Drodzy Wielbiciele Małych Form Filmowych!
Jak przedstawić za pomocą idei (a dziś także w postaci obrazu ruchomego) pomysł na interpretację tego, co pojawia się w obszarze bytowym świata? Jaką koncepcję bytu możemy zaproponować, by podkreślić procesualny wymiar zdarzeń opisujących różne stany przedmiotów? Wreszcie, jak odpowiedzieć na pytanie, fascynujące nie tylko z perspektywy rozbudowanej ontologii zdarzeń, lecz również z perspektywy dojrzewającego dziecka, który pyta: 'Jak to jest, że to wszystko istnieje?', by po chwili dodać: 'Przecież wszystko to, co jest, już było!'?
Z koncepcją ponownych narodzin, ginięcia i zmartchywstania, burzenia i budowania zaznajamiamy się przemierzając w lekturze pisma starożytnych.
,,Co się tyczy stoików, to twierdzą oni, że gdy planety w swych obrotach osiągną ten sam znak Zodiaku i tę samą wysokość, jak również i pozycję, które miały na początku, gdy świat powstawał, dojdzie w określonym czasie do ogólnego pożaru i destrukcji wszechrzeczy. A potem nastąpi rekonstrukcja świata takiego, jaki był przedtem, i gwiazdy znów poczną krążyć tak, jak krążyły uprzednio. Każda absolutnie rzecz będzie odtworzona taka, jaką była w poprzednim światowym cyklu, i dziać się z nią będzie to samo, co działo się pierwej. Znów pojawi się Sokrates i Platon, i wraz z nimi obywatele ateńscy i wszyscy inni ludzie ich czasów, będą żyli tak jak żyli, znajdą się w takich samych sytuacjach i podejmą takie same działania. Dojdzie też do powtórzenia się każdego miasta, każdej wsi i każdego zakątka. Co więcej, stoicy powiadają, że ten nawrót świata nie odbędzie się raz, ale odbywać się będzie wielokrotnie, czy też ściślej- powtarzać się będzie w nieskończoność i te same rzeczy wracać będą ciągle na nowo i na nowo [...]. I nigdy przy nawrotach tych nie, nie zajdzie nic, czego przedtem nie było, włącznie z najdrobniejszymi szczegółami wszystko wydarzać się będzie tak, jak wydarzyło się wprzódy."
Nemesios
,,Poprzez pożar świat się odnawia i rozpoczyna na nowo, powtarzając się we wszystkich szczegółach, z tymi samymi osobami w tych samych sytuacjach i działaniach; Anytos i Meletos, by byli oskarżycielami, Buzyrys, by zabijał gości, Herakles, by wykonał swoje trudne prace."
Tacjan
Kluczowa dla koncepcji wiecznego powrotu jest negacja czasu rozumianego na sposób prostoliniowy. Uważając, że to co jest, już było, stoimy naprzeciw tezie: to co jest, jest; to co było- było i nie powróci. Skłonni jesteśmy wówczas przyznać, że nieskończony w swych przeobrażeniach świat nie miał jednoznacznie określonego początku, podobnie nie nastąpi jego finalne, jednorazowe zwieńczenie. Będzie on odradzał się wielokrotnie i w swoich przeobrażeniach powracał do stanów już niegdyś zaktualizowanych (por. współczesne koncepcje kosmologiczne pulsującego wszechświata).
Dość naturalnym wydaje się pytanie w jaki sposób świat ulega rozwojowi (również świat myśli i czynów), skoro 'nic nowego nie pojawia się pod słońcem'?
,,Cóż przyjdzie człowiekowi z całego trudu,
jaki zadaje sobie pod słońcem?
Pokolenie przychodzi i pokolenie odchodzi,
a ziemia trwa po wszystkie czasy.
Słońce wschodzi i zachodzi,
i na miejsce swoje spieszy z powrotem,
i znowu tam wschodzi.
Ku południowi ciągnąc
i ku północy wracając,
kolistą drogą wieje wiatr
i znowu wraca na drogę swojego krążenia.
Wszystkie rzeki płyną do morza,
a morze wcale nie wzbiera;
do miejsca, do którego rzeki płyną,
zdążają one bezustannie.
Mówienie jest wysiłkiem
nie zdoła człowiek wyrazić [wszystkiego] słowami.
Nie nasyci się oko patrzeniem
ani ucho napełni słuchaniem.
To, co było, jest tym, co będzie,
a to, co się stało, jest tym, co znowu się stanie:
więc nic zgoła nowego nie ma pod słońcem.
Jeśli jest coś, o czym by się rzekło:
«Patrz, to coś nowego» -
to już to było w czasach,
które były przed nami."
Słowa Koheleta, syna Dawida,
króla w Jeruzalem
,,A gdyby tak (...) jakiś demon (...) rzekł ci: "Życie to, tak jak je teraz przeżywasz i przeżywałeś, będziesz musiał przeżywać raz jeszcze i niezliczone jeszcze razy; i nie będzie w nim nic nowego, tylko każdy ból i każda rozkosz i każda myśl i każde westchnienie i wszystko niewymownie małe i wielkie twego życia wrócić ci musi, i wszystko w tym samym porządku i następstwie" - (...) Czy nie padłbyś na ziemię i nie zgrzytał zębami i nie przeklął demona, który by tak mówił? Lub czy przeżyłeś kiedy ogromną chwilę, w której byś był mu rzekł: "Bogiem jesteś i nigdy nie słyszałem nic bardziej boskiego". Gdyby myśl ta uzyskała moc nad tobą, zmieniłaby i zmiażdżyła może ciebie, jakim jesteś. Pytanie przy wszystkim i każdym szczególe: "czy chcesz tego jeszcze raz i jeszcze niezliczone razy?" leżałoby jak największy ciężar na postępkach twoich. Lub jakże musiałbyś kochać samego siebie i życie, by niczego więcej nie pragnąć nad to ostateczne, wieczne poświadczenie i pieczętowanie."
Fryderyk Nietzsche
Dwa powyższe cytaty przenoszą ciężar dyskusji z domeny tego, co jest do tego, co być może lub wręcz być powinno. Wieczny powrót ujawnia się nie tylko tam, gdzie mowa o physis, lecz również o ethos, gdzie pytaniem-kluczem jest właśnie wyżej zadane: ''czy chcesz tego jeszcze raz i jeszcze niezliczone razy?" Wówczas dopiero w pełni nabiera sensu postulat stawania się etycznym, dążenia do rozbudzenia w sobie zmysłu wewnętrznego, który kieruje się pragnieniem pozostawienia -w trakcie każdej podjętej działalności- wytworów sygnowanych esencją naszej osoby.
Mit wiecznego powrotu, w moim odczuciu, jest niezwykle ciekawym tematem do pracy z obrazem ruchomym. Niewiele bowiem mediów artystycznych posiada w sobie potencję przedstawienia w tak naturalny sposób następstwa zdarzeń i zmian (oprócz filmu, potężną możność posiadają inne sztuki zdolne wyrazić upływ czasu, największą zaś z nich- muzyka). Rozpoczniemy od dobrze znanego w naszym obszarze kulturowym pomysłu na stadia rozwojowe świata, przedstawiając przez to linearną koncepcję czasu, zmierzając zarazem ku artystycznemu zobrazowaniu wiecznego powracania.
Choć dobór repertuaru znów mógłby wydać się arbitralny, karmię się nadzieją, że zdoła on wykrzesać w odbiorcy dużą dawkę estetycznych radości i bogatych przemyśleń, na które również otwarcie oczekuję w nadesłanych przez Was listach.
Gustaw Ptak
|
Repertuar |
I stała się światłość
Jerzy Kalina
Zdarzenie
Hieronim Neumann
Tango
Zbigniew Rybczyński
Krąg
Jerzy Kucia
