Sankhja (sāṃkhya) , to jedna z
sześciu ortodoksyjnych (āstika) darśan
hinduskich (z grupy krijawadin,
czyli szkół uznających
prawo karmana);
uważana za najstarszy system filozofii
Indii, założona została w VIII w. p. n. e. przez legendarnego mędrca,
Maharshi
Kapila; postać klasyczną nadał sankhji w
VI w. n. e. hinduski
pisarz i myśliciel,
Iśwarakriszna, który jest autorem
głównego tekstu sankhji,
Samkhya Karika, powstałego ok. roku 200 n. e.
Termin ‘sankhja’,
oznaczający
dociekania metafizyczne dotyczące przyczyny powstania świata, a
etymologicznie
„liczbę”, „rozważanie”,
badanie”, „wyliczenie”,
„wykaz”, użyto po raz pierwszy
w Upaniszadach. Sankhja to system dualistyczny, oparty
na założeniu współistnienia dwóch podstawowych
zasad budujących ontologię tej darśany:
to purusza,
będący czystą świadomością, oraz prakriti,
czyli „inteligencja
natury”, pierwotna siła stwórcza,
również królestwo materii, nie posiadająca
świadomości. Upatrywanie podobieństwa dystynkcji ‘purusza – prakriti’
do
kartezjańskiej res extensa i res cogitans jest o tyle niewłaściwe, iż
prakriti, inaczej niż materia
Descarte’a, obejmuje nie tylko sferę materialną, cielesną,
lecz także wszelkie
procesy psychiczne i akty świadomości empirycznej, które
wytwarza (mimo, iż
sama jest pozbawiona świadomości), będąc również zasadą
obdarzoną twórczą
potencją, w przeciwieństwie do puruszy,
który jest czystą świadomością, a przy tym biernym widzem,
nie zaangażowanym w
proces kreacyjny.
Czas
kształtowania się darśany sankhji
dzieli się zwyczajowo na cztery fazy: starożytną
,od ok. VIII – IV w. p.
n. e. , wtedy również formuje się dżinizm
i wczesny buddyzm, podstawowe
źródła
wiedzy o tym okresie to hymny Rygwedy
i Atharwawedy, protosankhję (IV
w. p. n. e. – II w. n.
e.), czasy m.in. Mahabharaty
i
Bhagavatgity, sankhję
klasyczną (II – XI
w.) oraz okres renesansu sankhji
(XV – XVII w.) . W okresie starożytnym wyodrębniają się
podstawowe koncepcje,
które potem stały się fundamentem dla głównych
idei tej darśany: m. in. wątki
mitologiczne i kosmologiczne (czerpane z Wed
i Upaniszad),
formułujące różnice między porządkiem a chaosem, bytem
a niebytem, światłością a ciemnością; także koncepcje pierwotnej zasady
stwórczej, temat puruszy
(Praczłowieka, Makroanthroposa) , atmana
(Jaźni rozumianej jako fundament podmiotowości i świadomości),
cierpienia,
wyzwolenia (mokszy). Etap drugi
przynosi krystalizowanie
się ideowych
założeń przedklasycznej sankhji.
Bogatym źródłem informacji o tej fazie są przede wszystkim Upaniszady oraz fragmenty Mahabharaty.
Następuje też przemiana stanowiska ateistycznego (prezentowanego na
przykład w
‘Buddhaczarita’,
traktacie Arada
Kalamy, mistrza sankhji,
który miał
jakoby pobierać nauki u Siddharthy
Gautamy, nim ów stał się Buddą),
do teistycznego (literatura eposu), by znów w okresie
klasycznym powrócić na
pozycję ateizmu.
Protosankhja
wyłania także doktrynę 23 tattw
([lub też 24, 25, w zależności od systematyzacji: zaliczania bądź nie puruszy i nieprzejawionej sfery prakriti jako tattw]
tzw. ‘takości’, pierwiastków
rzeczywistości), skupiając się
w dużej mierze na zagadnieniach dotyczących budowy i form przejawiania
się
świata. Okres trzeci, klasyczny, przynosi systemowe kodyfikacje
sankhjicznej
myśli indyjskiej a ostatnia faza, renesans
sankhji (XVI w.) ożywia jej myśl na nowo, rozwijając m. in.
koncepcję
periodycznie wyłaniającego się i zanikającego – niczym wdech
i wydech – świata.
Podstawowe
terminy i doktryny składające się na fundament myśli sankhjicznej (w
dużej
mierze wspólne innym indyjskim darśanom)
to przede wszystkim:
- cierpienie
(duhkha), czyli nieodłączna
właściwość świata przejawionego, dotykające każdą istotę, wszechobecne,
nieuniknione. Doraźne środki mogą je niekiedy niwelować, nie usuwają
jednakże
jego prawdziwej przyczyny. Jedyną formą całkowitego usunięcia
cierpienia jest
zlikwidowanie niewiedzy, czyli wadliwego poznania,
błędnego mniemania, nieumiejętności
właściwego rozróżnienia
pomiędzy tym co przejawione, tym co nieprzejawione,
i poznającym
(puruszą), a po
rozpoznaniu
prawdziwej natury rzeczywistości – wyzwolenie z wadliwego
mniemania i uzyskanie
poznania adekwatnego, czyli oświecenie (moksza).
Tym samym dusza, pojąwszy swą prawdziwą naturę, przestaje
być przywiązana do działań materii,
ani nie identyfikuje się z jej przejawami a tylko obserwuje
transformacje
materii, która nie ma nad nią już żadnej władzy. Poznanie
rozróżniające, warunkujące
przezwyciężenie cierpienia, wyodrębnia
zatem sferę prakriti (to,
co
ma być poznane) oraz puruszę (podmiot
poznania). Prakriti jest
definiowana
jako pierwotna energia kreatywna, niekiedy utożsamiana z
„materią” lub
„przyrodą”, „naturą”; należą do
niej rzeczy materialne, nieożywione, lecz
również to, co psychiczne, oraz istota wszelkiego życia
biologicznego. Prakriti dzieli się
na przejawioną (wjakta), w
której podlega poznaniu, oraz
nieprzejawioną (awjakta) –
jej
pierwotny stan, definiowany jako niepoznawalna, wieczna, samoistna,
niezłożona,
niestworzona prapodstawa,
z której
wyłonić się może to, co poznawalne we wszystkich możliwych przejawach. Prakriti ma charakter przedmiotowy, jest
nieświadoma i pozbawiona zdolności rozróżniania, lecz przy
tym jest aktywna i
kreatywna. Moc stwórczą zapewniają prakriti
trzy podstawowe komponenty rzeczywistości przedmiotowej, czyli guny ( „guna” oznacza
„nić”, „powróz”,
także cechę poznania) . Pojęcie guny
występuje przy tym w dwóch
kontekstach znaczeniowych: obiektywnym, dotyczącym zjawisk fizycznych,
struktury rzeczywistości empirycznej, oraz subiektywnym, ilustrującym
zjawiska
psychiczne tego rodzaju, jak moralne rezultaty poznania. Teoria trzech gun łączy się z koncepcją satkariawady
głosząca, że skutek preegzystuje w przyczynie, gdzie przyczyna jest
nieprzejawioną a skutek przejawioną, zamanifestowaną formą tej samej
substancji. A co za tym idzie niszczenie nie jest nigdy destrukcją, a
jedynie
ponownym zatopieniem się skutku w przyczynie, przejściem ze stanu
istnienia
aktualnego do potencjalnego, dlatego też nic nie ginie ostatecznie i
bezpowrotnie, ale też nic nie powstaje z niczego (czyli zanegowanie
modelu creatio ex nihilo). Pierwsza
guna, sattwa,
jest istotą wszystkiego, co psychiczne, substratem
świadomości empirycznej, synonimem istnienia, związana z lekkością,
świetlistością, rozumnością, radością, mądrością. Radżas
to działanie, ruch, zmiana, aktywność, kojarzony
również z bólem, pasją, żądzą przyjemności
materialnych i zadowalania zmysłów,
pośredniczy pomiędzy sattwą a tamasem,
który – przeciwstawiany sattwie
– jest substratem wszystkiego
co ciężkie, bezwładne,
grubomaterialne, dotyczące trwania, to także ciemność, głupota,
lenistwo,
gnuśność, ignorancja, czynnik
hamujący.
O gunach, które stanowią
komponent
rzeczywistości przejawionej i nieprzejawionej,
możemy wnioskować jedynie z ich skutków.
Guny w postaci
nieprzejawionej
znajdują się w absolutnej harmonii i równowadze; jednak za
sprawą impulsu,
rozumianego dalej jako przyczyna inicjująca proces stwórczy,
a definiowanemu w
późniejszych tekstach jako pragnienie (raga),
czy też jako efekt kontaktu puruszy
z
prakriti, równowaga ta
zostaje
przełamana, ewolut radżasowy pobudza przemiany, świat zaczyna się
przejawiać.
Świat przejawiony jest więc następstwem przemiany gun
w prakriti,
zaburzenia ich pierwotnie harmonijnego współistnienia;
jednak drogą inwolucji może
on na powrót wchłonąć się do swej postaci nieprzejawionej,
aby znów w tym
stanie „rozpuszczenia” dać początek nowemu cyklowi. Świat przejawiony
zawdzięcza swą różnorodność
bogactwie możliwych konfiguracji i proporcji pomiędzy gunami,
współdziałających ze sobą z różnym nasileniem.
Nieprzejawiony, niepoznawalny, transcendentny względem przyrody
obserwator, purusza nie podlega
władzy gun, jest obojętnym, biernym
widzem i
świadkiem, podmiotową sferą rzeczywistości, niekiedy definiowany jako
„duch”. Purusza nazywany jest widzem, jako że
jest świadomy, lecz bierny –
nie uczestniczy w procesie stwarzania świata (doktryna sankhji
zakłada, że purusza,
który jest zasadą świadomości, nie może być autorem
nieświadomego, materialnego
świata). Problematyczna może się przy tym wydawać jego rola w aktach
poznawczych, wymagających pewnej aktywności ze strony podmiotu: skoro purusza to bierny widz,
kto dokonuje rozróżnienia i jak dochodzi do
kontaktu puruszy z prakriti,
inicjującego proces
przejawiania się świata? Jakkolwiek nie wszystko w doktrynie sankhji
wydaje się
w pełni oczywiste i spójne, należy przyjąć, że klasyczna sankhja to przede wszystkim ścieżka
oferująca metody wyzwolenia z samsary,
zatem kwestie natury
soteriologicznej mogą być uznane za nadrzędne nad dociekaniami natury
kosmogonicznej.
Kontakt puruszy z prakriti
wywołujący przemiany gun
(zwane także ewolucją prakriti)
prowadzi do wyłaniania się kolejnych zjawisk, zwanych tattwami
(‘pierwiastkami’, ‘takościami’)
– jest ich łącznie
dwadzieścia trzy, czy też (jak chce część badaczy) dwadzieścia pięć,
wliczając
w nie transcendentnego względem świata (1) puruszę,
oraz pierwotną, nieprzejawioną sferę (2) prakriti
(awjakta), czyli najpierwotniejsze
„komponenty” sankhjicznej ontologii. Pierwszym
produktem kontaktu tych dwóch
przeciwstawnych bytów jest (3) mahat
(sanskr. ‘wielki’), czyli
świadomość intuicyjna (buddhi),
definiowana jako ‘czysta potencjalność’, obdarzona
zdolnością rozróżniania,
rozstrzygania, decydowania, z jednej strony przesycona jest elementem sattwicznym
(cnotą,
poznaniem, jasnością, bezpragnieniowością, dobrem), który w
niej dominuje,
jednak z drugiej zawiera w sobie pierwiastek tamasu
(nieprawość, niewiedzę, pragnienie, niemoc).
Kolejnym
efektem przeobrażeń zachodzących w
prakriti, jest tzw.
‘ja-działające,
czyli (4) ahamkara,
określana również jako ‘poczucie ego’,
podstawa
tożsamości poszczególnych bytów indywidualnych, zdominowana przez gunę radżasu;
ahamkara daje natomiast początek
szesnastu innym tattwom: (5) umysłowi (manas, syntetyzuje dane zmysłowe,
pośredniczy między organami
poznania a świadomością intuicyjną), (6-10) pięciu
psychicznym narządom
poznania (buddhindriya: tzw.
‘ucho’,
‘skóra’, ‘oko’,
‘język’, ‘nos’), (11-15) pięciu
psychicznym narządom
działania (karmendriya: tzw.
‘mowa’,
‘ręka’, ‘noga’,
‘narząd rozmnażania’, ‘narząd
wydalania’) oraz (16-20)
pięciu elementom
subtelnym (tanmatra: boski dźwięk,
boski dotyk, boska barwa, boski smak, boski zapach; mimo iż należą do
przejawionej, a zatem poznawalnej zmysłowo, sfery prakriti,
są dostępne jedynie empirii joginów i bogów). Tanmatra inicjują z kolei wyłonienie się
(21-25) pięciu
żywiołów
(maha-bhuta: przestrzeń, wiatr,
ogień, woda, ziemia). Świadomość intuicyjna (buddhi),
poczucie ego (ahamkara)
oraz umysł tworzą tzw. organ wewnętrzny; buddhindrija
(pięć psychicznych narządów poznania) i karmendrija
(pięć psychicznych narządów działania) składają się na organ
zewnętrzny. Te
trzynaście tattw łącznie (organ
wewnętrzny i zewnętrzny) współtworzy
organizm psychiczny (linga).
Sankhja
rozwinęła także koncepcję tzw. ciała
subtelnego (linga-śarira),
za
którego sprawą złoża karmana są przenoszone do kolejnych
wcieleń w cyklu
reinkarnacji. Linga-śarira przenosi
także dyspozycje i nastawienia specyficzne dla danej świadomości
intuicyjnej,
zachowując tożsamość i trwałość organizmu psychicznego podczas jego
przenoszenia się z jednego ciała fizycznego w drugie. Ciało
subtelne składa się z organizmu psychicznego (zbudowanego z
trzynastu tattw) oraz pięciu
elementów subtelnych (tanmatry).
Moksza, ostateczne
wyzwolenie z pęt
przesyconego cierpieniem świata samsary
dokonuje się z chwilą, gdy nasze ja-psychiczne, wcielone w rolę
podmiotu
poznającego, usunąwszy wadliwe mniemanie, zdoła osiągnąć prawdziwe
rozpoznanie
natury rzeczywistości, przy czym należy zaznaczyć niebagatelne
znaczenie
konfiguracji i proporcji dyspozycji danej świadomości intuicyjnej: im
więcej w
niej pierwiastków sattwicznych
, z
tym większym prawdopodobieństwem zdoła ona przerwać złudzenie kontaktu
podmiotowości empirycznej z absolutną, rozróżnić byt
nieświadomy, prakriti, od czystej
świadomości, puruszy i usunąć
cierpienie osiągnąwszy
stan ostatecznego oświecenia. Przy czym dyspozycje te
‘dziedziczone’ za sprawą
przenoszenia się w ciele subtelnym podczas cyklu odradzania się mogą
być
również nabywane (bądź trwonione) za sprawą prawego (lub
niemoralnego) życia
danego organizmu psychicznego.
Co należy
podkreślić, dla sankhji, lecz
również
dla jogi, do której
omawiania
przejdziemy w kolejnej części
niniejszego opracowania, świat samsary,
świat przejawiony jest – mimo iż wyłania się na skutek
błędnego impulsu –
rzeczywisty, a nie iluzoryczny, jak na przykład dla wedanty,
kolejnej z darśan
systemów astika.
Jakkolwiek owa
faktyczność, rzeczywistość świata przejawionego, podtrzymywana jest wyłącznie za sprawą ludzkiej
niewiedzy i z
chwilą, gdy ostatnia jaźń (purusza
‘rozsypany’ w swym błędzie na miliardy pozornie
odrębnych istnień) odzyska swą
wolność rozpoznawszy w końcu swoją pomyłkę, cały świat stworzony na
powrót
wchłonięty zostanie w prasubstancję.
System
filozoficzny darśany jogi, drugiej
z
sześciu ortodoksyjnych hinduistycznych systemów astika, mocno związany jest z doktryną sankhji. Jeśli chodzi o podstawy
teoretyczne, joga swoją metafizykę
opiera na systemie sankhji: tak jak
sankhja
przyjmuje, iż wszelka aktywność stwórcza promieniuje z prakriti, nieświadomej zasady kreatywnej,
której przeciwstawiony
jest purusza – czysta
świadomość i
bierny obserwator. Joga zakłada
także, iż źródło błędu poznawczego płynie z wadliwego
utożsamienia
ja-poznającego z Jaźnią, przyjmując doktrynę wyzwolenia osiągalnego za
sprawą
usunięcia tej wadliwej identyfikacji puruszy
z prakriti. Tak jak wszystkie
systemy
astika, joga uznaje prawo
karmana. Rozbieżności pomiędzy
doktryną sankhji i jogi
zaznaczają się w szczegółowych
kwestiach psychologicznych i ontologicznych: można tu choćby wymienić
jogiczną
koncepcję świadomości empirycznej (citta),
której struktura jest daleko bardziej
zróżnicowana aniżeli sankhicznego jej
odpowiednika, organizmu psychicznego (linga).
Inna, bardzo znamienna dla darśany jogi cecha, to –
prócz treningu
wysubtelniającego poznanie, pozwalającego zdobyć zdolność
rozróżnienia i
prawdziwego oglądu - wymóg ascezy i wstrzemięźliwości oraz
stosowania praktyk
medytacyjnych.
Termin joga posiada wiele znaczeń; wywiedziony
został z sanskryckiego rdzenia yuj
,
którego znaczenie to przede wszystkim
‘związać’, ‘połączyć’,
‘ujarzmiać’,
‘nakładać jarzmo’, również
‘jednoczyć’, ‘spajać’,
‘powściągać’.
Historię jogi można wywieść z czasów
przedaryjskich,
okresu kultury Harappy (cywilizacji Indusu, 3300-1700 r. p. n. e.): w
czasie
wykopalisk prowadzonych w Harappie i Mohendżo Daro odkryto m. in.
pieczęcie, na
których widnieją postaci w pozach zbliżonych do tych, jakie
przyjmowali potem
jogini uprawiający praktyki medytacyjne. Najbardziej znana pieczęć
została
odkryta w początkach XX wieku przez Johna Marshalla, który
zinterpretował ją
jako figurę ‘proto – Śiwy’. Jakkolwiek
początek jogi jako klasycznej szkoły
filozofii indyjskiej datuje się na początek naszej ery, czyli moment
skodyfikowania bogatej i różnorodnej tradycji jogi przez
Patańdżalego w Jogasutrach. Struktura Jogasutr
obejmuje 195 sutr
(zwięzłych,
lakonicznych aforyzmów) ujętych w cztery rozdziały (pady) , które omawiają
zagadnienia uporządkowane wg stopnia
zaawansowania : samadhi pada (51
sutr) wprowadza w metody skupienia jogicznego, sadhana
pada (52 sutry) przybliża praktyki ascetyczne i intuicyjne,
wibhuti pada (56 sutr) poświęcona
jest rozwojowi nadludzkich, ekstrasensorycznych zdolności,
wykształcaniu siddhi, wreszcie kaiwalja pada (34 sutry) skupia się na
ostatecznym wyzwoleniu z
materialnego świata samsary.
Patańdżali
posłużył się terminologią charakterystyczną dla sankhji-jogi a także
pojęciami
stosowanymi w tekstach buddyjskich (przykładowo, samadhi
czyli skupienie, vasana
– dyspozycja, vitarka
– myślenie, karuna –
współczucie). Ze
względu na zwięzły styl, przeznaczony dla
adeptów już wdrożonych w terminologię jogiczną, Jogasutry stały się bazą dla licznych
komentarzy. Rzecz znamienna,
komentarze te pisane były przez filozofów przynależących do
różnych indyjskich
szkół filozoficznych co zaowocowało próbami
jednoczenia wątków czysto
jogicznych z doktryną wyznawanego przez komentatorów
systemu, niekiedy ze
szkodą dla koherentności danej interpretacji. Za najważniejsze
komentarze,
respektujące sankhiczne podłoże jogi uznaje się m. in. Jogabhaszję
(ok. VII w. n. e., najstarszy zachowany do dnia
dzisiejszego komentarz, przypisywany Wjasie, reprezentującemu
teistyczny nurt
tradycji sankhji-jogi; Wjasa porównuje Jogasutry
do klasycznie skomponowanego traktatu medycznego: samsara,
której nieodłączną właściwością jest cierpienie, to
choroba, jej przyczyna to iluzoryczny kontakt rzeczywistości
przedmiotowej z
czystą świadomością, a lekarstwem może być wyłącznie usunięcie
wadliwego oglądu), Wiwaranę (z VIII
w. n. e.), Jogawarttikę (XVI/XVII
w. n. e.).
Doktrynalnym
fundamentem darśany jogi jest wspólne dla niemalże całej
myśli indyjskiej
założenie odrębności umysłu, czy też świadomości empirycznej (citta) od wiecznej Jaźni (purusza).
Nieumiejętność dostrzeżenia
tejże odrębności prowadzi do niewiedzy (awidja)
a co za tym idzie, uwikłanie w cierpienie i świat samsary.
Istota niewiedzy tkwi w błędnym przeświadczeniu, iż wiedza
aktualnie posiadana jest adekwatna i wystarczająca; metoda jogi ma
zdemaskować
pozorność tej „wiedzy”, której
iluzoryczność jest podtrzymywana za sprawą
pięciu rodzajów uciążliwości (kleśa): 1) utożsamianie
prakriti z puruszą, czyli
niewiedza podstawowa (awidja),
2) asmita,
czyli poczucie
„ja”, będące efektem utożsamiania Jaźni
ze świadomością intuicyjną (buddhi)
i jej sattwiczną naturą; ten
rodzaj uciążliwości jest
szczególnie
trudny do wyeliminowania – wyzbycie się lęku przed śmiercią i
utratą tożsamości
własnego „ja”, zerwanie identyfikowania się z
własnymi pragnieniami,
przywiązaniami, niechęciami, to zadanie wymagające
szczególnego wysiłku i pracy
na ścieżce praktyki jogicznej 3) raga
czyli pragnienie doświadczania, podtrzymywania, przywracania
przyjemności,
4) awersja (dvesa),
reagowanie
gniewem nienawiścią, niechęcią, wrogością wobec czynników
bądź osób
wywołujących przykrości, 5) przywiązanie (abhiniveśa)
połączone z instynktem samozachowawczym. Zatem
wszelkie uczucia pragnienia, przyjemności, przykrości, nienawiści,
blokują
dostęp do poznania adekwatnego przede wszystkim ze względu na fakt, iż
ich
doświadczanie wiąże się bezpośrednio z nietrwałymi złudami świata samsary, które będąc w
istocie tymczasowymi
zjawiskami, nie mogą dać trwałego oparcia i prędzej czy
później przyniosą
cierpienie. Jednym ze stopni wiodących ku wyeliminowywaniu owych
uciążliwości
blokujących dostęp do poznania rozróżniającego, jest
poznanie działania
świadomości empirycznej (citta): jej
funkcjonowanie podtrzymuje szereg procesów płynących
nieprzerwanym strumieniem,
zwanych „wirami” bądź modyfikacjami (citta-vritti).
Z owego ciągu różnorodnych fenomenów
świadomościowych, wyróżnionych zostało
pięć podstawowych typów: 1) poznanie prawdziwe
(pramana), jako jedyne zjawisko
spośród wszystkich citta-vritti
sprzyja osiągnięciu
ostatecznego celu jogi, wyzwolenia, 2)
wypaczenie
(wiparjaja), opiera się na
zakłóconym
akcie poznania, 3) fantazjowanie
(wikalpa), czyli nadawanie
realności
znaczeniu pojęcia, nie zaś rzeczy, do której się ono odnosi,
4) sen
głęboki (nidra), to
przejaw inercyjnych skłonności świadomości, blokuje
przejawianie się zjawisk poznania prawdziwego, 5)
przypomnienie (smriti),
zapewnia świadomości empirycznej ciągłość funkcjonowania,
magazynuje zjawiska minione, które pozostają w niej w stanie
potencjalnej
aktywności, możliwości przypomnienia a zatem ponownego przejawienia
się. Powściągnięcie
(nirodha) tych negatywnych
fenomenów podtrzymujących funkcjonowanie
świadomości empirycznej jest
zatem jednym z podstawowych zadań metody jogi.
Punkt ciężkości
w doktrynie jogi sytuuje się na
aspekcie proceduralnym, szczegółowo eksplikującym mechanizm
wikłania się w
wadliwe poznanie oraz metody umożliwiające osiągnięcie wyzwolenia, przy
czym
równie wiele uwagi poświęca się pracy nad świadomością
empiryczną (citta), jak
rozwijaniu i harmonizowaniu ciała i wszelkich funkcji organizmu,
traktując te
dwie z pozoru przeciwstawne modalności (w każdym razie z punktu
widzenia
kartezjańskiego), jako nierozerwalną jedność. Doktryna jogi przyjmuje
bowiem,
że ciało i umysł, tworząc jeden psychofizyczny organizm, są
substancjami
jednorodnymi, tego samego pochodzenia: powstały z przemian trzech gun w prakriti
i podlegają tym samym ograniczeniom i uwarunkowaniom. Jakkolwiek
należy zaznaczyć, iż ciało uznawane
jest za niższe w hierarchii aniżeli świadomość empiryczna a to ze
względu na
przewagę w nim pierwiastka tamasowego,
podczas gdy sfera psychiczna w większym stopniu przeniknięta jest guną sattwy,
najczystszym i najbardziej przejrzystym z ewolutów
prakriti.
Subtelnym,
niepoznawalnym odpowiednikiem,
lecz
również fundamentem organizmu psychofizycznego jest tzw.
ciało subtelne
(koncepcja obecna również w doktrynie sankhji),
które generuje dynamiczną siłę
życiową zwaną 1) praną,
która pozwala
pobierać ciału fizycznemu uniwersalną, kosmiczną moc życiową
– oddech jest jej
zewnętrznym przejawem; prana
wizualizowana jest jako energia przenikająca sieć kanałów,
które umiejscowione
są na całym ciele. Szczególne skumulowanie prany sytuuje się
w sześciu węzłach
energetycznych zwanych czakrami,
umiejscowionymi wzdłuż kręgosłupa (który jest fizycznym
odzwierciedleniem ciała
subtelnego) . Energia ta przejawia się również pod postacią
tzw. 2) apany, która
przepływa pionowo, od głowy
do stóp wzdłuż ciała, 3) wjany,
wędrującej po całym organizmie, oraz 4) samany,
promieniującej z wnętrza ciała ku jego brzegom i 5) udany,
biegnącej od stóp do czubka głowy. Tantryczne
nurty jogi oraz
hathajoga
szczególny nacisk kładły właśnie na zgłębienie natury ciała
subtelnego i
przejęcia kontroli nad praną
poprzez
zaawansowane praktyki medytacyjne.
Podstawowa
metoda klasycznej jogi wiodąca ku wyzwoleniu to tzw. astanga-yoga,
czyli ośmioczłonowa ścieżka jogi. Pierwszy
jej etap obejmuje doskonalenie
etyczne, którego pomyślne przejście warunkuje możliwość
wkroczenia na kolejne
stopnie jogicznych praktyk: pięć kardynalnych zasad (yama),
bez których przestrzegania niemożliwe jest kontynuowanie astanga-yogi, to niekrzywdzenie
(ahinsa), umiłowanie prawdy,
niekradzenie,
wstrzemięźliwość, nieposiadanie.
Drugim stopniem jogicznej
ścieżki są praktyki ascetyczno-mistyczne (niyama)
przygotowujące ciało i umysł do późniejszej dyscypliny: oczyszczanie
(zewnętrzne
i wewnętrzne, cielesne i duchowe), czerpanie zadowolenia z
aktualnego stanu
rzeczy, a także asceza polegająca na
niewzruszonym znoszeniu
rozmaitych przykrości (głodu, pragnienia, chłodu, upału), medytacje
(z
powtarzaniem świętej sylaby OM,
bądź ze
skupianiem uwagi na Iśwarze,
który
pełni w systemie jogi funkcję nieco problematyczną: jest
‘panem’, ‘władcą’,
wolnym od konieczności wcielania się, identyfikowany z mistyczną
zgłoską OM, pełni zatem rolę
swoistego boga, czy
też najwyższego mistrza duchowego, interpretowany także jako
odzwierciedlenie
najczystszego odbicia puruszy w sattwicznej buddhi,
pierwszej transformacji prakriti).
Przy czym w każdym momencie od kandydata na jogina oczekuje się
emocjonalnego
zrównoważenia, wyeliminowania lenistwa i nieuczciwości a
także dobrych relacji
z innymi ludźmi – bez spełnienia tych warunków
kontynuowanie praktyk jest w
zasadzie wykluczone. Sumienne przestrzeganie zasad moralnych, trwanie w
prawdomówności, wstrzemięźliwości i niewyrządzanie krzywdy
żadnemu stworzeniu
oraz poszanowanie cudzej własności są więc fundamentem postępowania dla
każdego
adepta jogi. Po trwałym ugruntowaniu cnót, przyszły jogin
może przejść do
kolejnego etapu, który ma przynieść dalsze doskonalenie
wewnętrznej harmonii poprzez
wprowadzenie pracy z ciałem; pozycje jogiczne zwane asanami,
w których ciało ma być utrzymywane przez dowolnie długi
czas w nieruchomej (przy tym wygodnej) pozycji, mają na celu wzmożenie
koncentracji i skupienia a także uzyskanie poczucia jedności całego
organizmu
psychofizycznego, wypracowanie odpowiedniej postawy. Następnym krokiem
na
jogicznej ścieżce jest praca nad subtelną sferą ludzkiej natury: opanowanie oddechu i
obserwacja subtelnej
energii życiowej (pranajama),
której
bieg może śledzić dopiero świadomość oczyszczona ze słabości,
ugruntowana w
cnocie, zdolna do długotrwałej koncentracji. Należyte opanowanie zasad
etycznych, praktyk ascetyczno-mistycznych, asan
oraz pranajamy pozwala osiągnąć
kolejny etap, tzw. wycofanie (pratyahara),
polegające na zawieszeniu zmysłów, co ma doprowadzić do
powściągnięcia zjawisk
świadomościowych, zerwaniu łączności między narządami poznania (buddhindrija) a narządami działania (karmendrija); ów etap
„wyciszenia”
świadomości wieńczy tzw. zewnętrzne stopnie astanga-yogi.
Trzy kolejne (wewnętrzne, tzw. samjama),
ostatnie człony ścieżki jogicznej – przykucie uwagi (dharana), kontemplacja (dhyana)
i skupienie (samadhi) - mają przywieść ku poznaniu
rozróżniającemu i
osiągnięciu ostatecznego celu jogidarśany,
wyzwolenia, uzyskanego przez pełne oddzielenie puruszy
od dziedziny prakriti
. Jednak na jogina, który wkroczył już na ostatni,
wewnętrzny etap astanga-yogi, czeka
wiele przeszkód: z
jednej strony zyskuje nadludzkie moce (wibhuti),
z drugiej – czyhają na niego zgubne pokusy: bogowie starają
się doprowadzić do
zbłądzenia jogina na ścieżce wyzwolenia, oferując mu boskie rozkosze,
spełnienie wszelkich pragnień czy uzyskanie nieśmiertelności. Do końca
zatem,
dopóki nie dostąpi mokszy, jogin musi stawiać czoła
wszelakim trudnościom i
złudom – tym bardziej perfidnym im bardziej zaawansowane są
umiejętności jogina.
Ostateczny cel
jogicznej przemiany, wyzwolenie z cierpienia, usunięcie niewiedzy
zniesienie
iluzji wadliwego postrzegania, pełne powściągnięcie świadomości
empirycznej,
Patańdżali określa terminem kaiwalja.
Strategia mająca przywieść do zdemaskowania wadliwego utożsamiania
aktualnie
działającego „ja” z Jaźnią opiera się na
dwóch metodologicznych filarach:
ćwiczeniu jogicznym (abhjasa) i
wykształceniu bezpragnieniowości (wajragia),
które praktykowane równocześnie wzajemnie
ugruntowywują swoje działanie,
wspierając powściąganie zjawisk świadomościowych przez jogina. Astanga-yoga stawia zatem przed jej
adeptem z jednej strony wymóg szeroko rozumianego
zaniechania, uzyskiwanego
poprzez przestrzeganie moralnych zasad i wycofanie zmysłów z
przedmiotów
błędnego poznania, z drugiej konieczność wykształcenia umiejętności
wchodzenia
w stan najgłębszego skupienia i koncentracji (co wspomagają praktyki
ascetyczno-mistyczne oraz trening przykucia uwagi); wreszcie
ośmiostopniowa
metoda jogi ma przywieść ku
osiągnięciu harmonii całego kompleksu psychofizycznego organizmu,
zintegrowaniu
umysłu z ciałem, citty z sattwiczną naturą
buddhi, co wyzwolić i wzmocnić ma
kontemplacja jogiczna, zdolność utrzymywania nieruchomej i
dogodnej
postawy ciała (asana) oraz
powściągnięcie i kontrola prany. Od strony teoretycznej,
wyzwolenie z
niewiedzy, będące skutkiem poznania adekwatnego, prawdziwego, opiera
się na
bardzo konkretnych, wręcz technicznych przesłankach; do metod poznania
prawdziwego zalicza się: przejęcie poznania od innej osoby lub ze
świętych
tekstów (agama), poznanie
rozumowe
przez analogię, opierające się na intuicji a nie rozumowej spekulacji (anumana), wreszcie najdoskonalsze i
jedyne, które doprowadza do faktycznego wyzwolenia, poznanie
rozróżniające (wiwekakhjati)
będące skutkiem
bezpośredniej naoczności, która pojawia się w następstwie samadhi, najgłębszej koncentracji
jogicznej, pełnego skupienia
świadomości (uzyskiwanego jako rezultat pełnego zastosowania całej
metody jogi). Wjasa, autor
najstarszego
zachowanego komentarza do Jogasutr
Patańdżalego, wyodrębnia pięć podstawowych stopni skupienia
świadomości, przy
czym zaznacza skuteczność dopiero dwóch ostatnich w
osiągnięciu celu jogi.
Typowy stanem świadomości nie ujętej w
karby praktyki jogicznej jest rozproszenie i omamienie,
które z kolei warunkują
złe samopoczucie, cierpienie, nudę, otępienie, niezdecydowanie,
niemożność
skupienia się, deficyt energii, niepowściągliwość, błędne poznawanie,
chorobę. Nawet
jeśli świadomość zdolna jest już niekiedy przezwyciężyć rozproszenie
pozostając
przez pewien czas w stanie koncentracji, to dopóki skupienie
to nie zostanie
utrwalone a świadomość należycie i trwale oczyszczona, nie można
przejść do
kolejnego etapu na drodze do prawdziwego poznania, jakim jest zupełne
powściągnięcie świadomości empirycznej wraz z wszelkimi jej fenomenami.
Ustabilizowanie
świadomości dokonuje się przede wszystkim w wyniku tzw. przykucia uwagi
i
ulokowania jej w jednym punkcie, co pozwala osiągnąć stan głębokiej
kontemplacji (dhajana) oraz wniknąć
czy też pozwolić wyłonić się prawdziwej naturze rzeczy. Owo przykucie
uwagi (dharana), będące podstawowym
stanem
wyeliminowania zgubnego rozproszenia i omamienia może być uzyskiwane i
podtrzymywane
poprzez związanie zjawiska świadomości z miejscem, z ciałem subtelnym
za
pośrednictwem jednej z czakr, bądź
z
wybranym, zewnętrznym przedmiotem świadomościowym.
Termin joga – prócz
sensów, które nadane mu
zostają za sprawą wieloznaczności sanskryckiego rdzenia ‘yuj’ – zakłada kilka
możliwych rozumień: z jednej strony joga
to nauka, system
filozoficzno-soteriologiczny wskazujący pewien model duchowy, postawę
życiową,
oferujący sprecyzowany cel, jakim ma być wywiedzenie ku poznaniu
adekwatnemu i
wreszcie: wyzwoleniu. Jogą określa się
również samą metodę, której
przestrzeganie zbliżać ma do ostatecznego uwolnienia (kaiwalja,
moksza); stan
skupienia świadomości (samjama)
praktykowany na danym poziomie jogicznego zaawansowania
również definiowany
jest jako joga; podobnie
umiejętność powściągania fenomenów
generowanych w świadomości empirycznej, aż wreszcie docelowy stan
totalnego
rozpuszczenia wszelkich zjawisk citty,
także ujmuje się za pomocą określenia joga.
W ramach
podsumowania powyższej analizy darśan sankhji
i jogi, pozwolę sobie przytoczyć
słowa Mircea Eliadego doskonale ilustrujące indyjską postawę
filozoficzną,
ustosunkowanie wobec zjawisk doświadczanej rzeczywistości i intuicji
formułującej kategorię prawdy: „Poczynając
od epoki upaniszad Indie odrzucają świat >>taki, jakim
jest<< i
jakim objawia się on oczom mędrca – przemijający, bolesny
iluzoryczny.
Koncepcja taka nie prowadzi ani do nihilizmu, ani do pesymizmu. Odrzuca
się ten
świat i odwartościowuje się >>to życie<<,
gdyż wie się, że poza
stawianiem się, poza czasowością i cierpieniem istnieje coś innego.
Przywołując
kategorie religijne można by wręcz powiedzieć, że Indie odrzucają
Kosmos i
życie >>świeckie, doczesne<<, gdyż
złaknione są świata i sposobu
istnienia sakralnego.
Teksty
indyjskie aż do znudzenia powtarzają, że
przyczyna >>niewolnictwa<< duszy, a zatem
również źródło
bezkresnych cierpień, tkwi w >>jedności człowieka z
Kosmosem<<, w
jego uczestnictwie – czynnym bądź biernym, bezpośrednim bądź
pośrednim – w
Naturze. Wyjaśnijmy to: chodzi o jedność ze światem
>>odsakralizowanym<<, o uczestnictwo w
Naturze
>>świeckiej<<. >>Neti!
Neti!<< - wykrzykuje mędrzec z
Upaniszad. – >>Nie! Nie! Nie jesteś tym, nie
jesteś także tamtym!<<
Innymi słowy, nie przynależysz do Kosmosu upadłego, takiego jaki
oglądasz
teraz; nic w sposób konieczny nie wiąże cię z tym światem
stworzonym w sposób
konieczny, tzn. określony immanentnym prawem twego jestestwa. Albowiem
Byt nie
może mieć żadnych związków z niebytem; otóż
Natura nie ma prawdziwej realności
ontologicznej, w istocie jest tylko powszechnym stawaniem się. Wszelka
forma
kosmiczna, jakkolwiek byłaby złożona i wspaniała, w końcu się rozpada.
Sam
Wszechświat okresowo, w następstwie >>wielkich
rozpuszczeń<<
(mahapralaja) ulega resorpcji w pramacierzy (prakriti). A przecież
wszystko, co
się staje, przekształca, umiera, znika, nie przynależy do sfery bytu, a
więc –
podkreślmy raz jeszcze – nie jest sakralne. Jeśli jedność z
Kosmosem jest
skutkiem postępującej desakralizacji egzystencji ludzkiej, a więc
upadkiem w
niewiedzę i ból – to droga do wolności musi wieść
do rozbratu z Kosmosem i
życiem świeckim. (W niektórych formach jogi tantrycznej w
ślad za tym rozbratem
idzie rozpaczliwy wysiłek resakralizacji istnienia).
A
jednak Kosmos i Życie pełnią funkcję ambiwalentną.
Z jednej strony wrzucają człowieka w cierpienie, poprzez zaś karmana
włączają
go w nieskończony cykl transmigracji; z drugiej – pośrednio
pomagają mu
poszukiwać i znajdować >>zbawienie<< duszy,
autonomię, absolutną
wolność (moksza, mukti). Rzeczywiście, im bardziej człowiek cierpi,
tzn. im
bardziej zjednoczony jest z Kosmosem, tym silniejsze nęka go pragnienie
wolności, zbawienia. W ten sposób iluzje i formy kosmiczne
wprzęgają się w
służbę człowieka (właśnie poprzez cierpienie, któremu ich
niezmordowane
stawanie się bezustannie dostarcza strawy), dążącego do najwyższego
celu –
wyzwolenia, zbawienia. >> Od brahmana aż po źdźbło trawy,
całe Stworzenie
(sryszti) służy dobru duszy, póki nie osiągnie ona
najwyższego poznania<<
(SS III, 47). Najwyższego poznania, tzn. wyzwolenia nie tylko z
niewiedzy, lecz
również – a nawet przede wszystkim – z
bólu, cierpienia”. [M. Eliade, Patańdżali i joga, przekł. I. Kania,
Wyd. KR, Warszawa 2004, s. 20-22]
Zob. także:Jogasutry online
