na jego opublikowanie. Artykuł pochodzi z:
'Filozofia Nauki', nr1, 2002, s.7-31;
t łum ang. Motion, Space, Time,
[w:] Eilstein H. (red.),
A Collection of Polish Works
on Philosophical Problems of
Time and Spacetime,
Synthese Library, Vol.309,
Kluwer Academic Publishers,
2002.
Ruch, przestrzeń, czas*.
W pracy omówione są te własności czasu i przestrzeni, które poznajemy analizując zjawisko ruchu. Analiza przeprowadzona jest w oparciu o klasyczne teorie fizyczne, tzn. fizykę newtonowską oraz szczególną i ogólną teorię względności. W szczególności rozpatrywany jest tu problem symetrii czasu i przestrzeni (lub czasoprzestrzeni) oraz struktury, w które są wyposażone. Analizowany jest również spór pomiędzy absolutystyczną i relacjonistyczną koncepcją ruchu i jego ontologiczne implikacje.
1. Wstęp
Ponieważ czas i
przestrzeń nie są
bezpośrednio dostępne naszym zmysłom zmuszeni jesteśmy poznawać je
pośrednio
poprzez zjawiska rozgrywające się w nich. Takiego uzasadnienia,
właściwego dla
substancjalisty, uznającego niezależne od świata materialnego istnienie
czasu i
przestrzeni, nie
potrzebują relacjoniści i zwolennicy atrybutywizmu negujący
substancjalność
czasu i przestrzeni i sprowadzający je do relacji pomiędzy
zdarzeniami[1]
(w
pierwszym przypadku) lub też do własności lokalizacji
czasoprzestrzennej
zdarzeń (w drugim). Dla nich konieczność odwołania się do zjawisk
fizycznych w
celu badania własności czasoprzestrzennych naszego świata jest
naturalną
konsekwencją przyjętych założeń ontologicznych.
Jednym z
ciekawszych
zjawisk, mogących dostarczyć nam informacji na temat własności czasu i
przestrzeni, jest zjawisko ruchu. Poszukiwanie właściwej teorii
opisującej ruch
pomaga nam w zrozumieniu, jaką naturę posiadają czas i przestrzeń,
jakie są
relacje pomiędzy nimi i w jakie struktury są wyposażone. W pracy
niniejszej
chciałbym przeanalizować to zagadnienie najpierw w ramach fizyki
nierelatywistycznej, potem w fizyce relatywistycznej. Na zakończenie
zaś
chciałbym omówić wnioski, jakie wynikają z analizy zjawiska
ruchu, dla problemu
ontologicznego statusu czasu i przestrzeni.
Problemem,
który nie
będzie rozpatrywany w niniejszym artykule, jest problem odwracalności w
czasie
zjawisk fizycznych. Wszystkie znane teorie ruchu są odwracalne w
czasie, ale
problem odwracalności w czasie zjawisk fizycznych nie może być
dyskutowany
wyłącznie w oparciu o analizę zjawiska ruchu.
Jeżeli chcemy
opisywać
ruch, musimy zdecydować się na pewne zasadnicze wybory. Musimy
mianowicie
zdecydować się na to, względem czego chcemy opisywać ruch oraz jakie
cechy
chcielibyśmy mu przypisać. Ostatni ze wspomnianych wyborów
dotyczy symetrii
czasoprzestrzennych zamierzonej teorii ruchu, pierwszy zaś tego, czy
chcemy
opisywać ruch relacyjnie, odnosząc ruchy ciał do siebie, czy też
absolutnie,
odnosząc ruch do czasu i przestrzeni (ew. czasoprzestrzeni). Każdy z
tych
wyborów zakłada pewne własności czasu i przestrzeni, zaś
adekwatność uzyskanej
teorii ruchu (przez adekwatność teorii rozumiem tutaj zdolność teorii
do
wyjaśniania i przewidywania zjawisk fizycznych) mówi nam o
tym, czy przyjęte
założenia są właściwe, czy też nie, dostarczając tym samym
poszukiwanych
informacji na temat czasu i przestrzeni.
Chciałbym
omówić teraz
dokładniej alternatywne drogi, jakimi można postępować, chcąc stworzyć
jakąś
teorię ruchu. Rozpocznę przy tym od prezentacji relacjonistycznej i
absolutystycznej koncepcji ruchu. Stanowisko relacjonistyczne można
precyzyjniej wyrazić w następujący sposób:
Każdy
ruch jest względnym ruchem ciał lub też odbywa się względem pewnej
REL struktury, np. inercjalnej, która to struktura jest jednoznacznie wyznaczona przez
rozkład materii we Wszechświecie.
Tezę powyższą
należy rozumieć w ten
sposób, że, zdaniem relacjonisty, adekwatna teoria ruchu
powinna zawierać w
swoich równaniach wyłącznie wielkości takie jak względne
odległości
ciał, względne prędkości ciał czy względne
przyspieszenia ciał,
lub też powinna odwoływać się do pewnej struktury, np. tworzonej przez
klasę
układów inercjalnych, jednoznacznie wyznaczonej przez
rozkład materii we
Wszechświecie.
Relacjonistycznej koncepcji ruchu (REL) odpowiadają zatem dwie alternatywne strategie. Pierwsza z nich jest strategią klasyczną, przedstawioną konsekwentnie dopiero w pismach Huygensa a nie, jak można by sądzić, Leibniza[2]. Drugą z możliwych strategii rozważał już sam Newton we wczesnej pracy De Gravitatione, napisanej około roku 1668, ale odrzucił ją jako niemożliwą do przyjęcia. Idea ta została potem podjęta przez Berkeleya (1752) i Macha (1883) a sprowadza się ona do tego, aby wyjaśniać istnienie bezwładnościowych efektów ruchu niejednostajnego przez odnoszenie ruchu do gwiazd stałych. Ze względu na to, że strategia taka wcielałaby w życie zasadę Macha, zgodnie z którą lokalne układy inercjalne zdeterminowane są przez rozkład materii we Wszechświecie, można by ją nazwać strategią machowską. Dopiero Ogólna Teoria Względności (OTW) dała zwolennikom zasady Macha szansę na realizację tej strategii. Na ile nadzieje te były uzasadnione spróbuję pokazać w dalszej części pracy.
Zwolennik
absolutystycznej koncepcji ruchu,
taki
jak np. Newton, będzie oczywiście negował
(REL) twierdząc, że
Każda
adekwatna teoria ruchu musi zawierać w swoich równaniach co
najmniej jedną
ABS
spośród absolutnych
(odnoszących się do czasoprzestrzeni, a nie do innych ciał)
wielkości, takich jak położenie, prędkość czy przyspieszenie.
To, które z tych wielkości będzie chciał absolutysta wykorzystać w swojej teorii ruchu, będzie zależało od własności czasoprzestrzennych - mówiąc językiem fizyki symetrii czasoprzestrzennych - które zechce przypisywać ruchowi. Ponieważ żądanie, aby teoria ruchu była relacjonistyczna, narzuca również pewnego rodzaju symetrie na wielkości czasoprzestrzenne występujące w takiej teorii, spór o naturę ruchu pomiędzy relacjonizmem i absolutyzmem jest powiązany z drugim rozważanym problemem dotyczącym tego, jakiego typu symetrie czasoprzestrzenne powinny obowiązywać w teoriach ruchu.
Poniżej:
3. Fizyka relatywistyczna
(pdf)
4. Ontologiczne implikacje sporu o naturę ruchu
Na zakończenie
mojej pracy chciałbym
przeanalizować związki logiczne, które łączą spór
o naturę ruchu z problemem
ontologicznego statusu czasoprzestrzeni. Przyjmijmy, że substancjalizm
jest
poglądem głoszącym substancjalność czasoprzestrzeni, rozumianą w
następujący
sposób:
SUB
Punkty
czasoprzestrzeni są indywiduami zaś czasoprzestrzeń jest
teoriomnogościowym zbiorem
takich punktów[23].
Jako
uzupełnienie powyższej definicji
oraz przedstawionych poniżej pozostałych stanowisk ontologicznych
zakładam realizm
naukowy, zgodnie z którym należy uznawać istnienie
tych bytów, do których w
nieeliminowalny sposób odnoszą się nasze najlepsze teorie
naukowe. Przez relacjonizm
będę rozumiał stanowisko określone przez dwie tezy, z
których pierwsza jest
negacją ontologicznej tezy substancjalizmu (SUB), druga zaś głosi, że
punkty
czasoprzestrzeni nie są własnościami lokalizacji zdarzeń. Tego typu
podział nie
jest dychotomią, możliwe jest bowiem stanowisko pośrednie pomiędzy
substancjalizmem i relacjonizmem - atrybutywizm - zgodnie z
którym punkty
czasoprzestrzeni są własnościami lokalizacji zdarzeń. Atrybutywizm,
jako
stanowisko pośrednie, posiada pewne cechy wspólne z oboma
pozostałymi
stanowiskami. Z relacjonizmem łączy go negowanie substancjalności
czasoprzestrzeni, z substancjalizmem zaś odrzucenie możliwości
ograniczenia się
w opisie zjawisk do relacji (dwu- lub więcej członowych) pomiędzy
zdarzeniami
lub ciałami.
Tradycyjnie
przyjmuje się, że pomiędzy sporem o naturę ruchu i ontologicznym sporem
relacjonizm - substancjalizm zachodzi następujący związek logiczny:
~REL
Þ
SUB
(16)
co uzasadnia się
w ten sposób, że
jeżeli ruch jest absolutny, to musi odbywać się względem substancjalnej
przestrzeni. Przedstawione powyżej rozstrzygnięcie sporu o naturę ruchu
na
korzyść absolutyzmu (~REL)
prowadziłoby, w przypadku uznania (16), przez modus ponens
do tezy o
substancjalności czasoprzestrzeni (SUB). Ponieważ substancjalność
czasoprzetrzeni negowana jest zarówno przez relacjonizm, jak
i atrybutywizm,
absolutność ruchu oraz (16) pozwalałyby na jednoznaczne rozstrzygnięcie
sporu
ontologicznego w duchu substancjalizmu.
Przeciwko
inferencji tego typu wystąpił Sklar (1976, s. 229-232). Pomysł Sklara
polega na
tym, aby zanegować relacyjność ruchu (~REL)
przy jednoczesnym negowaniu
substancjalności czasoprzestrzeni (~SUB).
Można sensownie takie
stanowisko utrzymywać, twierdzi Sklar, o ile uzna się absolutność
przyspieszenia ale jednocześnie będzie się uważało to absolutne
przyspieszenie
za pierwotną, monadyczną własność cząsteczek. Standardowo przyjmuje
się, że
przyspieszenie jest zawsze wielkością odniesioną do czegoś, np. do
innych
cząsteczek, do gwiazd stałych lub też do układów
inercjalnych. Propozycja
Sklara zmierza do tego, aby uznać wyrażenia typu „A
jest absolutnie
przyspieszone” za wyrażenie kompletne, tak jak np. „A
jest czerwone”.
Sklar tej - co trzeba przyznać - oryginalnej propozycji nie uzasadnia,
przyznając wprost, że w ramach jego koncepcji nie da się wyjaśnić tego,
iż siły
bezwładności występują w niektórych tylko przypadkach.
Propozycja
Sklara spotkała się z różnym przyjęciem. Np. Hoefer i Ray
(1992, s. 575, 579)
traktują ją jako czysto spekulatywną, a Teller (1991, s. 370) krytykuje
ją jako
hipotezę ad hoc. Akceptują propozycję Sklara
Friedman oraz, pod pewnymi
warunkami, Earman. W odróżnieniu od Sklara Friedman (1983,
s. 232-236)
przypisuje absolutne przyspieszenie w postaci pierwotnej, monadycznej
własności
nie ciałom materialnym, tylko konkretnym torom ciał fizycznych.
Jednakże, na co
zwraca uwagę Earman (1989b, s.163-166), Friedman nie zaproponował
żadnych
alternatywnych teorii, wykraczających poza instrumentalistyczne
wykorzystanie
już istniejących, dla używanych obecnie teorii ruchu.
Znacznie
bardziej wyrafinowaną interpretację idei Sklara proponuje Earman
(1989b,
s.126-128, 154, 214). Earman uważa, że w tej postaci, w jakiej idea ta
została
przedstawiona przez Sklara, jest ona tylko „sprytnym
kuglarskim trikiem”
(1989b, s. 214, p.10), z
drugiej jednak
strony uważa, że pomysł Sklara można rozwinąć w taki sposób,
aby stał się możliwy
do zaakceptowania. Earman proponuje mianowicie tzw. manewr
reprezentacjonistyczny[24].
Manewr ten
polegać ma na tym, aby uznać, że rzeczywistość fizyczna jest u swych
podstaw
relacjonistyczna, tzn. jest opisana przez relacjonistyczne teorie
fizyczne, a
substancjalistyczne opisy tej rzeczywistości, proponowane przez teorie,
których
używamy obecnie, przypisane są rzeczywistości fizycznej przez relację,
która
wiąże jedną określoną, relacjonistyczną rzeczywistość z wieloma
możliwymi,
równoważnymi opisami substancjalistycznymi.
Substancjalistyczne opisy
rzeczywistości byłyby w tej koncepcji jedynie pewnymi reprezentacjami
prawdziwej, relacjonistycznej rzeczywistości. Np. znany argument
Leibniza
przeciwko substancjalizmowi można interpretować w tym duchu
mówiąc, że ten sam
układ ciał, stanowiący pewną określoną rzeczywistość fizyczną dla
relacjonisty,
substancjalista może opisywać na wiele różnych
sposobów po wprowadzeniu
fikcyjnej (według relacjonisty) czasoprzestrzeni w wyniku
„przesuwania” lub
„obracania” tego układu względem
„czasoprzestrzeni” (cudzysłowy ilustrują tu
sposób myślenia relacjonisty).
W
odniesieniu do ruchu manewr reprezentacjonistyczny Earmana polega na
potraktowaniu absolutnego przyspieszenia, występującego w istniejących
absolutystycznych teoriach ruchu, np. absolutnego przyspieszenia z
czasoprzestrzeni Galileusza, jako reprezentacji absolutnego,
pierwotnego
przyspieszenia Sklara. Relacjonista nie może wprost stosować
istniejących
teorii ruchu (newtonowskiej czy relatywistycznej), ponieważ teorie te
substancjalizują czasoprzestrzeń, odwołując się do nie dającej się
zredukować
do rozkładu mas struktury inercjalnej czasoprzestrzeni. Może się
natomiast
starać stworzyć teorię ruchu z absolutnym przyspieszeniem jako
pierwotną,
monadyczną własnością cząstek. Teoria taka powinna zawierać, według
Earmana
(1989b, s. 128), pewne zasady ruchu, które byłyby analogiami
absolutystycznych
praw ruchu (np. newtonowskich) i które powinny pozwalać na
wyjaśnianie i
przewidywanie ruchów cząstek a jednocześnie nie powinny
zawierać zobowiązań
ontologicznych w stosunku do punktów czasoprzestrzeni.
Analogie z
absolutystycznymi prawami ruchu muszą być wystarczająco bliskie, aby
można było
zobaczyć, że reprezentacjami pewnego modelu tej nowej teorii są
elementy pewnej
ściśle określonej klasy równoważnych modeli absolutystycznej
teorii ruchu.
Earman uważa, że gdyby udało się stworzyć teorię spełniającą powyższe
warunki,
wówczas fakt istnienia i stosowania absolutystycznych teorii
ruchu nie
pociągałby za sobą substancjalizowania czasoprzestrzeni.
Po
przedstawieniu powyższego projektu manewru reprezentacjonistycznego dla
problemu ruchu, Earman zapowiada (1989b, s.128) częściową realizację
tego
projektu w końcowej części swojej pracy. Niestety w końcowych
rozdziałach
wspomnianej pracy trudno jest znaleźć częściową choćby realizację owego
projektu. Rozwijany jest tam tylko manewr reprezentacjonistyczny dla
OTW a
problem znalezienia praw ruchu z wykorzystaniem absolutnego
przyspieszenia jako
pierwotnej, monadycznej własności cząstek w ogóle nie jest
poruszany. Sam zaś
earmanowski manewr reprezentacjonistyczny w odniesieniu do OTW jest
trudny do
przyjęcia[25].
Czy
jednak sama potencjalna możliwość istnienia teorii, która
byłaby realizacją
earmanowskiego manewru reprezentacjonistycznego w odniesieniu do
problemu
ruchu, nie uchyla ważności (16)? Sądzę, że nie,
gdyż można
argumentować ogólnie, że żadna zadowalająca teoria tej
postaci istnieć nie
może. Aby jakaś teoria ruchu mogła zostać zaakceptowana w fizyce, musi
umożliwiać
ilościowe opisywanie zjawiska ruchu, np. położeń czy prędkości,
która jest
istotna przy obliczaniu energii i pędu. W takiej teorii przyspieszenie
musi być
określane liczbowo, tak jak ma to miejsce np. w teorii Newtona, gdzie
przyspieszenie obliczane jest względem klasy układów
inercjalnych. Nie może to
być tylko czysto jakościowa teoria stwierdzająca istnienie absolutnego
przyspieszenia. W teorii, która zawierałaby absolutne
przyspieszenie jako
pierwotną, monadyczną własność cząsteczek, przyspieszenie nie mogłoby
by być
określone ilościowo, gdyż nie ma względem czego go policzyć. Propozycję
Sklara
trudno zatem uznać za coś więcej niż „sprytny kuglarski
trik”, i to bez
czynienia żadnych wyjątków dla ewentualnego manewru
reprezentacjonistycznego.
Warto tu jeszcze dodać, że pomysł Sklara jest sprzeczny z tą podstawową
cechą
ruchu, którą fizycy nazywają względnością,
a która polega na tym, że
ruch należy zawsze odnosić do pewnego układu odniesienia.
Należy
zatem uznać ważność (16) i potraktować absolutność ruchu jako ważny
argument na
rzecz substancjalizmu. Nie stawia to jednak relacjonisty w sytuacji
beznadziejnej, gdyż nieistnienie relacjonistycznej teorii ruchu nie
zostało jak
dotąd dowiedzione. Relacjonista może więc w dalszym ciągu szukać teorii
ruchu spełniającej
(REL) lub też skupić się na poszukiwaniu ogólniejszej, nie-substancjalistycznej
teorii zjawisk fizycznych, z której
relacjonistyczna teoria ruchu będzie
wynikała, zgodnie z równoważną dla (16) tezą:
~SUB
Þ
REL
(17)
Przeciwko
substancjalizmowi wysuwa się ostatnio zarzut, odwołujący się do tzw.
argumentu
dziury[26],
a
mający pokazywać, iż substancjalizmu nie da się pogodzić z
determinizmem.
Zarzut ten ma prowadzić do uznania za indeterministyczne takich
podstawowych
teorii fizycznych, jak mechanika newtonowska, czy też teoria
względności, które
powszechnie uznawane są za deterministyczne. Argument ten jednak nie
trafia
w esencjalistyczną
wersję
substancjalizmu, w której uznaje się za esencjalne własności
punktów
czasoprzestrzeni własności takie, jak metryczne i/lub absolutne
(niezmiennicze
względem transformacji symerii), o ile tylko weźmie się pod uwagę
ograniczenia,
jakie nakłada wspomniana esencjalność na aktywną interpretację
ogólnej
współzmienniczości[27].
5.Wnioski
W swojej pracy
starałem się pokazać,
czego możemy się nauczyć o czasie i przestrzeni studiując zjawisko
ruchu.
Problemami, które mnie szczególnie interesowały,
były symetrie czasu i
przestrzeni, struktury, w które są wyposażone oraz ich
status ontologiczny.
Problemy te analizowałem w oparciu o klasyczne teorie ruchu, jakie
zawarte są w
fizyce newtonowskiej oraz szczególnej i ogólnej
teorii względności.
Przypominając krótko, czasoprzestrzennymi symetriami wyżej
wymienionych teorii
są (odpowiednio) przekształcenia Galileusza, Poincarégo oraz
najogólniejsza grupa wszystkich
przekształceń różniczkowalnych. Wymienione przekształcenia
symetrii umożliwiają wprowadzenie odpowiednich struktur dla czasu i
przestrzeni
i dokonanie w nich podziału na obiekty absolutne (niezmienniki
przekształceń
symetrii) oraz dynamiczne. Istotnym faktem, zasługującym w tym momencie
również
na przypomnienie, jest to, że wraz z teorią względności czas i
przestrzeń,
rozpatrywane osobno, zostały skazane - by użyć słów
Minkowskiego - na odejście
w cień a na arenie pojawił się nowy twór, którym
jest czasoprzestrzeń.
W
pracy swojej argumentowałem na rzecz tezy,
iż wszystkie trzy teorie ruchu są abolutystycznymi teoriami ruchu i
pociąga to
jako swoją konsekwencję substancjalność przestrzeni (w teorii
newtonowskiej)
lub czasoprzestrzeni (w teorii względności). Starałem się
również pokazać, że
earmanowska próba uniknięcia powyższej inferencji przy
pomocy tzw. manewru
reprezentacjonistycznego, przeprowadzonego w oparciu o propozycję
Sklara
potraktowania absolutnego przyspieszenia jako pierwotnej, monadycznej
własności
cząsteczek, jest, w przedstawionej postaci, niemożliwa do
zaakceptowania.
REFERENCES
Augustynek, Z. (1994). Z ontologii
czasoprzestrzeni. Filozofia
nauki 6, 5-13.
Barbour, J. B. (1974). Relative -
Distance Machian
Theories. Nature 249,
328-329, erratum Nature 250,
606.
Barbour, J. B.,
Bertotti, B (1977). Gravity and Inertia in a Machian Framework. Nuovo
Cimento 38B, 1-27.
Berkeley, G.
(1752). De motu. In: D. M. Jesseph (Ed. and trans.)
De motu and the
Analyst. Dordrecht: Kluwer
Akademik Press
(1992).
Crawford, F.
S., Cresti, M.,
Good, M. L., Gottstein, K., Lyman, E. M.,
Solmitz, F. T., Stevenson, M. L., Ticho, H. K. (1957). Detection of
Parity
Nonconservation in L Decay. Physical
Review 108, 1102-1103.
Earman, J.
(1989a). Remarks on
Relational Theories of Motion. Canadian Journal of Philosophy
19,
83-87.
Earman, J.
(1989b).World
Enough and Space-Time.
Earman, J.,
Norton, J. (1987).
What Price Space-Time Substantivalism? The Hole Story. British
Journal for
the Philosophy of Science.
38, 515-525.
Einstein, A.
(1949). Autobografical Notes.
In P. A. Schlipp (Ed.), Albert Einstein: Philosopher -
Scientist. Evanstone
Friedman, M.
(1973). Relativity Principles, Absolute Objects, and Symmetry Group. In
P.
Suppies (Ed.), Space, Time, and Geometry.
Dordrecht:
D. Reidel.
Friedman, M.
(1983). Foundation of Space-Time
Theories. Princeton:
Galileo, G.
(1632).
Dialogue Concerning the Chief World Systems - Ptolemaic &
Copernican.
(Trans. by S. Drake),
Geroch, R. (1972).
Einstein Algebras. Communication in Mathematical Physics 26, 271-279.
Gołosz, J. (1997). O pewnym
argumencie na rzecz
substancjalizmu. Filozofia Nauki 3,
15-27.
Gołosz,
J. (2000). O tzw. argumencie dziury. Filozofia Nauki
1, 35-72.
Hawking, S.W., Ellis, G.F.R.
(1973). The Large
Scale Structure of
Space-Time.
Heller, M.
(1991). Osobliwy
Wszechświat. Warszawa: PWN.
Heller, M. (1993). Fizyka
ruchu i czasoprzestrzeni.
Warszawa:
PWN.
Hoefer, C.,
Ray, C. (1992). Review of Earman (1989). British
Journal for the
Philosophy of Science 43, 573-580.
Horwich, P.
(1978).
On the existence of Times, Space, and Space-Times. Nous
12, 396-419.
Infeld, L.,
Plebański, J. (1960). Motion and Relativity.
Kopczyński, W.,
Trautman, A. (1992). Spacetime and Gravitation.
Warszawa -
Leibniz, G. W.
(1969). Polemika
z S. Clarke’iem. w Wyznanie
wiary
filozofa, Warszawa, PWN.
Mach, E. (1883). Die
Mechanik in ihrer
Entwiklung. 9 Auflage,
Malament, D. (1985) A Modest Remark
about Reichenbach,
Rotation and Relativity. Philosophy of Science 52,
615-620.
Reichenbach, H.
(1957). The Philosophy of Space and Time.
Sklar, L.
(1976). Space,
Time and Spacetime.
Teller, P.
(1991). Substance,
Relations and Arguments about the Nature
of Space-Time.
The
Philosophical Review, 3 Vol.
C, 363-397.
Wald,
R. M.
(1984). General
Relativity.
* Autor pragnie podziękować Prof. Helenie Eilstein za inspirację oraz cenne uwagi do pierwszej wersji tej pracy.
[1] W pracy tej będę używał terminu „zdarzenie” w sensie właściwym, na oznaczenie tego, co zachodzi czy też wydarza się w jakimś punkcie czasoprzestrzennym. Fizycy relatywiści używają terminu „zdarzenie" („event” ) dwuznacznie; rozumiejąc go albo w sensie właściwym, albo też posługując się nim dla oznaczenia punktu czasoprzestrzeni, w którym zachodzi zdarzenie w sensie właściwym.
Stanowiska substancjalizmu, relacjonizmu i atrybutywizmu zostaną precyzyjniej zdefiniowane w dalszej części pracy.
[2] Chociaż Leibniz był przeciwnikiem koncepcji substancjalności czasu i przestrzeni, to jednak zdawał się, dość paradoksalnie, dopuszczać, że istnieje coś takiego jak ruch absolutny i że jest on czymś innym niż zwykły, względny ruch ciał. Świadczą o tym fragmenty jego piątego pisma do Clarke’a: „Przyznaję wszelako, że istnieje różnica pomiędzy absolutnym i prawdziwym ruchem ciała a zwykłą względną zmianą jego położenia wobec innego ciała. Kiedy bowiem bezpośrednia przyczyna zmiany tkwi w ciele, znajduje się ono w ruchu i wtenczas położenie innych ciał względem niego ulega w następstwie zmianie, mimo że przyczyna tej zmiany nie tkwi w nich wcale.” (Leibniz (1969), s. 391)
[23] Problemy związane z odróżnianiem indywiduów od własności w teorii naukowej omawiam w swojej pracy 1997. Różne możliwe rozumienia substancjalizmu analizuje Augustynek 1994. Przyjęcie, że podstawowymi składnikami czasoprzestrzeni są nie punkty a pewne obiekty rozciągłe, wymagałoby w powyższej definicji tylko jednej zmiany; zastąpienia punktów czasoprzestrzeni tymi obiektami.
[24] Earman 1989b, s. 120, 127-128, 170-171.
[25] Earmanowski manewr reprezentacjonistyczny w odniesieniu do OTW opiera się na idei Gerocha (1972) dokonania takiej modyfikacji standardowej wersji OTW, aby teoria ta mogła obywać się bez punktów czasoprzestrzeni. Por. Gołosz 1997, 2000.
[26] Argument ten przedstawiony został przez Earmana i Nortona (1987). Por. również Earman (1989b).
[27] Por. Gołosz (2000).
