stanowi zajęcie nie tylko epistemologów. A wszystko to jest realizowaniem lub stosowaniem logiki. Ta zwyczajność logiki bierze się właśnie stąd: ona jest formą prawdy, w szczególności formą prawdy dla nas nawet, jeżeli ta „prawda dla nas” polega na ignorowaniu czy przeciwstawianiu się prawdzie umożliwiającej logiki.
373. Immanuel Kant powiada, że czas i przestrzeń są apriorycznymi kategoriami zmysłowości. To wysoce techniczne określenie oznacza po prostu tyle, że wszystko, co spostrzegamy, czego [zmysłowo] doświadczamy, jest spostrzegane jako coś czasowego i przestrzennego. Wynika stąd, że badając, przeglądając wszystkie możliwe kształty i stosunki przestrzenne i czasowe możemy poznać zarazem wszystko, co może się w naszym doświadczeniu pojawić. Podobne intuicje wiążą się z użyciem języka. Skoro wszystko, co jest, może być w nim wyrażone, to przegląd możliwości języka jest zarazem przeglądem możliwości świata, niezależnie od tego jaki on akurat jest. Jeżeli ktoś patrzy raczej na język niż na świat, to istotnie granice tego języka są granicami jego świata. W ten sposób pojawia się idea czystego formalizmu tj. badania [możliwości] świata poprzez badanie możliwości języka, badanie właśnie formalnych jego właściwości. Przynajmniej niektórym zasadom gramatyki czy wnioskowania [konstruowania zdań poprawnych logicznie] odpowiadać muszą analogiczne zasady [prawidłowości] prawdy [świata]. Dlatego badania czysto formalne są zarazem badaniami świata, który może być w danym języku [formalizmie] wyrażony. Trzeba jednak pamiętać, że po pierwsze języki są czymś, co także do świata należy, a po drugie, że jest ich wiele i mają one swoje naturalne granice. Stosowanie ich poza tymi granicami może doprowadzić do błędów i prowadzi do nich ilekroć nie zdajemy sobie sprawy, iż je przekraczamy. Dlatego do podstawowych kompetencji w posługiwaniu się logikami należy świadomość ich granic i przynależności do rzeczywistości. Jednym słowem, kiedy posługujemy się logiką [językiem], dobrze jest zdawać sobie sprawę z tego, że jest to pewien język [logika] oraz jakim jest on językiem, czego dotyczy i jak to wyraża.
374. Języki, zwłaszcza te, które nazywamy naturalnymi, odznaczają się wielkim bogactwem, można w nich tworzyć wiele różnych opisów. Bardzo wiele z nich oczywiście tylko do języków należy tzn. nie odpowiada im nic w rzeczywistości pozajęzykowej. Jeżeli chcemy dysponować językiem, którego zasady byłyby najbliższe zasadom świata, to znaczy takim, który generowałby jak najwięcej zdań będących faktycznymi jego opisami, to [dla specjalistycznych zastosowań] język naturalny staje się niejako zbyt bogaty. W związku z tym konstruujemy języki „sztuczne”, w których wprost określamy zarówno słownictwo jak i gramatykę wraz z regułami wnioskowania. W ten sposób powstają systemy sformalizowane, np. zaksjomatyzowane i właśnie je, współcześnie, najczęściej nazywamy logikami. Do podstawowych kompetencji posługiwania się nimi należy świadomość tego, że są one zdefiniowane w języku naturalnym i umożliwiane przez to, co umożliwia języki naturalne [prawdę].
375. Kiedy przystępujemy do formalizacji ścisłej, dążymy do pewnego ograniczenia możliwości języka naturalnego. Należy tutaj dbałość o jasność, wyraźność i jednoznaczność określeń. Trzeba jednak pamiętać, że jednoznaczność nie może być zapewniona wyłącznie przez użycie środków formalnych. Niczego nie da się np. zdefiniować całkowicie jednoznacznie w tym sensie, żeby ktoś nie mógł zrozumieć tego na kilka sposobów. Chociaż precyzja wyrażania bywa niezwykle pomocna to jednak cnota jednoznaczności jest czymś, co się pielęgnuje a nie formalnie [proceduralnie] zapewnia. Istotnie ucząc się logiki uczymy się przede wszystkim pewnego szczególnego rozumienia używanych w niej terminów, tak jak ma to miejsce w każdym języku. Istnieje pewien błędny pogląd, zgodnie z którym poprawność formalna jest w stanie zapewnić jednoznaczność, a nie tylko ją [znacząco] wspomóc. Błąd ten prowadzi do ogromnej komplikacji niektórych formalizmów i ich wykładni. To zjawisko podobne do tego z jakim mamy do czynienia tam, gdzie prawo stanowione usiłuje zastąpić pielęgnowanie cnót stanowiących jego podstawę. Pojawia się mnóstwo przepisów mających na celu uprzedzenie wszelkich możliwych błędów [występków], pojawia się dążenie aby niejako uprzedzić wszelką możliwą rzeczywistość. W ten sposób liczba i szczegółowość opisów [ustanowień] rośnie nieograniczenie zawsze jednak przegrywając istotowo w nierównym wyścigu z rzeczywistością. Mamy tu typowy mechanizm sytuacji władzy, usiłuje ona ustanowić rzeczywistość [której nie ufa i której boi się ponieważ jej nie zna]. Jak w prawie tak i w logice, przedłożenie zasad nad to, co je umożliwia skutkuje nieprzezwyciężalnymi [w tej sytuacji] trudnościami.
376. Jeżeli dysponujemy formalizmem ścisłym, czyli pewnym językiem generującym wypowiedzi będące wyrazami pewnej dziedziny rzeczywistości [prawdy w pewnym zakresie] to nazywamy go teorią formalną tej dziedziny. Przykładem może być mechanika klasyczna, daje się ona zaksjomatyzować i opisuje wszelkie możliwe stany rzeczy dotyczące części zjawisk należących do mechaniki.
377. Wraz z pojawieniem się idei teorii ścisłych pojawia się także idea takich teorii czy logik, których orzeczenia o rzeczywistości nie miałyby charakteru okresów warunkowych. Należałyby tu logiki mówiące wprost o tym, jaki świat jest a nie jaki jest jeżeli spełnia pewne warunki. Poznawanie prawdy nie wymagałoby wtedy niczego poza poznaniem języka [logiki, teorii]. Pomysł tego rodzaju pojawia się np. u św. Tomasza, którego anioły są w stanie poznawać rzeczywistość przez poznawanie własnego wnętrza [siebie]. Język tego rodzaju teorii musiałby być odpowiednio zgodny [w swoich zasadach] z „językiem rzeczywistości”. Dalej zajmiemy się możliwościami istnienia logik tego rodzaju. Tutaj warto zdać sobie sprawę, że żaden system szczególny nie odpowiada stawianym wymaganiom, ponieważ jako szczególny ma pewne [naturalne] granice [zatem opisuje część rzeczywistości]. Dodatkowo, każdy szczególny system czysto formalny jest, jako taki, z istoty opisem możliwym, właśnie dlatego, że jest czysto formalny.
378. Ignorowanie podstaw logiki i granic logiki prowadzi z jednej strony do składania w jej imieniu obietnic, których nie jest w stanie spełnić, a z drugiej do negowania wartości, zaniedbywania tej naturalnej formy aktywności poznawczej. Przecenianie logiki prowadzi do jej egzystencjalnego zaangażowania i uwikłań sytuacyjnych. Będące zwykle skutkiem urazu niedocenianie [nieprzytomność tego, czym ona jest] owocuje ograniczeniem możliwości wyrażania prawdy i upośledzeniem używanego języka.

czytaj dalej