Średniowieczna liryka prowansalska: epoka trubadurów
Zamieszczone nagrania to klasyczne przykłady średniowiecznej dworskiej liryki prowansalskiej, której najpełniejszy rozkwit przypadł na lata życia i twórczości Bernarta de Ventadour (Ventadorn), czyli drugą połowę XII wieku, zwanym ‘złotym’ lub też ‘klasycznym wiekiem trubadurów’. Bernart de Ventadour zapisał się w historii muzyki jako wybitny przedstawiciel kultury trubadurów: urodzony jako syn dworskiego sługi (prawdopodobnie piekarza) na zamku panów Ventadour (dzisiaj Corrèze), stał się z czasem docenianym przez możnych panów artystą dworskim – m.in. działał na dworze Eleonory Akwitańskiej, także jako nadworny trubadur księcia Antiochii, Rajmunda z Poitiers).
Trubadurzy pojawili się w południowej Francji,
Prowansji, około 1100 r. Sztuka trubadurów z początku była
zjawiskiem
zdecydowanie elitarnym, ściśle związanym z życiem dworu. Warsztat
kompozytorski
oraz formę kompozycji wyznaczały określone estetyczne ramy, a poezja
tworzona
przez trubadurów przeznaczona była wyłącznie do śpiewania
– słowo miało być
nieodłącznym towarzyszem dźwięku, frazom poetyckim musiały
wtórować frazy
muzyczne. Pieśni wykonywano solo, przy akompaniamencie violi, lutni,
harfy (czy
innych instrumentów z tej samej rodziny), która
dublowała linię melodii
prowadzonej głosem, wprowadzając często drobne
‘oboczności’ linii melodycznej,
a zatem wszelkiego rodzaju wariacyjne przemiany motywów
muzycznych, czy też
„zdobienia”, czyli rozmaite ornamenty i ozdobniki.
W warstwie tekstualnej,
trubadurzy posługiwali się językiem literackim, tzw. langue
d’oc (językiem
staroprowansalskim, zwanym również oksytańskim) , stworzonym
na bazie dialektów
francuskich z terenów południowych, przeznaczonym wyłącznie
do poezji
lirycznej, pełnym subtelności, niuansów, finezji,
wyrafinowania. Tworzenie
liryk w języku oksytańskim jest rzeczą o tyle znamienną, że dominująca
w
średniowieczu muzyka kościelna posługiwała się tekstami śpiewanymi
wyłącznie po
łacinie, tymczasem muzyka świecka wyłania szereg specjalnie do swych
celów
stworzonych języków: prócz prowansalskiego langue
d’oc, wymienić można również langue
d’oil, język powstały za sprawą działalności truwerów
(kontynuatorów
sztuki trubadurów), wyłoniony na bazie dialektów
północno-francuskich (przede
wszystkim szampańskiego, pikardyjskiego, walońskiego), który
uważany jest za
bezpośredni prototyp dzisiejszego francuskiego.
Trubadur: przedstawiciel, twórca, często
jednocześnie
wykonawca średniowiecznej muzyki świeckiej, był kompozytorem i poetą w
jednej
osobie. Zdarzało się, że do wykonywania swych dzieł angażował tzw.
żonglera,
czyli śpiewaka dysponującego dobrym głosem, który wędrował
od miasta do miasta,
od wsi do wsi, sławiąc imię poety. Nierzadko jednak sam trubadur, mając
na
względzie również kwestie zarobkowe, podejmował działalność
wykonawczą. Co
bardziej utalentowani (lub może mający więcej szczęścia, tudzież
odpowiednich
znajomości) trubadurzy wiązali swe życie ze środowiskiem dworskim,
osiadając w
luksusach jako nadworni poeci.
Ustalenie się formy świeckiej pieśni
jednogłosowej– jednej z najstarszych form
średniowiecznej muzyki świeckiej,
będącej swoistym muzyczno-teatralnym komentarzem rozmaitych
okoliczności
codziennego życia - przypada
na lata
zmierzchu pierwszego tysiąclecia n. e. Jej wykonawstwo nierozerwalnie
związane
jest z wczesnośredniowiecznymi postaciami mimów,
histrionów, żonglerów,
goliardów, wagantów, szpilmanów,
skomorochów (na Rusi), wesołków,
akrobatów,
rybałtów (w Polsce), którzy wędrowali od miasta
do miasta, biorąc udział w
uroczystościach i zabawach ludowych. Ze względu na raczej pogański
charakter
swych występów, oraz bezpośrednie, rubaszne, czy wręcz
sprośne i wulgarne
podejście do kwestii obyczajowych, byli potępiani przez przedstawicieli
Kościoła, często także przez władze świeckie. Co bardziej wyrafinowani
muzykanci, obdarzeni subtelniejszym nieco gustem muzycznym i
literackim,
osiadali na dworach, w służbie możniejszych rycerzy i panów
feudalnych, lub też
tworzyli tzw. cechy, skupiając się w większych miastach.
Średniowiecze przyniosło co prawda pewną
dominację(w każdym razie formalną) muzyki kościelnej –
Kościół podporządkował
sobie muzykę, wiążąc ją z liturgią i ujmując ją w określone formy
– jednak,
pomimo zakazów i hojnie obdzielanych gróźb
ekskomuniki, muzyka świecka
egzystowała w wiekach średnich całkiem żywotnie, towarzysząc rozmaitym
ludowym,
lecz także dworskim uroczystościom, zabawom, obchodom, etc.
Aby w pełni zrozumieć genezę powstania
kultury trubadurów, warto także naszkicować sytuację
historyczną, w jakiej
potrzeba twórczości dworskiej liryki zaistniała:
„ W
XI w. elitą społeczeństwa staje się stan rycerski z własną etyką,
stylem życia,
zwyczajami (pasowanie na rycerza, turnieje). Wyprawy krzyżowe
spowodowały
zainteresowanie obyczajami i kulturą Wschodu. Pod ich wpływem wzrasta
znaczenie
kultury w Europie, pojawiają się wytworne obyczaje, turnieje rycerskie,
nowe
formy dworskie i wielki kult kobiety, która aż do XI w.
usunięta była poza
nawias życia towarzyskiego”.[1]
Sztuka trubadurów z jednej strony
wyrosła z
tradycji ludowych, wędrownych artystów, z drugiej stała się
poetyckim
odzwierciedleniem przemian historycznych, które otworzyły
epokę rycerstwa
feudalnego. Twórczość trubadurów opiewała bowiem
te wartości, które wiązały się
z życiem rycerskim, a zatem przygody, wojny, podboje, pojedynki,
przyjaźń,
także życie dworskie, lecz przede wszystkim miłość, najczęściej
nieszczęśliwa,
niespełniona. Postać kobiety, obiektu westchnień, królowej
serca, jest
idealizowana – za jedno choćby jej łaskawe spojrzenie
trubadur (w każdym razie
w słowach swych pieśni) gotów jest oddać życie.
„Trubadurzy wychowani w epoce kultu kobiety stwarzają w swej poezji obraz wyidealizowanej kobiety – damy. Poeta stawał się poddanym swojej damy, darowując jej nie tylko gorące uczucia, lecz także wierność, posłuszeństwo, poddawany licznym próbom czekał na znak świadczący o przychylności damy (pierścień, pocałunek). Nie zawsze była to tylko wzniosła i platoniczna miłość, uczucia subtelnie wyrażane. Niektóre utwory (szczególnie pierwszych trubadurów) zawierają elementy sprośne i grubiańskie. Tak traktowana tematyka stworzyła trubadurom własny świat, własne problemy oderwane od rzeczywistości, od świata codziennego, realnego”. [2]
Tematyka utworów komponowanych przez
trubadurów to zatem przede wszystkim liryka miłosna i
erotyczna, lecz również
pieśni bohaterskie, dedykowane aktualnym wydarzeniom historycznym,
wszelkiego
rodzaju poezja okolicznościowa – na zaślubiny, czas żałoby
(treny), także
satyryczna.
Słowo ‘trubadur’ pochodzi
najprawdopodobniej
od trobar (staroprowansalskie
‘znajdować’ ,
we współczesnym języku
włoskim trovare oznacza
‘odnajdywać’)
; z kolei słowo ‘truwer’ (odnoszony do kontynuatora
tradycji trubadurów) ma
wyraźny źródłosłów we francuskim trouver
(‘zastać’,
‘wyszukiwać’, ‘znaleźć’). Jako
źródłosłów słowa ‘trubadur’
podaje się niekiedy
również słowo ‘tropy’, w muzycznej
terminologii posiadające kilka znaczeń, w
muzyce średniowiecznej odnoszące się przede wszystkim do
fragmentów
liturgicznych związanych z chorałem gregoriańskim, także do określonych
technik
kompozytorskich.
Z Francji, tradycja tworzenia jednogłosowych liryk miłosnych, przeszczepiona została na dwory Portugalii, Włoch, Anglii, Sycylii, nawet na Węgry. Historia muzyki zna około 450 trubadurów, w tym 20 kobiet-trubadurów, tzw. trobairitz. Jednym z niewielu źródeł, z których dowiadujemy się o życiu trubadurów są tzw. Vidas (Żywoty), najstarsze i najcenniejsze zabytki prozy prowansalskiej (XIII i XIV w.). Większość jednakże dzieł stworzonych przez trubadurów nie zachowała się – potężna krucjata w 1208 roku zniszczyła Prowansję a wraz z nią sztukę trubadurów. Uważany za ostatniego trubadura Guiraut Riquier (zm. 1254 r.) tworzy poezje przepełnione żalem i tęsknotą za czasami, gdy sztuka prowansalskich poetów mogła spokojnie rozkwitać na bogatych dworach możnych panów.
Wśród najwybitniejszych przedstawicieli
prowansalskiej kultury trubadurów wymienia się:
Guillaume
de
Poitiers (XI/XII w., zwanego
‘ojcem
trubadurów’),
Cercamon
(I poł. XII w.),
Marcabru (I poł. XII w.),
Jaufre
Rudel (Książe Blaie, legenda
mówi, że ideały ze swej
poezji wcielił w życie – wybrał się w zamorską
podróż, aby spotkać księżniczkę
Tripoli, damę swego serca, w czasie podróży zachorował i
zmarł w ramionach
wybranki swego serca),
Bernart
de
Ventadour (Ventadorn, II poł. XII
w.),
Peire
Vidal (syn kuśnierza),
Arnaut
Daniel,
Bertrand
de
Born (rycerz),
Guiraut
de
Borneill (zwany
‘mistrzem
trubadurów’),
Guiraut
Riquier (‘ostatni
trubadur’);
Po wyprawie krzyżowej ostatni trubadurzy
znaleźli schronienie na dworze sycylijskim Fryderyka II, gdzie wedle
tradycji
mieli stać się założycielami nowej kultury, a także nauczycielami
poetów
odrodzenia, takich jak Dante i Petrarka.
Kontynuatorami
działalności trubadurów
stali się truwerzy,
działający od II poł. XII w. w północnej Francji,
którzy nawiązywali do liryki
prowansalskiej tworząc utwory będące zespoleniem poezji i muzyki,
wykonywane
jednogłosowo pieśni przy akompaniamencie violi, lutni, etc. O ile
jednak sztuka
trubadurów opiewała przede wszystkim tematy dworskich
obyczajów i miłości,
truwerzy zaczynają podejmować tematy bardziej
‘przyziemne’, ich poetyckie
opowieści odnoszą się w dużej mierze do historii ludowych, także język,
którym
się posługują, nie jest już tak wyrafinowany, wyszukany.
„Sztuka
truwerów nie ma charakteru elitarnego, jest bardziej
popularna, powszechna,
dostosowuje się do nowej sytuacji i jej głównego odbiorcy
– mieszczaństwa. W
muzyce pojawiają się elementy folklorystyczne, a nawet cytaty, tekst
bywa
bardziej prymitywny.
W
XIII w. pod wpływem muzyki i tematyki ludowej, w związku z powolnym
zanikaniem
stanu rycerskiego, miejsce wytwornej damy zajmuje pasterka i jej
partner –
pasterz. Znika dostojność i wytworność, tłem akcji stają się łąki,
zagajniki,
pasterka zawsze chętna do igraszek miłosnych, tańców,
figli”.[3]
Wśród znanych truwerów
(którzy tak jak
trubadurzy pochodzili z najrozmaitszych warstw społecznych) warto
wymienić:
Thibaut
de
Champagne (król
Nawarry, zwany
‘księciem truwerów’),
Ryszard
Lwie
Serce (król Anglii),
Conon
de
Bethune (możny pan),
Chatelain
de
Coucy (możny pan),
Adam
de
Colin
Muset (wędrowny śpiewak
jarmarczny);
Twórczość
francuskich muzyków-poetów wywarła wpływ na całą
średniowieczną Europę –
w wielu krajach zaczęli pojawiać się
wędrowni muzycy, którzy w swej twórczości
wyraźnie nawiązywali do sztuki
trubadurów i truwerów. Szczególnie
silnie odcisnął się etos trubadura na
kulturze niemieckiej, która natchniona francuską
liryką rycerską, wyłoniła
minnesingerów (czyli ‘piewców
miłości’, najwybitniejsi to Reinmar von Hagenau,
Walter von der Vogelweide, Wolfram
von Eschenbach) , a
nieco później, w wieku XIV, meistersingerów
(wywodzących się z klasztornych
szkół śpiewaczych, organizujących się w cechy, posiadających
sztywny regulamin,
oraz publiczne egzaminy).
Bibliografia
MUZYKA ŚREDNIOWIECZA, Małgorzata Wozaczyńska, AM
im. S. Moniuszki w
Gdańsku, Gdańsk 1998.
DZIEJE MUZYKI, Bogusław Schaeffer, Wydawnictwa
Szkolne i Pedagogiczne,
Warszawa 1983.
ENCYKLOPEDIA MUZYKI, pod redakcją A. Chodkowskiego,
Warszawa 1995.
Liryka
prowansalskich rycerzy, „Ruch
Muzyczny” 1978 nr 6, 7.
[1] MUZYKA ŚREDNIOWIECZA, Małgorzata Wozaczyńska, AM im. S. Moniuszki w Gdańsku, Gdańsk 1998, str. 32
[2] Tamże
[3] Tamże