Koncepcja ucieleśnionego umysłu w
filozofii Maurice'a Merleau Ponty'ego
Ciało
własne odczuwane bezpośrednio może być traktowane jako warunek
konieczny dla
zaistnienia wyższych poziomów poznawczych człowieka. Dzięki
posiadaniu
sprawnych narzędzi poznawczych, w jakie wyposażone jest ciało, możliwa
jest 'pierwotna
semantyka', która przygotowuje podłoże dla
wtórnych w stosunku do niej operacji
pojęciowych. W obszarze charakterystyki intencjonalnego ciała,
które aktywnie
odnosi się do świata, tworząc zarazem ugruntowanie pod istnienie
świadomości
refleksyjnej, odnajduję Fenomenologię
percepcji Maurice’a Merleau-Ponty’ego.
Szczególnie intrygujące zagadnienie
w odkrywaniu relacji ciało-umysł jawi się na granicy intencjonalności
realizującej się już na płaszczyźnie cielesności, relacji świadomości
źródłowej
do struktur świadomości pojęciowej i językowej. Przewodnim zadaniem
fenomenologii
Merleau- Ponty’ego jest właśnie zaakcentowanie semantyki
cielesności, w takim
kręgu problemowym pragnę zawrzeć te rozważania. Pytaniem
wyjściowym, jakie towarzyszy
namysłowi podążającemu tropem fenomenologicznych medytacji z zakresu
opisu
aktywnej konstytucji znaczeniowej dokonywanej przez ciało w działaniu,
jest to,
jakiej natury jest postulowana tu 'pierwotna
semantyka' oraz opis tego w jakie
relacje jest uwikłana.
|
„Zadanie refleksji radykalnej, to
znaczy takiej, która pragnie zrozumieć samą siebie, polega
paradoksalnie na odnalezieniu bezrefleksyjnego doświadczenia
świata, by na jej gruncie ująć postawę weryfikacji i operacje
refleksyjne i by ukazać refleksję, jako jedną z możliwości mojego bytu.
Co zatem mamy na początku? Otóż nie wielorakość danych wraz
z syntetyczną apercepcją, która miałaby je ogarniać i
przenikać na wskroś, ale pewne pole percepcyjne na tle świata. Nic tu
nie jest poddane tematyzacji. Ani przedmiot, ani podmiot nie są jeszcze
ustanowione. (...) Źródłowa percepcja jest doświadczeniem
nietetycznym, przedobiektywnym i przedświadomym. (...) Z każdego punktu
pierwotnego pola wybiegają intencje puste i określone; analiza,
urzeczywistniając owe intencje, dotrze do tego, co jest przedmiotem dla
nauki, do wrażenia jako zjawiska prywatnego i do czystego podmiotu,
który ustanawia jedno i drugie. Ale te trzy człony występują
tylko na horyzoncie pierwotnego doświadczenia. Dopiero w doświadczeniu
rzeczy znajdzie swe ugruntowanie refleksyjny ideał myślenia tetycznego.
Refleksja zatem chwyta swój pełny sens tylko wtedy, gdy
pamięta o bezrefleksyjnym gruncie, który z góry
zakłada, z którego korzysta i który stanowi dla
niej jakby źródłową przeszłość (...).” |
Pokusa jaka czyha u bram wszelkich analiz na linii ciało-umysł polega na obciążaniu teorii tradycyjnym kartezjańskim dualizmem. Przeciwstawienie ciała -jako biernego mechanizmu realizującego ukryte przed dostępem świadomości cele- umysłowi, nie prowadzi jednak na gruncie Fenomenologii percepcji do silnej opozycji dwóch odrębnie działających bytów. Akceptacja dualistycznego stanowiska prowadziłaby do problemu ‘mostu’: skoro zakładamy, że naczelną cechą podmiotu jest jego jedność (także identyczność z samym sobą) trudno byłoby uściślić w jakim stosunku są do siebie dwie różne substancje- res cogitans i res extensa. Maurice Merleau-Ponty odrzuca model kartezjańskiej duszy i ciała, również z tej przyczyny, że przeciwstawienie aktywnej działalności umysłu zmechanizowanemu funkcjonowaniu ciała nie jest wystarczającym zabiegiem dla wyjaśnienia kompleksu zachowań ciała intencjonalnego. Deprecjacja cielesności- jako mechanizmu pozbawionego zdolności do ustanawiania znaczeniowości- w ujęciu dualistycznym wiąże się ze zbyt wąskim ujęciem problemu odnoszenia się i stanowienia treści o czymś. Dualizm kartezjański uznając ciało za mechaniczną maszynę, spełniającą szereg nieświadomych poleceń koniecznych dla zachowania stabilności funkcjonalnej organizmu, ogranicza charakterystykę cielesności w ten sposób, że pozbawia ją zdolności do aktywnej działalności intencjonalnej. Ta zaś jest cechą charakteryzującą wyłącznie umysł. Odwracając kierunek rozumowania od mocnego podziału na to co cielesne i na to co duchowe -dwóch oddzielnych, choć współistniejących ze sobą substancji- ku stanowisku integracyjnemu przypisującemu ciału własność pierwotnej inteligencji, która figuruje także pod nazwą ucieleśnionego umysłu, zdobywamy pozycję unifikującą oba dotychczas przeciwstawiane byty. Podkreśla się wówczas całościowy charakter podmiotu sprowadzonego do jedności cielesno-duchowej. Słusznie więc zauważyć można, że „przyznanie ciału na mocy jego własnej intencjonalności zdolności uczenia się, orientowania w świecie, podważa rozumienie świadomości jako władzy pojęć. Świadomość uwikłana w ciele, określona jako ja mogę, nie posiada cech kartezjańskiego cogito- jasności i przejrzystości”[1], co przekłada się na konieczność dalszej modyfikacji zagadnienia relacji ciało-dusza. Ciało intencjonalne posiada oczywisty charakter res extensa, lecz również jest bytem w pełni aktywnym i twórczym, dlatego też można mówić o nim jako posiadającym pierwotną charakterystykę res cogitans.
|
.„Ja
nie znajduję się przed moim ciałem, tylko jestem w moim ciele, |
Husserl zmierzając w stronę
wyszczególnienia
ostatecznej podstawy świata będącego w zasięgu świadomości poszukiwał
praw pomostowych, scalających rozum z doświadczeniem. Konstytuowanie
przedmiotów
nie opiera się
według niego wyłącznie na łączeniu w całość, ujednolicaniu i
szeregowaniu
danych zmysłowych przez aprioryczną świadomość transcendentalną.
Istnieje
bowiem szczególny typ świadomości, będący percepcją
źródłową o strukturze
przedrefleksyjnej, którego finalnym aktem jest tworzenie
przedpojęciowych i w
tym znaczeniu pasywnych syntez. Przypisywał on jednak według
Merleau-Ponty’ego
wciąż zbyt dużą istotność mocy konstytutywnej świadomości
transcendentalnej
ujmującej w pojęcia doświadczenie, co miało przełożenie w podniesieniu
jej do
godności instancji, poprzez którą jest objaśniana świadomość
jako strukturalna
całość. Obaj jednak w swoich dyskursach wyznaczają priorytet
odnalezieniu
ostatecznego ugruntowania poznania w bezstronnym, nieuprzedzonym
oglądzie. Zauważenie
przez Husserla znaczenia świadomości aktowej i pojęciowej istniejącej w
kontraście do świadomości macierzystej leżącej u podstaw działania
ciała
intencjonalnego miało głęboki wpływ na rozwój myśli
Merleau-Ponty’ego, który
następnie będzie podejmował próbę wykazania
niedostateczności ujęcia
świadomości zarówno przez Kartezjusza, jak i Husserla,
ujawniając te jej
obszary, które wykraczają poza konstytutywną rolę
świadomości pojęciowej.
Zakreślenie znaczeń jej niedostępnych, choć w bezpośredni
sposób dokonujących
się na płaszczyźnie przeżywającego podmiotu stało się priorytetem
analizy
egzystencjalnej w Fenomenologii percepcji.
Wobec powyższych ustaleń
doświadczenie jawi się, jak mawia Merleau-Ponty, jako autentyczny
dialog
zachodzący w relacji podmiotowo-przedmiotowej, co miałoby wyrażać
aktywne nastawienie
podmiotu cielesnego do świata. Pojęcie intencjonalności ulega
tu zogniskowaniu
wokół źródłowej percepcji, jakie dostarcza ciało
własne.
Zauważmy, że ono samo może być ujmowanego zarówno
jako ciało
podmiotowe, jak i przedmiotowe, integracja tych dwóch
stosunków prowadzi do jedności ciała własnego. U podstawy
jedności ciała leży bowiem podwójna
interakcja ciała jako obiectum
postrzeganego oraz subiectum postrzegającego,
tak jak w przypadku gdy lewa ręka osoby dotyka jej własną prawą dłoń.
Doświadczenia dotykania
i bycia dotykanym- bycie osobą działającą i przyjmującą zarazem od
siebie
działanie- nie można rozdzielić gdy mówimy o całości tego
przeżycia, w
przeciwieństwie do podziału mającego miejsce wówczas, gdy zdystansowaniu ulega podmiot
poznający do
obiektu poznawanego w
trakcie procesu poznawczego. Na tej podstawie ciało nie przyjmuje
takiej samej charakterystyki jak inne obiekty fizyczne. Nie wszystkie
obiekty fizyczne są bowiem zdolne do odbierania i interpretowania
bodźców dochodzących z własnego ciała.
Złożoność tego
zagadnienia (zagadnienia granic podmiotowości) nie
pozwala na jego eksplikację w ramach intelektualnego obrazu cielesnego,
który miałby
powstawać przez proste złożenie doświadczeń dotyczących ciała. Jedność
świadomości ciała jawi się nam bowiem w sposób bezpośredni
na płaszczyźnie
przeżycia, z pominięciem działania intelektu. Poznanie ciała pod
względem
budowy anatomicznej, czy też funkcji
poszczególnych organów
jest zjawiskiem
wtórnym i jako analiza refleksyjna tworzy nadbudowę nad
warstwą przeżycia ciała
własnego. Może wydawać
się zadziwiające, prima facie, że
Merleau-Ponty skłania się
ku
ujęciu aktywnej roli ciała jako jednostki
nie tylko już
nadającej sensy, lecz również konstytuującej wiedzę
o świecie
w sposób
przedreflesyjny. Początkowo, równie enigmatycznie jawi się
teza, że „Jeżeli
przy percepcji ciała własnego można
jeszcze mówić o
interpretacji, to trzeba uznać, że interpretuje ono samo
siebie.”[3]
Interpretowanie wymaga rozumienia, posiadania jakiegoś klucza
przedstawiającego jak dany zespół przedmiotowy może zostać
skodyfikowany do postaci zrozumiałej dla jego odbiorcy. W
jaki jednak sposób ciało miałoby pojmować w odrębności od
pojmowania
intelektualnego, a także interpretować samo siebie oraz przedmioty
wchodzące z nim w interakcje? Czy używanie powyższych pojęć jest
rzeczywiście uzasadnione w stosunku do ciała, któremu
zostało przyporządkowane
pierwszeństwo oglądu świata na drodze niepropozycjonalnej? By
odpowiedzieć na
postawione powyżej pytania spróbujmy przyjrzeć się ciału w
działaniu, przytaczając przypadki, gdy ciało zachowuje się w
sposób
automatyczny lub jest
podmiotem twórczym.

Motoryka cielesności
stanowi
przykład
usytuowania podmiotu cielesnego wobec świata. Jego istota nie polega na
wypełnianiu odgórnie sporządzonego pojęciowego planu ruchu,
lecz na aktywnym
działaniu ciała na bieżąco partycypującego w świecie. Egzemplifikacją
omawianego
zagadnienia jest nauka kroku tanecznego, która podług
Merleau-Ponty’ego zasadza
się na pierwotnym związku ciała będącego w ruchu z systemem
wykonywanych
kroków, nie zaś na translacji przyswojonego pojęciowo układu
ruchów na ruch
konkretny. Zanim Ja świadomości rozplanuje siatkę pojęciową noematu
musi zwrócić się ku
ciału własnemu, które jest warunkiem podmiotowym i
przedmiotowym doświadczenia.
Ruch własny można określić jako bezpośredni i
przedrefleksyjny sposób dotarcia do świata, a
także jako fundament
usytuowania podmiotu w czasie i przestrzeni, gdyż każda faza ruchu jest
w pełni
ze sobą związana funkcjonalnie pod względem jego przebiegu w
przestrzeni i
trwania w czasie. Wraz z motoryką ciała, jak sądzi Merleau-Ponty,
tworzy
się
wtórna reprezentacja idei czasu i przestrzeni mających
status intelligibilny.
Warstwa znaczeń aktywizowana przez ciało znajduje swe dopełnienie w
akcie
ujęcia pojęciowego, podczas którego na bazie przeżycia
cielesnego tworzone są
sądy o strukturze językowej i logicznej. Wobec takiego ułożenia
gradacji
struktury poznania nie jest możliwa, według Merleau-Ponty'ego,
odrębność aktu
nadawania sensu przez świadomość od pierwotnej intencjonalności ciała
własnego.
Oba omawiane źródła poznania tworzą funkcjonalną całość i
nie można wyodrębnić
jednego z tych członów i przypisać mu własności odrębnych od
całości. Dzięki
jedności obu struktur możliwy jest też pełny sens doświadczenia.
Nadawanie
znaczenia przy współpracy z ciałem w sposób
najbardziej klarowny ma miejsce w
przypadku pacjenta, który nie jest w stanie wykonać ruchu
bez
uprzednich ruchów
naprowadzających. Szereg ruchów przygotowawczych
nakierunkowują chorego na poprawne wykonanie komendy motorycznej,
pomagają mu określić pozycję ciała własnego, a nawet warunkują
rozpoznanie
kształtu
przedmiotu lub przynajmniej bodźca dotykowego z jakim wchodzi w
styczność. Ujawnia się w tym przypadku
sensotwórcza rola
języka, ponieważ aktom motorycznym towarzyszy sylabizowanie cech
przedmiotu, które umożliwia w takich sytuacjach
patologicznych
-niepozwalających na standardowe
funkcjonowanie
naszej cielesności- wydedukować dany kształt czy inne jakości
przedmiotów.
Dopiero przy wykorzystaniu takiego towarzyszącego repertuaru
behawioralnego
chory może posłużyć się swoim ciałem jako aparatem poznawczym
gwarantującym stabilne i efektywne wykonanie poleceń motorycznych. Tego
typu badania
zachowań w przypadkach niestandardowych dostarczają
bazy opisowej działania odbiegającego od norm poprawności. Opis ten
wraz z
porównaniem do
sytuacji motorycznej osoby zdrowej stawia sobie za cel dotarcie do tych
struktur,
które
jako zaburzone wpływają ujemnie na komunikację ciała
z otoczeniem. Dodajmy, że osoba z omawianego
przypadku rozumie intelektualnie znaczenie polecenia, ma jednak
problemy z jego
translacją na znaczenie motoryczne. Dodatkowo posiada ona świadomość
ruchu i potrafi
wykonywać
bezbłędnie ruchy konkretne związane z wykonywaniem szeregu prac
manualnych, które uwewnętrzniła na drodze wielokrotnego ich
powtarzania (np. bezproblemowe wykonywanie prac manualnych związanych z
historią zawodową pacjenta).
Problem pojawia się wówczas gdy jest proszona o wykonanie
ruchu abstrakcyjnego,
a więc takiego, który polega na zdystansowaniu się do tła
przedmiotów
konkretnych i próbie ponownego jego zinterpretowania bez
ograniczenia się do
aktualnej sytuacji. Trudno jej będzie na przykład zrealizować zadanie
motoryczne polegające na świadomym wyobrażeniu sobie i przedstawieniu
jazdy
rowerzysty, jeśli nie będzie mogła użyć roweru, pomimo tego, że
świetnie
poradzi sobie z samą jazdą na rowerze. Posługując się terminologią
zaczerpniętą
z Fenomenologii percepcji projekcja
jest właśnie tą funkcją, która jest odpowiedzialna za
zaistnienie ruchu
abstrakcyjnego i polega na twórczym konstruowaniu systemu
znaczeń, nie zaś na
biernym powtarzaniu
schematycznego ciągu
poleceń uprzednio przyswojonym na drodze nawykowej powtarzalności.
Oprócz
modelu świata, w którym aktualizuje się działanie konkretne,
istnieje także
świat, który podmiot tematyzuje i twórczo określa
wprowadzając nowy wymiar
znaczeń i wpływa przez to na status ontologiczny obiektów
intencjonalnych.
Przedmioty spostrzeżeń są w istocie dane przedpodmiotowo: podmiot
zastaje
świat, lecz również- podług myśli
Merleau-Ponty’ego- posiada świat w
przeżywaniu, „świat milcząco obecny”,
który realizuje się już poprzez ciało -nie zaś przez akty
świadomości w sensie kartezjańskiego cogito-
wnosząc własny system znaczeń. Łączność ze światem
gwarantuje nasza zdolność do jego uchwytywania za pomocą wielokrotnie
przywoływanej już intencjonalności. Czy jednak zadowalające jest na
gruncie
filozoficznym orzekanie jedynie o tym, jak świat nam się jawi i
pozostawienie sporu
o rzeczywisty status rzeczy w nim istniejących nierozstrzygniętym?
Zasadne
wydaję się dalsze rozwiniecie tego problemu wraz z próbą
odpowiedzenia na
pytanie o prawomocność twierdzenia o istnieniu świata przedpodmiotowego.

Jeśli aktywizatorem doświadczenia jest ciało intencjonalne to świat obiektów postrzeganych jest nam dany w postaci wyników aktów percepcji, czy też wtórnej analizy pojęciowej operującej na treściach spostrzeżeń i dalszej refleksji. Tylko światu rozumianemu w takich granicach możemy przyznawać rację istnienia. Z powyższych ustaleń nie będą zadowoleni filozofowie o ukierunkowaniu eksternalistycznym, którzy pragną wyjaśnić ontologię świata obiektywnego, rozumianego jako zespół przedmiotów istniejących samoistnie, niezależnie od perspektywy poznawczej podmiotów ich spostrzegających. Merleau-Ponty opisuje świat przedmiotowy jako coś nieokreślonego jeszcze treściowo, do którego podmiot zwraca się za sprawą ciała własnego. Jeżeli jednak świat dany w pierwotnym doświadczeniu jest już zawsze ujęty przez ciało, jakimi wówczas przesłankami kieruje się Merleau-Ponty w określaniu statusu ontologicznego świata jako niezależnego od możliwego stanowiska świadomości tematyzującej (zarówno ucieleśnionej, jak i refleksyjnej)? Spór o sposób istnienia świata pozostanie tutaj nierozstrzygnięty, pragnąłem jedynie nakreślić sytuację kluczową dla rozstrzygnięcia tego:
a) jaki jest zespół pierwotnych obiektów istniejących w świecie (obiekty niezinterpretowane, przedmioty fizyczne, przedmioty intencjonalne, zdarzenia, relacje, cechy, etc.)
b) jaka jest relacja pomiedzy tym jak dane przedmioty się nam jawią, a obiektami posiadającymi naturę obiektywną
c) do jakich obiektów posiadamy uprzywilejowany dostęp oraz czy są obiekty, co do natury których nie możemy mieć fałszywych przekonań
Argument
c)
odnosi się do problemu weryfikowalności prawdziwości doznań zmysłowych,
w szczególności do
odróżniania przedmiotów wyimaginowanych w stanach
halucynacyjnych od realnych
obiektów. Przy założeniu, że świat przedmiotowy (rozumiany w
ramach rozstrzygnięcia punktu a)) ma naturę intersubiektywną,
stanowi on wówczas fundament
korygowalności
spostrzeżeń z obrębu doświadczenia oraz weryfikacji złudzeń zmysłowych.
Według
Merleau-Ponty’ego nawet jeśli poszczególny
przedmiot okaże się wyobrażeniem
iluzorycznym to istnienie świata w ogólności nie jest
zakwestionowane lub nie
sprowadza się do samych spostrzeżeń. Istnieje zatem podstawa do
której
ustosunkowuje się permanentnie ciało intencjonalne. Do kwestii
wartościowania
spostrzeżeń pod względem ich wartości logicznej wraz
z zakreśleniem wiążących się z takim ujęciem problemu konsekwencji
powrócimy, po omówieniu dodatkowych cech ciała
intencjonalnego, które pozwolą poszerzyć jego rozumienie.
|
.„Tym,
co ma znaczenie dla kierunkowej orientacji spektaklu nie jest moje
ciało jako takie, jakim jest faktycznie w obiektywnej przestrzeni, lecz
moje ciało jako system możliwych działań, ciało wirtualne,
którego fenomenalne miejsce zostaje określone przez jego
zadania i sytuację. Moje ciało jest tam, gdzie ma coś do
zrobienia”[4]. |
Naszkicowane powyżej
wybrane przykłady podkreślają, że
nabywanie wiedzy o świecie inicjowane jest u podstaw intencjonalnego
ciała.
Przyswajanie nawyków motorycznych jest przy tym kolejnym
sposobem przejawiania
się i posiadania świata przez ciało fenomenalne oraz nie jest możliwe
wyłącznie
na drodze pojęciowego zrozumienia poszczególnego składowego
elementu ruchu i
wtórnej rekonstrukcji. Świadomie kształtowane gesty i inne
akty osobowe mogą jednak
zostać włączone w obręb schematu ciała
i w taki sposób utrwalone. Poczyniona przechadzka poprzez
charakterystykę
cielesności i relacji budowanych u podstaw, pozwoli rzucić nieco więcej
światła
na zagadnienie sensowności intencjonalnego ciała znajdującego
przełożenie i odzwierciedlenie
w świadomości językowej i pojęciowej.
|
„Wrażenie uchwytuje na marginesie
mego życia osobowego i moich aktów, życie dane świadomości,
z którego wrażenia wyłaniają się, życie moich oczu, rąk,
uszu, które są naturalnymi Ja, (…) nie dotyczy
ono mojego jednostkowego istnienia, tego za które jestem
odpowiedzialny, o którym mogę decydować, lecz innego Ja,
które już trzyma stronę świata, już otworzyło się na jego
aspekty i zsynchronizowało z nim.”[5] |
Ponadto
świadomość pojęciowa może
nadal posługiwać się przyswojonymi znaczeniami pojęć, nawet
wówczas, gdy nie
odpowiadają one wcześniejszemu opisowi obiektywnemu. Przykładem jest
wymienione
już doświadczenie Strattona. Odwracalność pola widzenia nie wpływa na
rozróżnienie dwóch sprzecznych
systemów kierunkowego pola widzenia, lecz po
fazie adaptacyjnej następuje pełna akceptowalność nowych
warunków wraz z
stosowaniem terminologii odnoszącej się do ukierunkowania w
przestrzeni,
będącej w sprzeczności z terminologią stosowaną do
desygnatów przed
doświadczeniem (terminy prawo, lewo, góra, dół).
Ciało wobec tego wyznacza
orientację przestrzeni włączając w to świadomość pojęciową i językową.
Świadomość kartezjańskiego cogito,
by
powtórzyć to po raz kolejny, nie ujmuje przestrzeni w ramy
pojęciowe przed
doświadczeniem przestrzeni przez ciało, a przesądza o tym zjawisko
ciała
intencjonalnego, które wprowadza substancję myślącą w świat,
wyrażając się
metaforycznie: oswaja poprzez swoją obecność dzikość i odmienność
świata danego
w pierwotnym kontakcie. Ciało wpisuje nas tym samym w daną, konkretną
sytuację,
otwiera nam jej horyzonty i aktywnie współpracuje w
uobecnianiu świata. Może
ono działać twórczo lub tylko odruchowo, doznawać i być
doznawane.
W swojej
koncepcji odnoszącej się do
semantyki ciała Merleau-Ponty będzie
próbował argumentować na rzecz ciała fenomenalnego,
które z pozycji źródłowego
dostępu do świata będzie podstawą kwalifikacji wrażeń pod względem ich
prawdziwości i fałszywości, o czym wspomnieliśmy na płaszczyźnie
rozważań
dotyczących statusu ontologicznego obiektów intencjonalnych.
Nie jest
nadużyciem interpretacyjnym podkreślenie podobieństwa pomiędzy zakresem
możliwości ciała, a kantowską świadomością transcendentalną. Odpowiedź
na
pytanie o warunki możliwości doświadczenia jawi się u podstaw ciała
intencjonalnego wiążącego podmiot ze światem. Wydaję się, że
Merleau-Ponty w
opisie pozytywnym przypisuje ciału fenomenalnemu zbyt wiele cech
świadomości
refleksyjnej. Przypisywanie wartościowania nawet w mikroskali ciału stanowiłoby upozycjonowanie możliwości
wydawania pierwotnego sądu i przypisania mu
jakiejś ‘wartości
logicznej’ już na płaszczyźnie percepcji
źródłowej. Czy wobec tego świadomość
refleksyjna jest wyłącznie rozwinięciem przez uszeregowanie,
stematyzowanie,
ujęcie w ramy pojęciowe globalnego sensu ukonstytuowanego w interakcji
ciała
intencjonalnego ze światem? Powyższa interpretacja weryfikacji
spostrzeżeń pod
względem ich prawdziwości bądź fałszywości na płaszczyźnie ciała
fenomenalnego
jest o tyle kłopotliwa, że trudno odnaleźć przykład ją obrazujący.
Ów podany przez
M. Merleau-Ponty’ego dotyczący doświadczenia dotykowego
rzeźbionego drewna nie
jest w pełni przekonujący. Polega on na tym, że kiedy penetrujemy
dotykiem np.
drewno, natychmiast odróżniamy włókna drewna,
będące jego strukturą naturalną
od nadanych struktur przez rzeźbiarza. Świadczy to raczej o istnieniu
pewnego
odnośnika, do którego odwołujemy się przy przydawaniu
prawdziwości naszym
spostrzeżeniom, nie zaś o tym że w pierwotna percepcja jest strukturą
wartościującą. Prawdziwość wiedzy nie jest koniecznym następstwem
struktur
prawdziwości ciała fenomenalnego, o czym może świadczyć chociażby to,
że
istnieją zdania prawdziwe nie znajdujące potwierdzenia w warstwie
przeżycia,
lub wręcz warstwa przeżycia poddaje je w wątpliwość, jak w przypadkach
zjawisk
odnoszących się do złudzeń wzrokowych omawianych obszernie w
psychofizjologii
widzenia. Ponadto jeśli moje ciało ulega oparzeniu lokalnemu cofa się
ono od
źródła ciepła w sposób automatyczny. Czy
mielibyśmy wówczas, jak chciałby autor
Fenomenologii percepcji, uznać, że
ciało dokonało aktu przyporządkowania wartości w sposób
instynktowny bez
zapośredniczenia działania świadomego? Zasadne wydaje się
wówczas rozpatrzenie
podobnych zjawisk przenosząc pole uwagi na analogiczne przypadki
reagowania na
bodźce zewnętrze przez zwierzęta.
Warto także
zauważyć, że prowadzony
dyskurs dotyczy dwóch różnych płaszczyzn:
prawdziwości zdań oraz prawdziwości
treści nie ujętych jeszcze w zdania, a konkretyzujących się jedynie w
ogólnych sensach
przydawanych przez ciało intencjonalne, co może powodować nadużycia
interpretacyjne. Dlatego też zcentralizowanie i przyporządkowanie
pierwszeństwa
poznawczego ciału intencjonalnemu niesie ze sobą dodatkową komplikację.
Zakłada
się bowiem, że zastosowanie pojęć dotyczących operacji intelektu ma
przełożenie
w warstwie cielesności. Tematyzacja aktywnej działalności poznawczej
ciała jest
jednak o tyle problematyczna, o ile prowadzi wprost na
ujęcie jej w pojęciowe struktury refleksyjne
stosujące się do operacji intelektu. Jeśli translacja opisu cielesności
na opis umysłu nie byłaby możliwa z powodu ich strukturalnej
nieprzekładalności wtedy nie
byłoby w pełni zgodne ujmowanie
ciała intencjonalnego w kategorie myślenia i świadomości.
Powrocilibyśmy wówczas do rozumianej w dogmacie
kartezjańkiej
dystynkcji res
extensa-res cogitans. Wyjściem z tej
sytuacji może okazać się rozszerzenie sensów pojęć
traktujących o umysłowości i wyjście poza kartezjanizm.
Wyróżnienie w obrębie świadomości ’anonimowego
podmiotu percepcji’, ‘ja
naturalnego’ w przeciwieństwie do świadomości refleksyjnej,
by podkreślić fakt,
że podmiot nie jest jeszcze jednostką świadomą w sensie świadomości
językowej i
pojęciowej komplikuje adekwatność przekładu tak długo, jak nie daży się
do unifikacji różnicy. Podział ten ma bowiem jedynie
przedstawiać genezę myślenia, odsłonić źródło struktur
znaczeniowych powstałych na lini ciało-świat. Dlatego też tak
ważne
jest ciągłe podkreślanie przez Merleau-Ponty’ego
strukturalnej jedności poszczególnych
typów świadomości. Jeśli
bowiem świadomość ’przenika i zakotwicza się’ w
warstwie cielesnej wówczas
posiada odniesienie do świata poprzez cielesność. Odniesienie,
które może być
ubogacone
teoretycznie na wyższym poziomie referencyjności. W taki oto
sposób pojawia się
również możliwość opisu pojęciowego ucieleśnionego umysłu.
Z
drugiej
strony problemem jest jednak
brak ścisłego zakreślenia relacji podmiot-świat (jeśli silnie zależy
nam na zatrzymaniu tego pojęciowego pokartezjańskiego podziału). Pewne
komplikacje wprowadza
stwierdzenie, że świat rozumiany jest sam przez się, bez uczestnictwa
podmiotu
refleksyjnego oraz że ciało intencjonalne jest fundatorem wiedzy
przedpojęciowej. Taki model fundacyjny wiedzy pogrąża w niepokoju tych
filozofów,
którzy wspierają tezę o tym, że nasza wiedza jest
propozycjonalnie
domknięta ze względu na
uzasadnienie. Uważają oni, że nie ma żadnego takiego elementu
fundamentalnego w
poznaniu, które posiadałoby zarazem naturę
niepropozycjonalną, a jednocześnie
byłoby gwarancją refleksyjności i stanowiłoby czynnik uzasadniający
nasze przekonania.
Podobnież
poddawać pod wątpliwość można wszelkie tezy o tym, czy znaczenie może
mieć
charakter wyłącznie subiektywny, dalej czy język może być prywatny,
etc.
Zogniskowanie
badawczego oglądu na
strukturę przedrefleksyjnego poznania pozwala jednak, co jest
niewątpliwie
zasługą koncepcji cielesności Merleau-Ponty’ego, wytłumaczyć
wiele form
znaczenia, których genezę upatrywano w świadomości
pojęciowej i językowej, co
ma w ostateczności przełożenie we wzbogaceniu całościowego problemu
świadomości.
[1] Maciejczak Marek, Świat według ciała w ‘’Fenomenologii percepcji” M.Merleau-Ponty’ego, Wydawnictwo Comer, Toruń 1995, s. 41.
[2] Merleau-Ponty Maurice, Fenomenologia percepcji, Fundacja Alethea, Warszawa 2001, s.171.
[3] Jw.
[4] Merleau-Ponty Maurice, Fenomenologia percepcji, Fundacja
Alethea, Warszawa 2001, s.272.
[5] Merleau-Ponty Maurice, Fenomenologia percepcji, Fundacja
Alethea, Warszawa 2001, s. 256.
[6] Istnieje niezliczona ilość przykładów omawianego zagadnienia np. uniesienie i rozczarowanie, głębokość i płytkość rozważań, niska lub wysoka inteligencja, przypisywanie wartości temu co u góry i na dole itp. itd. Szczególnie bogata symboliczność pojęć zaczerpniętych z zakresu przestrzeni ciała intencjonalnego znalazło swoje użycie w systemach religijnych. Zob. także: Mircea Eliade, Sacrum i profanum: o istocie religijności, wydawnictwo KR, Warszawa 1999, s. 29.
Bibliografia
Edie
James M., Speaking and meaning. The
phenomenology of language.
Maciejczak M.,
Świat według ciała w
‘’Fenomenologii percepcji” M.
Merleau-Ponty’ego,
Wydawnictwo Comer, Toruń 1995.
Mallin
S.B. Merleau-Ponty’s philosophy.
Merleau-Ponty
M., Fenomenologia percepcji, Fundacja
Alethea, Warszawa 2001.
Merleau-Ponty
M., Proza świata. Eseje o mowie,
Warszawa
1976.
Migasiński J.,
Merleau-Ponty, Wiedza
Powszechna, Warszawa 1995.
|
Maurice Merleau-Ponty Tłumaczenia na język polski
|
