za wyrażenie zgody na tłumaczenie i opublikowanie tekstu.
Przekład hasła "Time" zamieszczonego pierwotnie w
Internet Encyclopedia of Philosophy
tłum. AB
Czas
Czas był
przedmiotem badań filozofów i naukowców przez
2,500
lat, dzięki temu zainteresowaniu jesteśmy bliżsi jego zrozumienia.
Pomimo tego,
wiele kwestii pozostaje nierozwiązanych. Poniżej znajduje się
krótka lista tych
najbardziej istotnych- czym właściwiej jest
czas; czy czas istnieje, gdy nic się nie zmienia; jakiego typu
podróże w czasie
są możliwe; dlaczego czas posiada strzałkę, czy przyszłość i przeszłość
są
realne; jak zanalizować metaforę upływu czasu; czy czas przyszły będzie
nieskończony; czy czas istniał przed Wielkim Wybuchem; czy koncepcje
czasu
gramatycznego są podstawowe pod względem semantycznym; jaki jest
prawidłowy
formalizm lub logika dla przedstawienia specjalnej roli, jaką odgrywa
czas w
rozumowaniu; jakie są neuronalne mechanizmy odpowiadające za
doświadczenie
czasu. Niektóre z tych kwestii zostaną rozwiązane wyłącznie
na drodze postępu
naukowego, lecz inne wymagają analizy filozoficznej.
Rozważmy tę
jedną kwestię, podług wyjaśnienia której dzielą
się filozofowie czasu: jakiego typu ontologiczne różnice
dotyczą
teraźniejszości, przeszłości i przyszłości. Mamy trzy rywalizujące ze
sobą
teorie. Prezentyzm stoi na stanowisku, że z konieczności tylko
teraźniejsze
obiekty i doświadczenia są realne, i my- jako świadome istoty-
rozpoznajemy to
w ramach charakterystycznej ‘żywości’ naszego
teraźniejszego doświadczenia. Dinozaury
wymknęły się z realności. Zgodnie z teorią rosnącego wszechświata, czy
blokową
koncepcją czasu, przeszłość jak i teraźniejszość są na równi
realne, lecz nie
przyszłość, gdyż przyszłość jest nieokreślona lub czysto potencjalna.
Dinozaury
są realne, lecz nasza śmierć nie jest. Trzecia, bardziej powszechna
teoria głosi,
że nie ma znaczącej ontologicznej różnicy pomiędzy
teraźniejszością,
przeszłością i przyszłością, gdyż różnica jest czysto
subiektywna. Ten pogląd
nazywany jest ‘’blokową teorią
wszechświata” lub
‘’eternalizmem”.
Powyższa
dyskusja przyczynia się do powstania pytania wobec
koncepcji czasu zawierającej odwołanie się do czasu gramatycznego lub
też jego
pominięcia (tensed/tenseless theory of
time). Teoria blokowa pociąga za sobą teorię bezczasową.
Wcześniejsza
wersja tej teorii sugerowała, że terminologia czasów
gramatycznych może zostać
zastąpiona przez terminologię bezczasową. Dla przykładu, zdanie czasu
przyszłego: ‘’Lakersi wygrają mecz
koszykówki” może zostać przedstawione w
postaci: ‘’Lakersi wygrywają w czasie t, czas t
następuje po czasie tej
wypowiedzi’’. Czas przyszły został
usunięty i zastąpiony czasownikiem ‘wygrywają’ oraz
‘następuje po’, które to
wyrażenia są logicznie bezczasowe, pomimo tego że pod względem
gramatycznego
użycia występują w czasie teraźniejszym. Obrońcy gramatycznej koncepcji
czasu
wyrażają sprzeciw wobec tej strategii, mówiąc, że
terminologia bezczasowa nie
jest podstawowa pod względem semantycznym i powinna być analizowana w
terminologii czasów gramatycznych oraz, że fakty
czasów gramatycznych są
niezbędne, by sprawić, by wypowiedzi używające czasów
gramatycznych były
prawdziwe. Na przykład teoria gramatyczna może implikować, że żadne
adekwatne
wyjaśnienie faktu czasu teraźniejszego, np. że teraz jest
północ, może być
podane bez nieredukowalnych własności czasowych, takich jak bycie w
teraźniejszości. Zatem debata filozoficzna dobiegnie końca, jeśli
rozsądzi się
czy koncepcje gramatycznego czasu posiadają semantyczną priorytetowość
nad
koncepcjami niegramatycznymi oraz czy fakty gramatyczne posiadają
ontologiczną
ważność ponad faktami niegramatycznymi.
W obszar zainteresowań tego artykułu wpisuje się zarówno to, co jest znane na temat czasu, jak i co pozostaje nadal kontrowersyjne i nierozwiązane. Odwołuje się on do pytań wymienionych na poniższej liście zagadnień.
Lista zagadnień
1.
Czym powinna
zajmować się
filozoficzna teoria czasu?
2.
W jaki
sposób czas jest powiązany z
umysłem?
3.
Co to jest czas?
4.
Czego wymaga
nauka od czasu?
a.
Względność i
mechanika kwantowa
b.
Wielki Wybuch
c.
Czas nieskończony
d.
Atomy czasu
5.
Jakiego typu
podróże w czasie są
możliwe?
6.
Czy relacyjna
teoria czasu jest
bardziej pożądana niż absolutystyczna?
7.
Czy czas upływa?
8.
Co przydaje
czasu ukierunkowanie, czy
też ‘strzałkę’
a.
Co
wymaga wyjaśnienia?
b.
Wyjaśnienia
lub teorie strzałki
c.
Strzałki
wielokrotne
d.
Odwrócenie
czasu
9.
Czy tylko
teraźniejszość jest realna?
10.
Czy
istnieją zasadniczo fakty gramatyczne?
11.
Co
to jest logika temporalna?
12.
Dodatki
a.
Najczęstsze
pytania
b.
Szczególna
teoria względności: czas właściwy, układy współrzędnych,
transformacje
Lorentza
13.
Odnośniki i dalsza lektura
1.
Czym
powinna zajmować się filozoficzna teoria czasu?
Czy
powinna
definiować słowo ‘’czas’’? Tak,
lecz niepoprawną rzeczą jest wymaganie byśmy
definiowali termin ‘’czas” na samym
wstępie, po to by móc później coś więcej o
nim więcej powiedzieć, po części dlatego, że dowiadując się nowych
rzeczy o
czasie nasza definicja również ewoluuje. To na czym nam
zależy to zbudowanie zupełną
teorię filozoficzną czasu, która pomaga nam zrozumieć czas
poprzez rozwiązanie
problemów z nim związanych. Nie chcemy rozpoczynać budowy
tej teorii przez
przyswojenie definicji czasu, która już na samym początku
sprawia, że nasz
projekt jest pełen uprzedzeń.
Pomimo
tego, że
istnieją teorie jak rozwiązać konkretny problem dotyczący czasu, zawsze
najlepszym sposobem jest powiązanie rozwiązań z szeregiem
problemów. W
najlepszym wypadku, naszym celem byłoby stworzenie teorii czasu,
która byłaby w
stanie rozwiązać w systematyczny sposób zespół
problemów dotyczących czasu.
Jakiego typu są to problemy?
Jednym
z nich jest
rozjaśnienie związku pomiędzy czasem i umysłem. Czy
czas istnieje dla
bytów pozbawionych umysłów? Niezwykle łatwo
pomylić sam czas z percepcją czasu.
Innym
problemem
jest podjęcie decyzji, które z naszych intuicji na temat
czasu powinny zostać
podtrzymane. Niektóre z nich mogą odzwierciedlać głęboki
wgląd w naturę czasu,
inne zaś mogą być błędnym bagażem idei odziedziczonym po naszych
poprzednikach.
Nie jest rzeczą oczywistą, które są które. Na
przykład, jeśli mamy intuicję, że
czas upływa, lecz nasza nauka podpowiada coś innego, wówczas
który z poglądów
powinien mieć wartość priorytetową? Filozofowie czasu muszą
rozstrzygnąć
problem jak traktować nasze intuicje o czasie.
Trzeci
problem
dla naszej filozoficznej teorii czasu polega na rozjaśnieniu tego, co
proponują
i implikują na temat czasu nauki fizyczne. Ostatni rozdział
tego
artykułu zajmie się tym zagadnieniem. Większość filozofów
czasu twierdzi, że
teorie filozoficzne powinny być spójne z naukami fizycznymi,
jeśli zaś tak nie
jest, wówczas muszą one zaakceptować obowiązek dostarczenia
dowodu, by
uzasadnić tę niespójność.
Filozoficzna
teoria czasu powinna opisać związek pomiędzy
momentami a zdarzeniami. Czy moment, który etykietujemy jako
‘godzina 11:01’
dla określonej daty istnieje niezależnie od zdarzenia, które
po nim nastąpi?
Innymi słowy, czy czas może istnieć, jeśli żadne zdarzenie nie
zachodzi? Te
pytania podnoszą problematyczną kwestię metafizyczną opierającą się na
sporze
pomiędzy absolutną a relacyjną koncepcją czasu.
Teoria czasu
powinna dotykać pytania o właściwy kierunek
czasu. Jeśli kinooperator w kinie wyświetla scenę dodawania śmietanki
do
czarnej kawy, lecz pokazuje film do tyłu, my –siedząc na
widowni- możemy
natychmiastowo stwierdzić, że zdarzenia nie mogłyby zachodzić właśnie w
taki
sposób. Rozpoznajemy strzałkę czasu
ponieważ znamy jednokierunkowe
procesy występujące w naturze. Wspomniana strzałka lub nakierowanie
czasu staje
się dla nas jako widzów mniej zauważalna wraz z tym, jak
filmowy przedmiot
zmniejsza się, a przedziały czasu ulegają skróceniu aż do
momentu, gdy w końcu
oglądamy procesy, które mogłyby zachodzić w odwrotnym
kierunku.
Wśród
filozofów panuje niezgoda w związku z wyjaśnieniem
strzałki czasu. Czy może być ona konsekwencją praw naukowych? Strzałka
wydaje
się być fundamentalna dla zrozumienia natury, jednakże dziwne wydaje
się to, że
asymetria w czasie nie występuje w zasadniczych, podstawowych prawach
dynamicznych w fizyce. Czy strzałka czasu pewnego dnia może ulec
odwróceniu?
Filozofowie zastanawiają się jak wyglądałoby życie w jakimś odległym
zakątku
wszechświata jeśli strzałka czasu byłaby tam odwrócona. Czy
ludzie tam
istniejący chodziliby do tyłu podczas rozpamiętywania przyszłości?
Jeszcze inny
problem filozoficzny dotykający zagadnień czasu
dotyczy dwóch pytań: ‘’Czym jest
teraźniejszość i dlaczego podlega ruchowi w
przeszłość?” Jeśli wiemy czym jest teraźniejszość,
wówczas powinniśmy być w
stanie podać odpowiedź na pytanie: ‘’Jak długo trwa
teraźniejszość?” Mając na
uwadze ‘’ruch” teraźniejszości ku
przeszłości, wielu filozofów kieruje się
podejrzeniem w stosunku do pojęcia upływu czasu,
biegu czasu. Wątpią czy
jest to własność czasu, przeciwnie uważając to, za domenę ludzkiej
percepcji.
Zakładając, że czas rzeczywiście upływa, czy upływ czasu jest
regularny? Jeśli
nie płynie on na sposób regularny, wówczas być
może sekundy w piątek trwają
dłużej niż sekundy czwartkowe, gdyż upływ czasu w piątek wlecze się
niemiłosiernie, a może piątek zawiera więcej sekund niż czwartek?
Czy istnieją
ontologiczne różnice pomiędzy przeszłością,
teraźniejszością i przyszłością? Niektórzy filozofowie
podnoszą wątpliwość czy
przyszłość i przeszłość są tak samo realne jak teraźniejszość, jak
cecha, do
której odnosimy się pod postacią
‘teraz’. Słynny filozoficzny argument głosi,
że gdyby przyszłość była realna, wówczas byłaby już
ustalona, nie mielibyśmy
wówczas wolności, by móc na nią wpływać. Jako że
mamy tę wolność, przyszłość
nie może być realna. Niektórzy filozofowie uważają to za
sprytny, choć błędny
argument.
Nadmieńmy
ostatni przykład filozoficznych kwestii
traktujących o czasie. Czy czas jest fundamentalną cechą natury, czy
też
wyłania się on z bardziej podstawowych cech- analogicznie do sposobu w
jaki
gładkość powierzchni wody emerguje ze złożonego zachowania podstawowych
molekuł.
Z jakich bardziej pierwotnych cech emerguje czas?
Pełna teoria
czasu powinna odwoływać się do całej konstelacji
filozoficznych kwestii dotyczących czasu. Węższe teorie czasu będą
ogniskowały
się na rozwiązaniu kilku składników tego kompleksu
problemowego, lecz celem
dalekosiężnym jest powiązanie tych teorii w jedną, pełną,
systematyczną,
szczegółową teorię czasu.
2. W
jaki
sposób czas jest powiązany z umysłem?
Czas
fizyczny
jest czasem publicznym, jest czasem jaki odmierzają zaprojektowane do
tego celu
zegary. Czas psychologiczny, czy też fenomenologiczny jest czasem
prywatnym.
Najprawdopodobniej jest on najlepiej rozumiany jako świadomość czasu
fizycznego. Czas psychologiczny przemija dla nas prędko, kiedy z
radością
czytamy książkę, lecz drastycznie zwalnia jeśli z niecierpliwością
wyczekujemy
na zagotowanie się wody w czajniczku na płycie kuchennej. Powolność
jest
prawdopodobnie spowodowana naszym skupianiem się na krótkich
interwałach czasu
fizycznego. W tym samym momencie zegar na płycie kuchennej odmierza
czas
fizyczny i czyjaś świadomość nie ma na niego większego wpływu.
Kiedy
fizyk
definiuje prędkość jako stopień zmiany umiejscowienia z uwzględnieniem
czasu,
termin ‘czas’ referuje do czasu fizycznego. Czas
fizyczny jest bardziej
podstawowy dla zrozumienia naszych wspólnych doświadczeń w
świecie, stąd też
jest bardziej użyteczny niż czas psychologiczny w kontekście uprawiania
nauki.
Jednakże czas psychologiczny jest niezbędny dla zrozumienia wielu
ludzkich
procesów myślowych. Posiadamy świadomość upływającego czasu
nawet podczas
naszego snu i budzimy się wiedząc, że spaliśmy przez jedną noc, nie zaś
przez
cały miesiąc. Gdybyśmy zostali poddani całkowitemu znieczuleniu lub
stracilibyśmy
świadomość, a potem ją odzyskali nie mielibyśmy pojęcia o długości
naszego
bycia w stanie nieświadomym. Czas psychologiczny uległ zatrzymaniu.
Niektórzy
filozofowie twierdzą, że czas psychologiczny jest całkowicie
transcendentny w
stanie mentalnym zwanym ‘nirwaną’.
Na
polu nauk
kognitywnych chcielibyśmy dowiedzieć się jakie są neuronalne
mechanizmy, które
wyjaśniają nie tylko doświadczenie upływu czasu, ale także naszą
zdolność do
umieszczania zdarzeń w odpowiednim porządku czasowym (zob. dyskusje
wokół
rozwoju wiedzy w tej dziedzinie problemowej w obszarze nauk
kognitywnych:
Damasio, 2006). Najbardziej zaskakującym naukowym odkryciem dotyczącym
czasu
psychologicznego są eksperymenty Benjamina Libeta z lat 70tych,
które pokazują,
lub twierdzi się, że pokazują, że zdarzenia mózgowe
zaangażowane w inicjowanie
wolnych wyborów występują około jedną trzecią sekundy przed
tym jak jesteśmy
świadomi naszego wyboru. Przed wynikami dostarczonymi przez Libeta,
powszechnie
zgadzano się, że osoba jest świadoma decyzji opartym na wolnym
działaniu,
później natomiast ciało inicjowało działanie.
Psychologowie
interesują się czy możemy przyspieszyć działanie naszych
umysłów relatywnie do
czasu fizycznego. Jeśli tak, moglibyśmy być mentalnie bardziej
produktywni,
osiągnąć zwiększoną jakość podejmowanych decyzji w wyznaczonej ilości
czasu
fizycznego, uczyć się więcej na minutę. Kilka ścieżek zostało na tym
polu już
zbadanych: używanie narkotyków takich jak kokaina i
amfetamina, przechodzenie
przez ekstremalne doświadczenia takie jak: skakanie głową do dołu z
wysokiej
wieży będąc przywiązanym za nogi liną bungee, próby
różnych form medytacji. Jak
dotąd żadna z powyższych ścieżek nie doprowadziła do sukcesu w sferze
‘know-how’ na rzecz produktywności.
Jakikolwiek
zmysł czasu w organizmach jest
subiektywny, lecz czy czas, który jest odczuwany jest
również subiektywny,
zjawiskiem zależnym od umysłu? Bez umysłów w świecie nic nie
byłoby w świecie
tak zadziwiające, piękne czy też interesujące. Czy możemy dodać, że nic
nie
byłoby w czasie? Jeśli sądy na temat czasu byłyby subiektywne, w
podobnym
stopniu jak sądy na temat bycia lub nie bycia interesującym, są
subiektywne,
wówczas niebywałe byłoby to, że każdy z taką łatwością może
zgodzić się na
uporządkowanie w czasie zdarzeń publicznych. Na przykład, najpierw
Einstein się
urodził, potem poszedł do szkoły, później zaś umarł. Każdy
zgodzi się, że to
wydarzyło się w takim porządku: narodziny, szkoła, śmierć, nie zaś w
innym.
Zgoda na porządek czasu dla tak wielu zdarzeń jest po części racją,
dzięki
której większość filozofów i naukowców
uważa czas fizyczny za obiektywne
zjawisko niezależne od bycia
świadomie doświadczanym. Innym argumentem na rzecz tego, że czas jest
obiektywny jest to, że nasz wszechświat posiada dużą ilość
różnych procesów,
które wnoszą spójność w stosunki czasowe lub w
częstotliwości występowania ze
sobą stosunków. Na przykład częstotliwość wahadła o stałej
długości jest stałą
wielokrotnością półokresu trwania określonego radioaktywnego
izotopu uranu;
stosunki nie zmieniają się wraz z upływem czasu (przynajmniej w
niewielkiej mierze
i nie na długi czas). Istnienie takich typów
związków sprawia, że nasz system
praw fizycznych staje się znacznie bardziej prosty, niż w innym
przypadku
byłby, i pozwala nam być bardziej stanowczymi w postawieniu tezy, że
istnieje
coś obiektywnego, do czego się odnosimy przy zmiennych czasowych
występujących
w tych prawach. Stabilność tych związków w długim okresie
czasu ułatwiło także
skonstruowanie zegarów. Czas może być z łatwością mierzony
ponieważ posiadamy
dostęp do długookresowych prostych harmonicznych
oscylatorów, które mają
regularny okres, czy ‘regularne tykanie’. Ten
regularny ruch pojawia się w
całkowicie różnych stabilnym systemach, kiedy są one
zakłócane: kulka wisząca
na strunie (wahadlo), piłka odbijająca się na zwiniętej sprężynie,
planeta
krążąca wokół słońca, piszczałki (organy), obwody
elektryczne, atomy w sieci
krystalicznej. Wiele z tych systemów
tworzy sprawne zegary.
Arystoteles
podniósł kwestię zależności umysłu od czasu,
kiedy powiedział: „To, czy gdy dusza (umysł) nie istniałaby,
istniałby czas lub
nie istniałby, jest pytaniem, które może być poprawnie
zadane; bowiem jeśli nie
ma tego, który liczy, nie ma niczego co policzone być
może…”[Fizyka,
rozdział 14]. Nie odpowiada on
na własne postawione pytanie, gdyż stwierdza dogłębnie, że odpowiedź
zależy od
tego, czy czas jest świadomym obliczaniem ruchu, czy też przeciwnie,
jest
potencjałem ukrytym w obliczalnym ruchu warunkującym istnienie
świadomości (it depends on whether time is the
conscious
numbering of movement or instead is just the capability of movements
being numbered
were consciousness to exist).
Święty Augustyn,
przyjmujący subiektywny pogląd na czas,
powiedział, że czas nie jest czymś istniejącym w rzeczywistości, a
jedynie w
umysłowym pojmowaniu tej rzeczywistości. W XI wieku perski filozof
Awicenna
wątpił w istnienie czasu fizycznego, uważając, że czas istnieje
wyłącznie w
umyśle dzięki pamięci i przewidywaniu. XIII wieczni filozofowie Henryk
z
Gandawy i Idzi Rzymianin twierdzili, że czas istnieje w rzeczywistości
jako
niezależna od umysłu ciągłość, lecz za sprawą umysłu jest on podzielony
na
części wcześniejsze i późniejsze. W XIII wieku Dunst Szkot
jasno rozróżniał
zarówno czas fizyczny, jak i psychologiczny.
Pod koniec XVIII
wieku Kant zasugerował subtelny związek pomiędzy
czasem i umysłem- nasz umysł właściwie nadaje strukturę naszym
percepcjom, tak,
że możemy a priori wiedzieć, że czas jest podobny do linii
geometrycznej. Czas
jest zgodnie z tą teorią formą świadomego doświadczenia, nasze poczucie
czasu
jest koniecznym warunkiem naszego doświadczenia. W XIX stuleciu Ernst
Mach
twierdził natomiast, że nasze poczucie czasu jest prostym doznaniem.
Dyskusja
przybrała inne ukierunkowanie, gdy filozofowie argumentowali, że
zarówno Kant,
jak i Mach mylili się, bowiem nasze poczucie czasu jest konstrukcją
intelektualną (zob. Whitrow,
s. 64).
W wieku
dwudziestym, filozof nauki Bas van Fraassen opisał
czas fizyczny mówiąc: „Nie byłoby czasu, nie
byłoby istot zdolnych do
rozumowania”, podobnież „nie byłoby pożywienia, nie
byłoby organizmów, a także
filiżanek do herbaty, gdyby nie było amatorów
herbaty”, i żadnych obiektów
kulturowych bez kultury.
Spór
w metafizyce pomiędzy idealizmem i realizmem polega na
tym, że dla idealisty nic nie istnieje niezależnie od umysłu. Jeśli
nasza dyskusja
jest prowadzona przez idealistę, wówczas czas
również, miałby tę subiektywną
cechę- zarówno czas fizyczny, jak i psychologiczny.
Niektórzy
filozofowie proponują, że teoria względności
Einsteina, po jej zweryfikowaniu, pokazała nam, że czas zależny jest od
obserwatora, stąd więc czas jest subiektywny, albo zależny od umysłu.
Ten błąd
jest prawdopodobnie spowodowany Einsteinowskim użyciem słowa
‘obserwator’.
Teoria Einsteina rzeczywiście implikuje, że trwanie zdarzenia nie jest
absolutne, lecz zależy od obserwatora ramy odniesienia lub układu
współrzędnych. Lecz to, co Einstein ma na myśli
mówiąc o ‘ramie odniesienia
obserwatora’ jest po prostu perspektywą, ramą z
której pomiar może być
wykonany. ‘Obserwator’ nie musi być świadomą istotą
lub mieć umysł. Zatem
Einstein nie stawia tezy o zależności (czasu) od umysłu.
3. Co to jest czas?
Najbardziej
powszechną odpowiedzią na pytanie ‘Co to jest
czas?’ jest ta, która głosi, że
nie jest on substancją albo obiektem, lecz raczej specjalnym układem
stosunków
pomiędzy zdarzeniami dziejącymi się w tej samej chwili. Jest to
odpowiedź
zaproponowana przez Adolfa Grünbauma, który
wykorzystuje współczesną
matematyczną teorię ciągłości do procesów fizycznych,
twierdząc, ze czas jest
linearnym kontinuum momentów i jest wyróżnioną
jedno-wymiarową sub-przestrzenią
czasoprzestrzeni.
Jak
moglibyśmy
orzec, czy to jest poprawna odpowiedź na nasze pytanie? By być w pełni
do niej przekonani
musimy wiedzieć, co znaczą istotne terminy, takie jak
‘określony układ
stosunków’. Dodatkowo należałoby przedstawić
teorię czasu implikującą, że czas
jest tym układem stosunków; należy także pokazać w jaki
sposób ta teoria
adekwatnie odwołuje się do wielu cech, które są wymagane od
dobrej teorii
czasu. Wreszcie musimy porównać tę teorię do alternatywnych
stanowisk. Ten artykuł nie spełni jednak
wszystkich tych zadań.
Inną,
lecz
równie popularną odpowiedzią na pytanie ‘Co to
jest czas?’ jest ta, która mówi,
że czas jest formą stawania się. By ocenić tę odpowiedź,
która pochodzi od
Alfreda North Whiteheada musimy dowiedzieć się co znaczy termin
‘forma stawania
się’; należałoby przedstawić szczegółową teorię
czasu implikującą, że czas jest
formą stawania się; należy także zbadać w jaki sposób ta
teoria adekwatnie
odwołuje się do cech, które są wymagane od dobrej teorii
czasu. Trzecią
odpowiedzią, czy też teorią czasu jest konstrukcyjny model czasu
Michaela
Dummetta. Twierdzi on, że czas jest złożeniem interwałów,
raczej niż
nietrwałych momentów. Model jest konstrukcyjny w takim
sensie, że pociąga za
sobą tezę, że nie istnieją żadne czasy, które nie są
wykrywalne zasadniczo
przez procesy fizyczne. Czwartą odpowiedź twierdzi, że czas jest
wyróżnioną
jedno-wymiarową podprzestrzenią czasoprzestrzeni, lecz czasoprzestrzeń
jest
substancją. Ta substancjalistyczna odpowiedź jest rozwijana w dalszej
sekcji.
Istnieje wiele innych sposobów odpowiedzi na postawione już
pytanie.
Jeśli
czas
fizyczny i czas psychologiczny są dwoma różnymi
rodzajami czasu, wówczas
wymagane są dwie odpowiedzi na pytanie ‘Co to jest
czas?’, a także należałoby
podać jakiś komentarz traktujący o związku jaki je łączy, także czy
któryś z
nich jest pierwotniejszy. Wielu filozofów nauki twierdzi, że
bardziej
fundamentalny jest czas fizyczny, nawet pomimo tego, że czas
psychologiczny jest
odkrywano w pierwszej kolejności przez
każdego z nas podczas naszego dorastania, nawet pomimo tego, że czas
psychologiczny został odkryty jako pierwszy wówczas, gdy my
jako ludzkie istoty
ewoluowaliśmy z naszych zwierzęcych przodków. Pozostała
część tego artykułu
skupia się w większym stopniu na czasie w rozumieniu fizycznym, raczej
niż
psychologicznym.
Inną
odpowiedzią
na nasze pytanie, ‘Co to jest czas?’, jest: czas
jest tym, cokolwiek zmienna
czasowa t denotuje
w najlepiej potwierdzonych i najbardziej fundamentalnych
teoriach współczesnej nauki. „Czas”
posiada poprzez taki sposób ukrytą
definicje. Prawie wszyscy filozofowie zgodziliby się, że uczymy się
wiele o
czasie fizycznym poprzez podglądanie zachowowywania się zmiennych
czasowych w
tych teoriach; lecz skarżą się oni, że prawdziwa natura czasu
fizycznego może
być odkryta jedynie przez filozoficzną teorię czasu, która
koresponduje z
wieloma problemami natury filozoficznej,
których naukowcy nie biorą pod
uwagę.
Zaniepokojeni
sprzecznościami, które jak twierdzą znaleźli w naszej
koncepcji czasu,
niektórzy filozofowie, w szczególności Zenon,
Platon, Spinoza,
Hegel i McTaggart odpowiadają na
pytanie ‘Co to jest czas?’, że jest niczym, gdyż
nie istnieje. W podobnym
nurcie, we
wczesnych latach XX wieku
angielski filozof F.H. Bradley twierdził: „Czas, podobnie jak
przestrzeń, w
ewidentny sposób okazały się nie być realnymi, lecz
zjawiskami
sprzecznymi…Problem zmiany definiuje rozwiązanie.”
Jednakże znaczna część
filozofów zgodnie twierdzi, że czas rzeczywiście istnieje.
Nie mogą jedynie
zgodzić się co do tego, czym on jest.
Czymkolwiek czas
jest, nie jest to jedynie słowo ‘czas’.
Niemniej jednak, może wydać się pomocne dla zrozumienia czasu jeśli
ulepszylibyśmy nasze rozumienie znaczenia słowa
‘czas’. Czy prawidłowa
odpowiedź na pytanie ‘Co to jest czas?’ powinna
ukuć definicję słowa jako
środka uchwytującego jego znaczenie? Zdecydowanie nie- jeśli definicja
musi być
analizą, która dostarcza prostej parafrazy we wszystkich
swoich wystąpieniach.
Istnieje jednak zbyt wiele różnych wystąpień słowa czas:
‘czas dobiegł końca’ (time
out), ‘przestarzały’ (behind
the times), w samą porę (in the nick
of time), itd.
Może warto
byłoby zawęzić cel definiowania czasu do jego
głównego sensu, którym są najbardziej
zainteresowani filozofowie i fizycy?
Znaczyłoby to badać użycie słowa ‘czas’ w jego
naczelnym sensie jako sposobu
dowiedzenia się czym jest czas. Cóż, ten projekt wymagałby
rozważenia gramatyki
słowa ‘czas’. Większość filozofów
dzisiaj zgodziłaby się z A.N. Priorem, który
poczynił uwagę: „istnieją
autentyczne
metafizyczne problemy, myślę jednak, że wpierw należałoby porozmawiać
przynajmniej odrobinę na temat gramatyki, by móc rozwiązać
większość z nich.”
Jednakże czy uczymy się wystarczająco dużo na temat tego, czym jest
czas, kiedy
poruszamy kwestię słownych zawiłości gramatycznych? Podobnież zauważył
John
Austin w „A Plea for Excuses”, gdy
stwierdził, że jeśli używamy metody
analitycznej, metody analizy języka, celem wyostrzenia naszej percepcji
zjawiska, wówczas „bardziej pożądanym jest, by
dociekać na polu języka
potocznego, który jest bogaty i subtelny, tak jak ma to
miejsce w przypadku
pilnych kwestii praktycznych wymagających wyjaśnień, lecz oczywiście
nie jest
to rzeczą pożądaną w kwestii, powiedzmy, czasu.” Filozofowie
języka potocznego
są w sposób szczególny zainteresowani w przypadku
debat nad czasem, tym, co
Wittgenstein nazywał ‘grami językowymi’ w dyskursie
na temat czasu. Oczekiwania
Wittgensteina ogniskują się na tym, że poprzez przyciąganie uwagi do
zwykłych
sposobów mówienia raczej zniesiemy nasze
filozoficzne pytania, aniżeli znajdziemy
na nie odpowiedzi. Większość filozofów czasu jest jednakże
niezadowolonych z
takiego podejścia, pomimo tego, że doceniają posiadanie wsparcia ze
strony
filozofów potocznego języka w oczyszczaniu błędnych
koncepcji, które mogą
wyrastać poprzez sposób w jaki używamy słowa.
Spróbujmy
zwięźle omówić inne odpowiedzi występujące w
historii, które zostały podane na nasze pytanie
‘Co to jest czas’. Arystoteles
orzekł, że „czas jest miarą zmiany” [Fizyka,
rozdział 12], lecz podkreślał, że „czas nie jest zmianą [samą
w sobie]”
ponieważ zmiana „może być szybsza lub wolniejsza, lecz nie
czas…” [Fizyka,
rozdział 10]. Na przykład, konkretna zmiana taka jak opadnięcie liścia
z drzewa
może zachodzić szybciej lub wolniej, jednakże czas sam w sobie nie może
zachodzić szybciej lub wolniej. W rozwoju swoich poglądów na
temat czasu
Arystoteles bronił stanowiska, które dzisiaj jest nazywane teorią
relacyjną,
gdy mówił: „nie ma czasu bez
zmiany…” [Fizyka,
rozdział 11]. W dodatku, Arystoteles utrzymywał, że czas nie jest
nieciągły
albo atomistyczny, lecz „jest ciągły… Jeśli chodzi
o rozmiar nie ma granicy;
bowiem każda linia jest podzielna ad infinitum.
Podobnież jest z
czasem” [Fizyka, rozdział
11].
René
Descartes podał zupełnie inną odpowiedź na pytanie ‘Co
to jest czas’? Utrzymywał, że ciało materialne posiada
własność rozciągłości
lecz nie posiada inherentnej własności do czasowego trwania, dlatego
też Bóg
poprzez jego ciągłe działanie podtrzymuje (czy stwarza ponownie) ciało
w każdym
następującym po sobie momencie. Czas jest typem podtrzymywania lub
ponownej
kreacji.
W XVII wieku
angielski fizyk Izaak Barrow odrzucił
arystotelejski związek pomiędzy czasem i zmianą. Barrow głosił, że czas
jest
czymś, co istnieje niezależnie od ruchu lub zmiany i co istniało nawet
przed
stworzeniem materii we wszechświecie przez Boga. Student Barrowa, Izaak
Newton,
zgodził się, że ta absolutna teoria czasu jest
poprawna. Newton
argumentował bardzo konkretnie, że czas i przestrzeń jest nieskończenie
wielkim
pojemnikiem obejmującym wszystkie zdarzenia, a także, że pojemnik ten
istnieje
bez względu na to, czy są w nim zdarzenia, czy nie. Dodał, że
przestrzeń i czas
nie są materialnymi substancjami, lecz są jak
substancje w sensie nie bycia zależnym od materii lub ruchu, czy też
czegokolwiek innego oprócz Boga.
Swój
sprzeciw zgłosił Gottfried Leibniz. Twierdził, że czas
nie jest bytem istniejącym niezależnie od konkretnych zdarzeń.
Utrzymywał
również, że Newton nie zaakcentował dostatecznie faktu, że
czas z konieczności
zawiera uporządkowanie jakiejkolwiek pary
nierównoczesnych zdarzeń.
Dlatego też, pozwolę sobie w taki sposób się wyrazić, czas
‘potrzebuje’
zdarzeń. Leibniz ponadto twierdził, że ten całościowy porządek jest czasem. Z tego powodu akceptuje on
relacyjną teorię czasu, odrzucając absolutną.
W wieku XVIII
Immanuel Kant twierdził, że czas i przestrzeń
są formami, którymi umysł projektuje na zewnętrzne rzeczy
same w sobie. Mówił
on o nadawaniu struktury przez nas umysł naszym percepcjom w taki
sposób, że
przestrzeń charakteryzuje się geometrią euklidesową, czas zaś posiada
strukturę
linii matematycznej. Pomysł Kanta, że czas jest formą pojmowanych
zjawisk jest
najprawdopodobniej najlepiej rozumiany jako sugerujący, że nie mamy
bezpośredniej percepcji czasu lecz jedynie zdolność do doświadczania
rzeczy i
zdarzeń w czasie.
Niektórzy historycy
odróżniają przestrzeń percepcyjną od przestrzeni fizycznej,
mówiąc, że Kant
miał rację w kwestii przestrzeni zmysłowej. Trudność jednak polega na
tym, by
otrzymać klarowną koncepcję tego, czym jest przestrzeń percepcyjna.
Jeżeli
przestrzeń fizyczna i przestrzeń percepcyjna są jedną i tą samą rzeczą,
wówczas
Kant twierdzi, że wiemy a priori, że przestrzeń fizyczna jest
euklidesowa. Wraz
z odkryciem geometrii nieeuklidesowych w latach dwudziestych XIX wieku,
a także
ze zwiększeniem się wątpliwości, co do wiarygodności metody
Kantowskiego dowodu
transcendentalnego, pogląd, że prawdy na temat przestrzeni i czasu są
prawdami
apriorycznymi zaczął tracić poparcie.
W 1924 roku Hans
Reichenbach zdefiniował czas jako porządek w
terminach możliwej przyczyny. Zdarzenie A następuje przed zdarzeniem B
jeśli A
mogło spowodować B, lecz B nie mogło spowodować A. Była to pierwsza
kauzalna
teoria czasu, pomimo tego, że Leibniz stwierdził: „Jeśli w
przypadku dwóch
elementów, które nie są równoczesne,
jedno obejmuje przyczynę drugiego, wówczas
to pierwsze jest uważane za poprzedzające,
drugie za następujące.”
Użyteczność
teorii kauzalnej zależy od klaryfikacji powszechnie znanego pojęcia
przyczynowości
i możliwości bez tworzenia kolistego wyjaśnienia, które
zakłada rozumienie
porządku czasowego. Idea Reichenbacha polegała na tym, że porządek
czasowy może
być wyjaśniony w terminach ‘rozwidlającej się
asymetrii’ (‘fork
asymmetry’). Asymetria jest powodowana faktem, że
zachodzące
procesy we wspólnym ośrodku zazwyczaj wchodzą w powiązanie
ze sobą, jednakże
wpływające procesy do tego ośrodka nie są powiązane, [Przypomnijmy
sobie rzucanie
kamienia w taflę stawu. Istnieje korelacja pomiędzy wszystkimi
rodzajami
późniejszych zdarzeń, takich jak zatonięcie kamienia,
falowanie powierzchni
wody, usłyszenie plusku wody, nieco później woda piętrzy się
w stosunku do
brzegu na skraju stawu, a nawet jeśli chodzi o ocieplenie się stawu.
Wyobraź
sobie jakie muszą być początkowe warunki na skraju i na dnie stawu, by
stworzyć
skorelowane ze sobą, koncentryczne fale, w taki sposób, że
jak dotrą one do
centrum, kamień wylatuje z wody, pozostawiając powierzchnię wody
gładką, podczas
gdy dźwięk wychodzi z twojego ucha i skupia się na powierzchni wody,
gdzie
plusk nie zachodzi, staw zaś ochładza się do takiej temperatury, w
jakiej był
przed tym jak kamień uderzył w powierzchnię stawu].
Niektórzy filozofowie
sądzą, że czasowa asymetria, lecz nie czasowe pierwszeństwo, może być
analizowane w terminach przyczynowania (nieco upraszczając, nie
wystąpienie
równoczesne zdarzenia A może być analizowane w terminach
przyczyny i możliwej
przyczyny, lecz to, co nie może być analizowane w taki
sposób, jest zachodzenie
zdarzenia A jako pierwszego]. Nawet jeśli Reichenbach miał rację w tym,
ze
czasowy priorytet może być rozważany w terminologii kauzalnej, nadal
pozostaje
pytanie, czy czas sam w sobie może być analizowany w tych terminach.
Użyteczność
teorii kauzalnej również zależy od odrzucenia
poglądu Dawida Hume’a, że przyczynowość jest po prostu
kwestią stałego
połączenia [tzn. zdarzenie A powoduje zdarzenie B znaczy tyle co: B
zawsze
następuje po A, jeśli A zachodzi]. Dla Hume’a nie ma nic
metafizycznie
głębokiego w tym, że przyczyna poprzedza swój skutek; jest
to kwestia
konwencji, że używamy terminów
‘przyczyna’ i ‘skutek’, by
odróżnić wcześniejsze
i późniejsze składniki par zdarzeń, które są
związane stałym połączeniem.
Historycznie
rzecz biorąc, różnorodne odpowiedzi zostały
podane na pytanie czy czas jest podobny do linii, albo do koła.
Koncepcja czasu
linearnego po raz pierwszy pojawiła się w pismach żydowskich i
zoroastriańskich
Irańczyków. Rzymski pisarz Seneka również bronił
czasu linearnego. Platon i
większość greków i rzymian uważali, że czas jest ruchem, a
także sądzili, że
ruch kosmiczny był kolisty, co nie wymagało jakichkolwiek
szczegółowych,
nieskończonych powtórzeń, takich jak wielokrotne, ponowne
narodziny Sokratesa.
Jednakże, pitagorejczycy i niektórzy stoicy przyjmowali
takie radykalne
stanowisko.
W przypadku
czasu kolistego, możesz mieć pewność, że po
Twojej śmierci narodzisz się ponownie. Przyszłość stanie się
przeszłością.
Jeśli czas ma taką naturę, wówczas pojawia się pytanie, czy
będzie nieskończona
ilość czasów, w których każdy stan świata pojawi
się powtórnie, lub też -przyjmując
Leibnizjańską zasadę tożsamości bytów
nieodróżnialnych-
każdy rzekomo powtarzający się stan świata zachodziłby tylko
jednokrotnie,
ponieważ każdy stan byłby
nieodróżnialny
od powtarzającego się stanu.
Islamscy i
chrześcijańscy teologowie zaadaptowali pomysł, że
czas ma postać linearną, a dodatkowo ideę żydowsko- zoroastriańską, że
wszechświat został stworzony w określonym momencie w przeszłości. Augustyn
podkreślił, że ludzkie doświadczenie jest jednokierunkową
podróżą od powstania
do sądu ostatecznego, bez względu na jakiekolwiek powtarzające się
modele, czy
cykle naturalne. W okresie średniowiecza z podobnym stanowiskiem
zgodził się
Tomasz z Akwinu. Pomimo tego, nie wcześniej jak w roku 1602 koncepcja
czasu
linearnego została bardziej jasno wyłożona, przez angielskiego filozofa
Franciszka
Bacona. W 1687 roku Newton bronił czasu linearnego, kiedy
przedstawiał czas
matematycznie poprzez ciągłą, prostą linię. Koncepcja czasu linearnego
była
propagowana przez Barrowa, Leibniza, Locke’a i Kanta. W
dziewiętnastowiecznej
Europie idea czasu
linearnego stała się
dominująca zarówno w nauce, jak i filozofii. Jednakże, w
dwudziestym wieku Gödel
i inni odkryli rozwiązania równań ogólnej teorii
względności Einsteina, które
pozwoliły zamknąć pętle czasu właściwego (proper
time). Te kauzalne pętle lub zamknięte krzywe w
czasoprzestrzeni pozwalają ci
iść ciągle naprzód w czasie dopóty,
dopóki dojdziesz z powrotem do swojej
przeszłości. Staniesz się swoim młodszym sobą w przyszłości.
Gödel uważał, że
pomimo tego, że nasz wszechświat nie egzemplifikuje tego rozwiązania
dla równań
Einsteina, bliska możliwość pokazuje, że czas nie jest realny ponieważ,
jak
uważał, koncepcja czasu nie zezwala na pętle. Logika terminu
‘czas’, która jest
osadzona w naszym rozmowach o czasie może lub nie wykluczać nielinearną
strukturę czasu, lecz nie ma powodu, by wierzyć, że czas jest właściwie
tak
zapętlony, ani też, że jakikolwiek obiekt kiedykolwiek cofał się w
czasie.
Czy czas jest
podstawowym konceptem, czy tez zależy od czegoś
bardziej fundamentalnego? Możemy powtórzyć owo pytanie w
nieco inny sposób: czy
fakty na temat czasu superweniują na bardziej podstawowych faktach?
Fakty na
temat dźwięku superweniują na, lub też są wytworem, faktów
na temat zmian w
molekułach powietrza, zatem zmiana molekuł jest bardziej podstawowa niż
dźwięk.
Dzięki Minkowskiemu od 1908 uważamy, że czasoprzestrzeń jest bardzie
podstawowa
niż czas, lecz czy czasoprzestrzeń jest sama w sobie pierwotna?
Niektórzy
fizycy sądzą, że zarówno przestrzeń, jak i czas są wytworem
jakichś bardziej
podstawowych mikrosubstratów, nie ma jednak zgody
wokół teorii tego, czym jest
ten substrat. Inni fizycy mówią, że przestrzeń nie jest
podstawowa, w
przeciwieństwie do czasu. W 2004, tuż po wygraniu Nagrody nobla z
fizyki, Dawid
Gross wyraził ten pogląd w następujący sposób:
„Każdy
w teorii strunowej jest przekonany…że czasoprzestrzeń
jest skazana na niepowodzenie (koncepcja czasoprzestrzeni jest fałszywa
–przyp.
AB). Jednakże nie wiemy, czym jest zastąpiona. Posiadamy ogromną ilość
dowodów,
że przestrzeń jest skazana na
niepowodzenie. Posiadamy nawet przykłady, matematycznie dobrze
zdefiniowane
przykłady, gdzie przestrzeń jest koncepcją emergentną… Jednakże moim zdaniem
trudny problem, któremu
jeszcze w ogóle nie stawiliśmy czoła jest tego rodzaju:
„Jak możemy sobie
wyobrazić dynamiczną teorię fizyki, w której czas
jest emergentny?”…Wszystkie przykłady,
które posiadamy nie
odwołują się do emergentnego czasu.
Mają emergentną przestrzeń, lecz nie czas. Trudno jest wyobrazić sobie
opracowanie fizyki bez czasu jako konceptu pierwotnego, gdyż fizyka
jest
zazwyczaj rozważana jako przewidująca przyszłość przy uwzględnieniu
przeszłości. Mamy jednolitą ewolucję czasu. Jak możemy mieć teorię
fizyki, gdzie
zaczynamy od czegoś, w czym czas nie jest wymieniany?
Dyskusja podjęta w tej sekcji na temat tego, czy czas jest ontologicznie podstawowy nie ma żadnych implikacji, co do tego, czy słowo ‘czas’ jest podstawowe pod względem semantycznym lub czy pojęcie czasu jest podstawowe w stosunku do tworzenia pojęć.