Monizm






(z gr. monos: jedyny) istnieje wyłącznie jedna całościowa substancja (byt), zasada, czy tworzywo. Zmienny w czasie świat jest jedynie przejawem, konkretyzacją tej jednej jedynej substancji. Różnorodność pochodzi więc wprost od jedności substancji.



Monizm można podzielić na :


  • spirytualistyczny (Platon, Plotyn, Hegel) 
  • materialistyczny (Leucyp, Demokryt, Epikur, Lukrecjusz, La Mettrie, Marks, neopozytywiści)


Wybrane stanowiska monistyczne


Platon
         Idealizm obiektywny Platona
Świat dostępny zmysłom jest wtórny w stosunku do tego, co niematerialne, niezmienne i wieczne. Przykładem są platońskie idee, do których przynależą obiekty matematyczne, prawa logiki, a zwłaszcza obiektywne sensy. Platona zalicza się do monistów spirytualistycznych, choć nie negował on istnienie zjawisk pozornych świata zmysłowego, jak czyni to niekiedy mocna wersja spirytualizmu (cała rzeczywistość, łącznie z tym, co potocznie nazywamy materią, ma charakter duchowy, jest formą ducha lub idei). Spirytualizm jest monizmem, ponieważ uznaje istnienie tylko jednej substancji.

Idealizm nie neguje istnienia rzeczy fizycznych, stwierdza on jednak, że świat przedmiotowy nie może być nam dany inaczej jak poprzez nasze władze poznawcze, a to stanowi o tym, że rozstrzyganie o tym, czy rzeczy fizyczne istnieją same w sobie jest nieuzasadnione.

2.
Atomizm Demokryta:  świat ma jednorodną budowę atomistyczną (nie tylko przedmioty materialne, lecz również dusza jest złożeniem atomów, choć jakościowo odmiennych od tych, z jakich zbudowane są obiekty fizyczne.

3. Julien de la  Mettrie: ,,Człowiek- maszyna" (1748), człowiek jest istotą wyłącznie materialną, działającą na wzór mechanicznych automatów, negował jakąkolwiek formę istnienie substancji duchowej.

4. Benedictus Spinoza: istnieje tylko jedna substancja, którą można nazwać przyrodą lub Bogiem i w niej wyczerpuje się cała różnorodność zjawisk. Również myśl, jak i substancje rozciągłe są atrybutami substancji pierwszej. Ponieważ świat jest identyczny z Bogiem-przyrodą monizm spinozjański jest panteizmem (z gr. pan = wszystko, theos = bóg)

5. Gottfried Wilhelm Leibniz: pierwotną i podstawową substancją świata jest zespół monad (stąd monizm Leibniza jest zarazem pluralizmem). Monady są niepodzielnymi, nierozciągłymi, duchowymi jednostkami. Wraz ze złożonością struktury ontycznej wyłaniają się dusze, które różnią się tym od innych monad, że są zdolne do percypowania świata oraz są obdarzone świadomością.



Monizm w filozofii umysłu (stanowiska klasyczne i współczesne)

      

Zajmując stanowisko monistyczne w filozofii umysłu będą nas interesować takie pojęcia, które pozwolą uchwycić jedność zachodzącą pomiędzy umysłem i ciałem. Monista będzie starał się wykazać, że dualizm obecny w jakiejkolwiek postaci (kartezjańskiej / niekartezjańskiej) nie służy wyjaśnieniu rzeczywistej natury ciała i umysłu, tworzy natomiast substancjalny podział, który utrudnia scalenie zjawisk, w naszym przypadku znalezienie pomostu pomiędzy ciałem a umysłem. 



Pojęcia i zagadnienia kluczowe

    • redukcjonizm
    • mentalizm
    • materializm eliminacyjny
    • behawioryzm
    • monizm neutralny
    • teoria identyczności
    • funkcjonalizm



Automat kaczka Vaucansona




Kartezjusz był redukcjonistą w kwestii wyjaśniania istoty zachowywania się zwierząt. Utrzymywał on, że złożone zachowania można wyjaśnić poprzez ich redukcję do współdziałających ze sobą części, składających się na całość mechanizmu zwierzęcia.

"Mimo iż wiele zwierząt objawia większą od nas przemyślność w niektórych działaniach, widzimy, iż te same w wielu innych działaniach nie objawiają jej wcale. To zatem, co robią od nas lepiej, nie dowodzi, że mają rozum, według tego bowiem szacując miałyby go więcej niż którykolwiek z nas i poczynałyby sobie lepiej w każdej innej rzeczy; ale raczej, że go nie mają i że to natura w nich działa wedle układu ich narządów, podobnie, jak to widzimy, jak zegar, który składa się jeno z kółek i sprężyn, może liczyć godziny i mierzyć czas bardziej dokładnie niż my z całą naszą roztropnością."

 (Rozprawa o metodzie, 1637)

.

    Redukcjonizm

Redukcjonizm ontologiczny polega na tezie, że jedne obiekty lub procesy można sprowadzić do obiektów i procesów innego rodzaju. Najczęstszym  dążeniem redukcjonistycznym w filozofii umysłu jest dostarczenie wyjaśnienia wszystkich zjawisk mentalnych poprzez ich sprowadzenie do zjawisk fizycznych, co zgodne jest z postulatem, że nie ma takiego zdarzenia mentalnego M, które nie byłoby zarazem zdarzeniem fizycznym F. Silny redukcjonizm będzie utrzymywał, że skoro zdarzenia mentalne są zdarzeniami fizycznymi, to przyjmując język nauk przyrodniczych jesteśmy w stanie całkowicie wyjaśnić zdarzenia mentalne, w tym świadomość.

Redukcjonizm nie jest jakimś stanowiskiem filozoficznym, lecz raczej postawą badawczą, przyjętą celem poszukiwania jedności zjawisk i prostoty naszej wiedzy. 

Przykłady redukcji:

(1)

      • Stan umysłu Y osoby Z = myślenie Z o pięknym młodzieńcu 
           
      • Stan mózgu X  = zdarzenie neuronalne w określonej części mózgu wywołujące Y 

     (2)       

      • Zjawisko mentalne M osoby Z = odczuwanie miłości w stosunku do urokliwej damy
           
      • Dyspozycja behawioralna osoby Z = przejawianie zachowania wskazującego na żywienie uczuć 






Powyższe przykłady wskazują, że jakiś typ redukcjonizmu (silny, słaby/ ontologiczny, metodologiczny, teoretyczny) jest atrakcyjny dla stanowiska naturalistycznego, podobnież dla scjentystycznego. Wątpliwości, jakie mogą rodzić się przy zaakceptowaniu silnego redukcjonizmu są związane z pytaniem, czy przypadkiem czegoś nie pozostawiamy na boku podczas naszych zmagań badawczych. Czy nasze stany świadome rzeczywiście są całkowicie redukowalne do stanów fizycznych, czy jest raczej tak, że stany fizyczne stanowią podłoże konieczne dla zaistnienia stanów świadomych? Czy uwielbienie pana Gustawa do muzyki klasycznej jest wyłącznie pobudzeniami neuronalnymi jego mózgu wraz całym orężem biologicznym zaprzęgniętym do realizacji jego prywatnych stanów kontemplacyjno-ekstatycznych, czy też jest ono jedynie podyktowane biochemicznymi warunkami, jakie musi spełnić jego ciało, niezbędnymi dla zaistnienia stanów duchowych? Godząc się na redukcjonizm ontologiczny w sprawie sprowadzenia stanów mentalnych do fizykalnych musimy także rozstrzygnąć jaki język powinniśmy przyjąć jako narzędzia opisu. Jeśli przyświecają nam mocne dążenia redukcjonistyczne nie zgodzimy się na używanie języka potocznego, łącznie z intuicjami ontologicznymi, które przemyca on w swoich rozmytych ramach pojęciowych. Przykład (2) pokazuje jak w modelu behawiorystycznym można zdystansować się do języka prywatnych doznań osób, badając pośrednio ich stany umysłu poprzez analizę zachowań. Te ostatnie -jako uzewnętrznione- podlegają intersubiektywnym metodom badawczym.




Mentalizm        ( łac. mens = umysł, mentalis = umysłowy)

Pojęcie mentalizmu jest używane do argumentowania na rzecz tezy o autonomiczności i przyczynowej efektywności wewnętrznych stanów mentalnych. Przynależy do opcji monistycznej, ze względu na odcinanie się zarówni od substancjalnego dualizmu (umysł i ciało są dwiema odzielnymi substancjami, chociaż wchodzą jakoś ze sobą w interakcje; mentalizm nie pociąga za sobą dualizmu, choć dualizm może pociągać mentalizm.), jak i redukcjonistycznego materializmu (umysł jest tożsamy z mózgiem). Mentalizm i fizykalizm są dwiema stronami tej samej monety, a ich wspólny obszar zainteresowań jest zawarty w pytaniu o strukturę świata: czy świat ma naturę wyłącznie fizyczną, czy też nie jest tak, że badanie fizyka dociera do każdego teoretycznego problemu jakie napotykamy w świecie podyktowanego naturą tego, co jest? Czy fizyka jest filozofią pierwszą o tym co jest, czy też metafizyką operującą na abstrakcyjnych wartościach idealnych, które pozwalają modelować w świecie to, co jest uchwytywalne w pojęcia fizyczne i posiada taką charakterystykę, która jest efektywnie przeliczalna? 



Zwolennicy opcji mentalistycznej:  


1) Nurty psychologistyczne wyrosłe z tradycji kartezjańskiej; mentalistyczne koncepcje W. Jamesa; 2) Teoria danych zmysłowych, 3) Fenomenologia



Wybrane argumenty mentalistów:

  • Świadomość człowieka cechuje się autonomicznością, ustanawianiem praw, które nie można wywieść z badań nad strukturami organicznymi mózgu. (np. przyczynowe prawa mentalne). Do takich własności specyficznych przynależą również subiektywne doświadczenia, wolna wola, etc.

  • Zachowanie człowieka charakteryzuje się intencjonalnością, racjonalnym nakierowaniem na cel, czego nie można stwierdzić o procesach przyrodniczych. /Argument nie jest przekonujący, jeśli uznajemy pogląd teleologiczny na naturę: pogląd, że w naturze występuje porządek celowy oraz że przyczyny celowe są nadrzędne w stosunku do przyczyn sprawczych (patrz: przyrodoznawstwo arystotelejskie oraz celowość rzeczywistości historycznej u św. Augustyna)/.

  • Istnieje introspekcyjny obszar bytowy, do którego stosują się pojęcia i kategorie, które nie są mózgowymi procesami biochemicznymi, i odnoszą się do tego co 'niefizykalne', tego co nie jest przetransponowane do obszaru nauk przyrodniczych i w nich (za pomocą metod specyficznych nauce) dookreślane.



Opozycja:  
O. Neurath, R. Carnap, C. G. Hempel, H. Feigl,  W. v. O. Quine, G. Ryle, J.J.C. Smart, D. M. Armstrong, P. M. i P. S. Churchlandowie


Wybrane zarzuty:


    • Zarzut z ewolucjonizmu: ludzka świadomość powstała na drodze ciągłego procesu ewolucyjnego, polegającego na przejawianiu się stopniowych zmian w strukturze organicznej i funkcjonalnej organizmów biologicznych, prowadząc do wytworzenia się złożonych ośrodków protomózgowych, które stanowiły podłoże dla zaistnienia świadomości u człowieka. Ponieważ świadomość jest wynikiem procesów ewolucyjnych, nie ma w niej nic niematerialnego.

        

" Tradycyjny problem umysłu i ciała przyjmuje bardzo szczególną postać. Zagadnienie relacji między, z jednej strony, znanymi stanami psychicznymi, a neurofizjologicznymi stanami ciała i centralnego układu nerwowego z drugiej, staje się zagadnieniem relacji między ontologią pewnej teorii –ugruntowanej kulturowo P-teorii- oraz ontologią innej teorii –ogólnej teorii aktywności neurofizjologicznej człowieka, którą mozolnie buduje psychologia empiryczna. Problem, z którym mamy tu do czynienia to po prostu jeszcze jeden przypadek sytuacji, kiedy pewnej teorii zagraża subsumpcja bądź zastąpienie. (...) Z przesłanki o wielorakiej egzemplifikacji, na którą przystaliśmy wcześniej, nie wynika nieredukowalność opisów psychologicznych. Nawet jeśli w pełni rozwinięte modele P-teorii istotnie mogą być urzeczywistniane w wielu różnych substratach (a to jest prawdopodobne), nie pociąga to za sobą wcale, że P-teoria nie daje się redukować materialistycznie. Być może istnieje bowiem charakterystyka wszystkich i tylko takich modeli w terminach fizykalnych, które są wystarczająco fundamentalne, by obejmowały je wszystkie, i tak się składa, że do tej charakterystyki redukuje się P-teoria."  

 Paul M. Churchland, Problem umysłu i ciała

Krytyka mentalizmu opiera się również na stwierdzeniu, że nie ma on charakteru naukowego, nie przyjmuje metod, które pozwoliłyby na zweryfikowanie własnego pola badawczego i falsyfikowanie wniosków powstałych w tym obszarze teoretycznym. Zdaniem opozycji, mentalizm jest wyjściową postawą powstałą w ramach niezreflektowanego (naukowo) bycia w świecie, przynależy do zespołu poglądów psychologii potocznej. Materialista eliminatywny przyzna otwarcie, że stanowiska podtrzymujące mentalizm, a więc  pewien typ potocznej psychologii (jak chciałby P.M.Churchland) są z gruntu fałszywe i że wraz z rozwojem teorii aktywności neurofizjologicznej człowieka, teoria pierwotna zostanie nie tyle zredukowana do, lecz wręcz wyeliminowana przez bardziej adekwatne wyjaśnienie. Problemy pierwotnej teorii jawiące się na linii umysł-ciało, stracą po prostu swą ważność poprzez ich eliminację za sprawą teorii wniesionych przez nauki poznawcze, które zajmą miejsce swej prymitywnej poprzedniczki: ,,P-teoria zostanie wyeliminowana, tak jak eliminowane są teorie fałszywe, a swojska ontologia zdroworozsądkowych stanów mentalnych podzieli los pneumy stoików, esencji alchemików, flogistonu, fluidu cieplnego i przenoszącego światło eteru." (Churchland).  Eliminatywistyczne wysiłki, rozumiane na wzór powyższego scjentyzmu, napotykają na mocny opór: czy ślepe odnogi badań fizycznych, w których postulowano niegdyś wyżej wymienione jednostki pojęciowe , które okazały się zbyteczne w trakcie progresji nauk ścisłych nie były próbą dostarczenia mocnej teorii naukowej?   

Jakie kryterium prawdziwości należałoby przyjąć, bymóc orzec, że w danym momencie nasza teoria jest finalną teorią prowadzącą do adekwatnego oddania tego, co istnieje? Należałoby się zastanowić, czy P-teoria jest rzeczywiście teorią konkurencyjną dla teorii naukowych. Z czysto pragmatycznych względów można posługiwać się potocznymi terminami, bez roszczenia sobie pretensji do klasyfikacji naszej wypowiedzi do miana naukowego żargonu. Opowieści Pana Gustawa o własnych treściach emocjonalnych -nawet gdy wychodzą z założenia stworzenia spójnej, koherentnej, eleganckiej i wreszcie prawdziwej teorii przeżyć estetycznych człowieka- nie muszą być wyjaśniane przy użyciu aparatury pojęciowej neuronauk, choć ta mogłaby być niezwykle przydatna, gdyby Gustaw chciał wzmocnić swoją teorię i zbudować empiryczną genezę przeżyć estetycznych. Czy takiej teorii odmawialibyśmy prawo do prawdziwości, z tej prostej przyczyny, że nie pociąga za sobą materializmu eliminacyjnego? Czy sama geneza zjawiska -zakorzenienie badania w mózgowych korelatach stanów fenomenalnych- jest tym, czego wymagamy od naszej całościowo rozumianej teorii? Wreszcie: jak wywieść i podtrzymać wyjaśnienie złożoności tego, co mentalne (osadzonego między innymi wokół takich pojęć jak: prawda, znaczenie, piękno, dobro, etc)  w obszarze wyjaśnienia odwołującego się paradygmatycznie do neurochemii mózgu i centralnych stanów systemów biologicznych? Materializm eliminacyjny, podobnież jak mentalizm, nie jest neutralnym stanowiskiem monistycznym.



Neutralny monizm Bertranda Russella


Bertrand Russell
Bertrand Russell przedstawił wykładnię monizmu neutralnego w The analysis of mind, gdzie odrzuca dualizm substancjalny: rygorystyczny podział na przedmiotowośc i podmiotowość. Uważa on, że umysł i materia są dwoma nierozłącznymi aspektami tego samego zdarzenia. Monistyczna neutralność wynika z faktu, że oba człony tworzą ontologiczną jedność i są pochodną elementów pierwotnych, te zaś nie mają natury ani fizycznej, ani mentalnej. W tym sensie są ontologicznie neutralne. Świat jest jednością, w której nie da się od siebie oddzielić świata duchowego i fizykalnego. Russell podkreśla, że pojęcie materii, którym także często posługują się dualiści, by móc opozycyjnie ustosunkować do niej ducha, jest samo w sobie konstruktem logicznym, nie zaś pojęciem empirycznym. Na tej podstawie zostaje zbliżona do siebie fizyka i psychologia empiryczna, obie nauki posługują się bowiem pojęciami dookreślającymi tą samą przedmiotowość empiryczną, choć opisywaną za pomocą różnych praw przyczynowych. 

Ogólne pojęcie przyczynowości ma zastosowanie zarówno do zdarzeń mentalnych (jako zdarzeń powiązanych ze sobą przyczynowo przez pamieć), jak i fizycznych (jako zdarzeń powiązanych ze sobą związkami kauzalnymi w czasie i przestrzeni). Tym, do czego mamy bezpośredni dostęp poznawczy nie są przedmioty materialne, lecz nasza jaźń i dane zmysłowe. Pojęcie przedmiotu materialnego jest pewną konstrukcją nadbudowaną nad tym, w jaki sposób przedmioty te są nam dostępne (dana zmysłowa jako mediator przedmiotowo-podmiotowy). Odejście od koncepcji umysłu lub materii jako priorytetowej substancji nadrzędnej wobec tej drugiej było przejściem do pozycji neutrum (od neuter ‘żaden z dwóch’), do zaprzeczenia istnienia nieprzekraczalnej granicy pomiędzy światem fizykalnym i psychicznym. Choć podział ten nadal istnieje, istnieje on w obszarze opisu i wyraża się w naszej wiedzy, której nabycie może  przebiegać w postaci dwutorowej: albo poprzez zaznajomienie się bezpośrednie (knowledge by acquaintance), albo też przez opis uzyskany od innych ludzi (knowledge by description).



Zobacz także

       Bertrand Russell:  Problems of philosophy 





Teoria identyczności

Stany umysłu nie są jakimiś zjawiskami pozornymi, które powstały przypadkowo na podstawie materialnego substratu, są one dokładnie tymi samymi stanami, jakimi charakteryzuje się mózg. Kwestia ich wyjaśnienia wymaga zaawansowanych teorii neuronauk.



Behawioryzm


Zgodnie z założeniami behawioryzmu umysł może być analizowane tylko i wyłącznie poprzez analizę danych wyjściowych , stwierdzeń występujących w zachowaniach, a także dyspozycji do zachowania się w określony sposób. Odczuwanie bólu nie jest kwestią posiadania jakiegoś niematerialnego umysłu, który doznaje bólu, lecz jest to kwestia przyjmowania zachowania w stosunku do bodźca warunkującego.




Funkcjonalizm



.

 

A.  Procesy świadome mają naturę obliczeniową. Przy zastosowaniu odpowiedniego systemu obliczeniowego można symulować świadomość = sztuczna inteligencja może przejawiać świadome stany mentalne.

 

B.  Procesy świadome są konsekwencją fizycznych procesów zachodzących w mózgu, mają naturę obliczeniową i można je symulować. Symulacja jednak nie prowadzi do powstania sztucznej inteligencji cechującej się świadomymi stanami mentalnymi.

 

C.  Procesy świadome są konsekwencją fizycznych procesów zachodzących w mózgu, jednak procesów tych nie można nawet symulować za pomocą obliczeń.

 

D.    Świadomości nie można wyjaśnić poprzez odwołanie się do żadnych metod naukowych (negacja komputacyjności i symulacyjności umysłu, a także metodologicznej skuteczności naukowych badań nad umysłem)

 
 
 

 










Czy procesy świadome mają naturę obliczeniową?

      • TAK . Mocna teza AI = świadoma maszyna.

      • NIE. Obrona wyróżnionej pozycji świadomości.




Funkcjonalizm jest współczesną alternatywą zarówno dla teorii identyczności, jak i behawioryzmu. Opiera się na założeniu, że takie stany mentalne jak przekonania, pożądania, czy stany emocjonalne posiadają taką, a nie inną charakterystykę, ponieważ pełnią określone role funkcjonalne w całości systemowej jednostki. Tworzą one systemową całość, gdyż są ze sobą przyczynowo powiązane, a także sieć powiązań stanów mentalnych rozgałęzia się na inne struktury przekazujące informacje: wejścia sensoryczne, jak i wyjścia behawioralne. Autonomiczna pozycja funkcjonalizmu pośród pozostałych stanowisk jest podyktowana tym, że przedmiotem zainteresowań funkcjonalisty jest, jak nietrudno się domyśleć, funkcja i organizacja jednostek składowych systemu (software), aniżeli to, w jakim nośniku operacje te będą zachodziły. Mocna teza obliczeniowego funkcjonalizmu (A.) odnośnie implementacji pociąga za sobą tezę o realizowalności świadomosci na strukturach nieorganicznych. Idea wielorakiej realizowalności decyduje o tym, że funkcjonalizm jest stanowiskiem antysubstancjalistycznym: nie jest istotne podłoże, na jakim może zostac zrealizowana organizacja funkcjonalna systemu. Zatem sztuczna inteligencja może, podobnie jak zwierzęta wyższe, odznaczać się świadomością, tak długo, jak złożona systemowo sieć połączeń przekazujących informacje będzie w stanie spełnić role funkcjonalne przypisywane przez nas stanom świadomym. Zasadę silnej sztucznej inteligencji
(A.) można osłabić do postaci słabej (B.),  uważając, że świadomość charakteryzuje się naturą komputacyjną, choć jej komputerowe symulowanie nie spowoduje powstania jednostek świadomych. Pozycja (C.) i (D.) wyrażają antyfunkcjonalistyczne podejście do modelowania świadomości za pomocą AI. (Por:R. Penrose, Makroświat/Mikroświat i ludzki umysł, s.105)


By poddać staranniejszej charakterystyce mocną tezę funkcjonalizmu powinniśmy rozpatrzyć trzy wiodące na tym polu pytania:

 ?
  • Co to znaczy, że pewne procesy są obliczalne/nieobliczalne?
  • Czy nasze myślenie ma naturę obliczeniową?
  • Jakie są wymagania, w stosunku do sztucznego inteligenta, by uznać go za osobnika świadomego?


Dobrym przykładem czegoś, co jest procesualne i obliczalne jest gra w szachy. Obliczalność gry w szachy polega na tym, że przy odpowiedniej zdolności można projektować w przyszłość zestaw możliwych posunięć przeciwnika lub swoich, dobierając te strategie grania, które przynoszą najwieksze korzyści. Przewaga komputera nad człowiekiem w grze w szachy polega właśnie na tym, że jego zdolność strategiczna w kwestii obliczania przyszłych kroków i doboru najlepszej strategii ruchów może być większa, aniżeli w przypadku bariery pamięciowej i zdolności prognozowania u człowieka. Efektywna obliczalność programu komputerowego napisanego celem spełnienia wymagań gry w szachy polega więc na tym, że program ten (w opcji doskonałej) jest w stanie obliczyć wszystkie warianty gry, aż do posunięcia końcowego i wybiera zawsze taką strategię gry, która ostatecznie przyczynia się zawsze do wygranej. Możemy więc przyjąć, że jeśli jest możliwa komputerowa symulacja działania jakiegoś modelu, to model ten jest obliczalny. Nie wszystkie jednak zadania mogą przebiegać w taki sposób, nawet przy założeniu, że maszyna licząca znajduje się w wyidealizowanych warunkach (nigdy się nie psuje, ma nieskończoną pamięć, nie popełnia błedów). Do najprostszych typów zadań, które mają naturę obliczeniową, choć są wysoce problematyczne w obliczaniu przynależy takie oto proste działanie matematyczne:

  • Znajdź liczbę nieparzystą, która jest sumą dwóch liczb parzystych.

Program komputerowy może przeszukiwać ciągi liczb w poszukiwaniu takiej, która musi spełnić postawione powyżej wymaganie, jednakże będzie to robiła nieskończenie długo -z prostej przyczyny- suma dwóch liczb jest zawsze liczbą parzystą. Istnieje duża ilość podobnych zadań, które nie mogą być obliczone w skończonym czasie:

  • Znajdź liczbę nieparzystą, która jest suma n liczb parzystych.
  • Znajdź liczbę naturalną, która nie jest sumą n liczb kwadratowych, dla n>4.
  • Znajdź liczbę parzystą większą od 2, której nie można przedstawić w postaci sumy co najwyżej n liczb pierwszych.

Czy nasze procesy myślowe przebiegają na podobieństwo procesów obliczeniowych maszyn? Jeśli tak, to czy rozumienie zalicza się również do rzędu takich operacji myślowych? Czy maszyna może być rozumiejąca tj. działać z uwzglednieniem znaczeniowości? Wreszcie, czy może posiadać zdolność uczenia się i być twórcza?
Poniższa prezentacja wprowadza w tajniki sztucznej inteligencji.









Rozważenie powyższego pytania 'Czy maszyna może myśleć' w gruncie rzeczy nie dotyczy samej maszyny. To, w jakim momencie czasowym, na drodze progresji nauk technicznych, nastąpi tak wysoki stopień zaawansowania sztucznej inteligencji, że maszyny będą przejawiały zdolności, które przypisujemy obecnie ludziom nie jest rzeczą wysoce interesującą od strony filozoficznej. Interesujące jest, moim zdaniem, to, co możemy, poprzez stawianie trafnych pytań, nauczyć się o myśleniu i rozumieniu, a przynajmniej przetwarzaniu danych przez umysły ludzi. Pytania zamykają się więc w następującym obszarze problemowym:

    • Jakiej natury jest myślenie człowieka/maszyny i jakie argumenty podtrzymują spór pomiędzy zwolennikami AI i opozycją?
    • Czy myślenie jest tym samym co komputacja, na jakich regułach operuje myślenie?
    • Czym jest racjonalność i nieracjonalność działań?


Robot jako istota myśląca- argumenty za i przeciw



cdn










Bibliografia

 

Chwedeńczuk B., Filozofia umysłu, Wyd. Aletheia, Warszawa 1995.

Penrose R., Makroświat / mikroświat i ludzki umysłWyd. Prószyński i s-ka, Warszawa 1991.

CDN








           Linki zewnętrzne